
{"id":11619,"date":"2025-01-09T19:01:00","date_gmt":"2025-01-09T18:01:00","guid":{"rendered":"https:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=11619"},"modified":"2025-01-09T19:09:26","modified_gmt":"2025-01-09T18:09:26","slug":"cwierc-wieku-butterfly","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2025\/01\/09\/cwierc-wieku-butterfly\/","title":{"rendered":"\u0106wier\u0107 wieku Butterfly"},"content":{"rendered":"\n<p>Nie opery w og\u00f3le oczywi\u015bcie, ale realizacji duetu Mariusz Treli\u0144ski-Boris Kudli\u010dka w warszawskiej Operze Narodowej. Ich pierwszej i najlepszej.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>To dwaj g\u0142\u00f3wni autorzy, ale trzeba jeszcze doda\u0107 autor\u00f3w kostium\u00f3w &#8211; Magdalen\u0119 Tes\u0142awsk\u0105 i Paw\u0142a Grabarczyka oraz ruchu scenicznego &#8211; Emila Weso\u0142owskiego. Ch\u00f3r przygotowa\u0142 w\u00f3wczas Bogdan Gola, a \u015bwiat\u0142ami zajmowa\u0142 si\u0119 niezapomniany Stanis\u0142aw Zi\u0119ba. <a href=\"https:\/\/encyklopediateatru.pl\/przedstawienie\/9894\/madame-butterfly\">Premiera<\/a> mia\u0142a miejsce 29 maja 1999 r., wi\u0119c to \u0107wier\u0107wiecze ju\u017c min\u0119\u0142o, ale teatr obchodzi je tak\u017ce w tym sezonie. Zreszt\u0105 to chyba jedyna realizacja tych autor\u00f3w, kt\u00f3ra regularnie powraca w ka\u017cdym chyba sezonie, spektakl, kt\u00f3ry sta\u0142 si\u0119 legend\u0105 tego teatru. W ten weekend, w pi\u0105tek i niedziel\u0119, tytu\u0142ow\u0105 rol\u0119 b\u0119dzie \u015bpiewa\u0107 Aleksandra Kurzak (kt\u00f3ra <a href=\"https:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2021\/03\/06\/powrot-aleksandry-kurzak\/\">od paru lat<\/a> zn\u00f3w si\u0119 pojawia na tej scenie), wr\u00f3ci te\u017c 2 lutego. Natomiast Izabela Matu\u0142a, r\u00f3wnie\u017c znakomita w tej roli, wyst\u0105pi w sobot\u0119, a tak\u017ce 31 stycznia. Ciekawostka &#8211; pod koniec kwietnia i maja obie panie b\u0119d\u0105 podobnie si\u0119 wymienia\u0107 w <em>Tosce<\/em>.<\/p>\n\n\n\n<p>Pami\u0119tam, jakim wydarzeniem by\u0142a premiera tego spektaklu. Chyba dot\u0105d nie widzieli\u015bmy na tej scenie tak malarskiego dzie\u0142a, bez kiczowatych japo\u0144skich dos\u0142owno\u015bci, ale z japo\u0144skim posmakiem niew\u0105tpliwie. Tyle \u017ce raczej spod znaku szczeg\u00f3lnej, minimalistycznej niemal oszcz\u0119dno\u015bci \u015brodk\u00f3w, jak w sztuce wsp\u00f3\u0142czesnej czy w pracach japo\u0144skich projektant\u00f3w mody (np. Kenzo). Ciekaw\u0105 rzecz opowiada scenograf w <a href=\"https:\/\/www.designalive.pl\/boris-kudlicka-caly-czas-ciagnelo-mnie-do-architektury\/\">tym wywiadzie<\/a>: \u017ce wraz z re\u017cyserem zaczynali od reklamowych spot\u00f3w &#8222;proszk\u00f3w do prania i \u015brodk\u00f3w do czyszczenia rur&#8221;. &#8222;To by\u0142a bardzo kreatywna praca, kt\u00f3ra da\u0142a nam do\u015bwiadczenie pracy z kamer\u0105 i z nowoczesn\u0105 technologi\u0105 filmow\u0105, z makietami, pierwszymi green boxami. W tamtych czasach w bran\u017cy reklamowej by\u0142y pieni\u0105dze i nie by\u0142o dyktatu klienta&#8221;. A potem wymarzyli