
{"id":1160,"date":"2011-08-19T10:05:06","date_gmt":"2011-08-19T08:05:06","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=1160"},"modified":"2011-09-04T15:16:33","modified_gmt":"2011-09-04T13:16:33","slug":"yoffe-z-synem-herreweghe-z-zespolem","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2011\/08\/19\/yoffe-z-synem-herreweghe-z-zespolem\/","title":{"rendered":"Yoffe z synem, Herreweghe z zespo\u0142em"},"content":{"rendered":"<p>O 18., jak ju\u017c pod poprzednim wpisem wspomnia\u0142 <strong>Marcin D., <\/strong>zagra\u0142a w Filharmonii Narodowej Dina Yoffe z synem &#8211; Danielem Vaimanem. Niestety w Sali Kameralnej, kt\u00f3r\u0105 po prostu rozsadzali d\u017awi\u0119kiem, ale\u00a0rozumiem, \u017ce organizatorzy bali si\u0119 o frekwencj\u0119. Na nowej p\u0142ycie graj\u0105 na instrumentach historycznych i brzmi to zapewne ca\u0142kiem inaczej. Jeszcze jej nie s\u0142ysza\u0142am, natomiast zosta\u0142 mi odtworzony fragment Kon<em>certu f-moll<\/em> w wersji na\u00a0JEDEN fortepian w wykonaniu Diny Yoffe &#8211; i zachwyci\u0142am si\u0119, jak ta pianistka potrafi\u0142a ju\u017c zaprzyja\u017ani\u0107 si\u0119 z pleyelem (kt\u00f3rego sobie ulubi\u0142a), \u017ceby wydoby\u0107 z niego tak rozmaite barwy, r\u00f3\u017cnicuj\u0105c partie orkiestry i fortepianu.<\/p>\n<p>Wiecz\u00f3r rodzinny, z utworami Rachmaninowa, Szostakowicza, Schuberta i Chopina, by\u0142 uroczy, ale mia\u0142 dla mnie pewien mankament (poza g\u0142o\u015bno\u015bci\u0105). Yoffe jest jednak wi\u0119kszego formatu osobowo\u015bci\u0105 muzyczn\u0105, kt\u00f3ra umie w naturalny spos\u00f3b, plastycznie kszta\u0142towa\u0107 fraz\u0119. Niestety Vaiman jest bardziej p\u0142aski w ekspresji, co ujawni\u0142o si\u0119 zw\u0142aszcza w utworach na cztery r\u0119ce, gdy gra\u0142 g\u00f3rne, melodyczne partie. A\u017c si\u0119 \u017ca\u0142owa\u0142o, \u017ce to nie jego matka gra melodi\u0119, kt\u00f3ra pod jej palcami by o\u017cy\u0142a. Ale og\u00f3lnie atmosfera by\u0142a niezwykle sympatyczna.<\/p>\n<p>Za to w Studiu im. Lutos\u0142awskiego&#8230; Herreweghe zn\u00f3w przeszed\u0142 samego siebie. Najpierw <em>Step<\/em> Noskowskiego &#8211; zupe\u0142nie nowe w naszych uszach brzmienia, precyzja, a zarazem nastrojowo\u015b\u0107. Ten utw\u00f3r m\u00f3g\u0142by by\u0107 znakomit\u0105 muzyk\u0105 filmow\u0105, ilustruj\u0105c\u0105 krajobrazy. W wykonaniu Orchestre des Champs-Elys\u00e9es nabra\u0142 niezliczonych odcieni.<\/p>\n<p>Potem zagra\u0142 <em>Koncert f-moll<\/em> Chopina Alexander Lonquich. O swojej s\u0142abo\u015bci do jego gry ju\u017c tu nieraz pisa\u0142am; jego\u00a0typ muzykalno\u015bci niezmiernie mi odpowiada. Przepi\u0119knie odda\u0142 ca\u0142\u0105 poezj\u0119 tego utworu, a orkiestra w niczym mu nie ust\u0119powa\u0142a, a c\u00f3\u017c za wsp\u00f3\u0142praca! Tak uwa\u017ca\u0107 na siebie wzajem, a jednocze\u015bnie gra\u0107 tak perfekcyjnie &#8211; jednak d\u0119te w drugiej cz\u0119\u015bci nie musz\u0105 wchodzi\u0107 nier\u00f3wno, a sol\u00f3wki mog\u0105 mie\u0107 wdzi\u0119k &#8211; to naprawd\u0119 rzadko si\u0119 na koncertach spotyka. Lonquich zaczarowa\u0142 te\u017c publiczno\u015b\u0107 i zagra\u0142 na bis <em>Preludium cis-moll<\/em> op. 45 Chopina oraz <em>Wzlot<\/em> z <em>Utwor\u00f3w fantastycznych<\/em> Schumanna. Ujmuj\u0105cy by\u0142 Herreweghe, kt\u00f3ry na bisy usiad\u0142 sobie skromniutko w orkiestrze, na stopniu sceny.<\/p>\n<p>Drug\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 po\u015bwi\u0119ci\u0142 Brahmsowi. Najpierw <em>Begr\u00e4bnisgesang<\/em>, wczesny utw\u00f3r z ducha protestanckiego, z niewielkim zespo\u0142em d\u0119tym i ch\u00f3rem okalaj\u0105cym go &#8211; godne po\u017cegnanie zmar\u0142ej osoby. Potem tragiczna <em>Rapsodia<\/em> na alt, ch\u00f3r m\u0119ski i orkiestr\u0119 do tekstu Goethego <em>Podr\u00f3\u017c zimowa w g\u00f3ry Harzu<\/em>. Ann Hallenberg \u015bpiewa\u0142a z do\u015b\u0107 dyskretn\u0105, ale wyrazist\u0105\u00a0ekspresj\u0105 (barw\u0119 ma mniej altow\u0105 ni\u017c &#8222;prawdziwe&#8221; alty w rodzaju Jadwigi Rappe); wszyscy razem oddali t\u0119 szczeg\u00f3ln\u0105 pos\u0119pno\u015b\u0107, rozpacz, zw\u0105tpienie. I na koniec <em>Schicksallied<\/em>, do tekstu H\u00f6lderlina, przeplataj\u0105ca nastroje anielsko\u015bci z powracaj\u0105cym zn\u00f3w zw\u0105tpieniem. Tak g\u0142\u0119boko ludzkie i wzruszaj\u0105ce s\u0105 te dzie\u0142a, \u017ce publiczno\u015b\u0107 nie by\u0142a w stanie wypu\u015bci\u0107 muzyk\u00f3w. A Herreweghe doda\u0142 jeszcze jeden motet (nie znam jego tytu\u0142u) na ch\u00f3r a cappella &#8211; w\u0142a\u015bnie jego ch\u00f3r\u00a0jest szczeg\u00f3lnie zachwycaj\u0105cy, ma\u00a0absolutnie naturaln\u0105 emisj\u0119, \u015bpiewa, jakby oddycha\u0142. Sam za\u015b dyrygent niesie na scenie atmosfer\u0119 absolutnej pewno\u015bci i spokoju. Z jego koncert\u00f3w cz\u0142owiek wychodzi lepszy, i tak by\u0142o te\u017c wczoraj.<\/p>\n<p>PS. Kto by\u0142 zaintrygowany kamerami na koncercie Marthy i przyjaci\u00f3\u0142 &#8211; tak, to by\u0142y kamery pracuj\u0105ce dla NIFC. Je\u015bli Artystka zaakceptuje, koncert wyjdzie na DVD!<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>O 18., jak ju\u017c pod poprzednim wpisem wspomnia\u0142 Marcin D., zagra\u0142a w Filharmonii Narodowej Dina Yoffe z synem &#8211; Danielem Vaimanem. Niestety w Sali Kameralnej, kt\u00f3r\u0105 po prostu rozsadzali d\u017awi\u0119kiem, ale\u00a0rozumiem, \u017ce organizatorzy bali si\u0119 o frekwencj\u0119. Na nowej p\u0142ycie graj\u0105 na instrumentach historycznych i brzmi to zapewne ca\u0142kiem inaczej. Jeszcze jej nie s\u0142ysza\u0142am, natomiast [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1160"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1160"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1160\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1275,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1160\/revisions\/1275"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1160"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1160"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1160"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}