sobie wsp\u00f3ln\u0105 <em>Madam\u0119 Butterfly<\/em>, nie maj\u0105c w og\u00f3le zam\u00f3wienia na t\u0119 oper\u0119 &#8211; tego te\u017c nie wiedzia\u0142am. Wiedzia\u0142am, \u017ce Treli\u0144ski mia\u0142 w\u00f3wczas za sob\u0105 tylko <em>Wyrywacza serc<\/em> El\u017cbiety Sikory na kameralnej scenie, a Kudli\u010dka m.in. scenografi\u0119 do s\u0142awetnego, absurdalnego <em>Strasznego dworu<\/em> Andrzeja \u017bu\u0142awskiego, kt\u00f3ry w\u00f3wczas wywo\u0142a\u0142 skandal, ale scenografowi da\u0142 pole do popisu.<\/p>\n\n\n\n<p>Treli\u0144ski o pierwszej ich wsp\u00f3lnej realizacji operowej dzi\u015b m\u00f3wi: \u201e\u0141atwo jest robi\u0107 rewolucj\u0119, jak si\u0119 nic nie wie&#8221;. Mo\u017ce i tak, ale te\u017c intuicja wspaniale tu zadzia\u0142a\u0142a. I odwaga. Pami\u0119tam, jakie wra\u017cenie na mnie zrobi\u0142 fakt, \u017ce wreszcie kto\u015b nie wystraszy\u0142 si\u0119 tej ogromnej przestrzeni scenicznej i zrobi\u0142 opowie\u015b\u0107 na jej miar\u0119. I \u017ce ta opowie\u015b\u0107 snuje si\u0119 w tempie scenicznym ca\u0142kowicie odpowiadaj\u0105cym muzycznemu. Nawiasem m\u00f3wi\u0105c nie do ko\u0144ca ma racj\u0119 autor(-ka?) <a href=\"https:\/\/teatrwielki.pl\/kalendarium\/2024-2025\/madame-butterfly\/termin\/2025-01-10_19-00\/\">om\u00f3wienia<\/a> na stronie Opery Narodowej pisz\u0105c, \u017ce muzyka Pucciniego to &#8222;wyobra\u017cenia kompozytora na temat melodii japo\u0144skich dostosowane do systemu harmonicznego muzyki europejskiej&#8221;. Ot\u00f3\u017c nie s\u0105 to bynajmniej wyobra\u017cenia &#8211; dostosowane s\u0105 rzeczywi\u015bcie, ale to cytaty autentycznych melodii, kt\u00f3re Puccini studiowa\u0142. Podawa\u0142am ju\u017c tu kiedy\u015b <a href=\"https:\/\/www.daisyfield.com\/music\/htm\/-colls\/Puccini.htm\">ten link<\/a>, ale wrzucam jeszcze raz, bo bardzo ciekawy.<\/p>\n\n\n\n<p>Ta realizacja wzbudzi\u0142a zachwyt nie tylko w nas, ale te\u017c, jak pami\u0119tamy, u Pl\u00e1cido Domingo, kt\u00f3ry porwa\u0142 j\u0105 do prowadzonej przez siebie opery w Waszyngtonie. Przejecha\u0142a si\u0119 ona r\u00f3wnie\u017c do Petersburga, Walencji, Tel-Awiwu i w kilka jeszcze miejsc. To prawda, \u017ce lepszego spektaklu Treli\u0144ski i Kudli\u010dka ju\u017c nie stworzyli &#8211; i ju\u017c nie stworz\u0105, bo scenograf sta\u0142 si\u0119 obecnie architektem.<\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nie opery w og\u00f3le oczywi\u015bcie, ale realizacji duetu Mariusz Treli\u0144ski-Boris Kudli\u010dka w warszawskiej Operze Narodowej. Ich pierwszej i najlepszej.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11619"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=11619"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11619\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":11623,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11619\/revisions\/11623"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=11619"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=11619"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=11619"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}