
{"id":11750,"date":"2025-03-19T22:50:24","date_gmt":"2025-03-19T21:50:24","guid":{"rendered":"https:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=11750"},"modified":"2025-03-19T22:50:24","modified_gmt":"2025-03-19T21:50:24","slug":"different-trains-ale-nie-reicha","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2025\/03\/19\/different-trains-ale-nie-reicha\/","title":{"rendered":"Different Trains &#8211; ale nie Reicha"},"content":{"rendered":"\n<p>Sekstet znanych polskich muzyk\u00f3w nazwa\u0142 tak swoj\u0105 p\u0142yt\u0119, cho\u0107 nie zawiera ona znanego utworu Steve&#8217;a Reicha pod tym tytu\u0142em, lecz dzie\u0142a Andrzeja Panufnika i Mieczys\u0142awa Wajnberga.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Ukaza\u0142a si\u0119 ju\u017c par\u0119 miesi\u0119cy temu, ale dzi\u015b arty\u015bci zaprezentowali jej zawarto\u015b\u0107 na \u017cywo, w ramach cyklu \u015arody na Ok\u00f3lniku. W sk\u0142ad sekstetu wchodz\u0105: skrzypaczki Anna Maria Sta\u015bkiewicz i Maria S\u0142awek, altowioli\u015bci Katarzyna Budnik i Artur Rozmys\u0142owicz i wiolonczeli\u015bci Marcin Zdunik i Rafa\u0142 Kwiatkowski. Jak si\u0119 okazuje, grywaj\u0105 ze sob\u0105 jeszcze od czas\u00f3w studenckich, a \u017ce dzia\u0142ali w r\u00f3\u017cnych miastach, doje\u017cd\u017cali do siebie; obecnie wi\u0119kszo\u015b\u0107 jest zwi\u0105zana z Warszaw\u0105, tylko Artur Rozmys\u0142owicz przyje\u017cd\u017ca z Wroc\u0142awia.<\/p>\n\n\n\n<p>Sk\u0105d tytu\u0142? Po pierwsze, pierwszym, wa\u017cnym punktem programu jest utw\u00f3r Panufnika <em>Trains of Thought<\/em>. Tytu\u0142 dwuznaczny &#8211; mo\u017ce oznacza\u0107 &#8222;poci\u0105gi my\u015bli&#8221; albo &#8222;ci\u0105gi my\u015bli&#8221; &#8211; ale jad\u0105cy poci\u0105g s\u0142yszymy wr\u0119cz dos\u0142ownie poprzez charakterystyczny rytm powtarzaj\u0105cy si\u0119 jako ostinato w ca\u0142ym utworze. Po drugie, owe poci\u0105gi w tytule p\u0142yty mo\u017cna rozumie\u0107 jako drogi do emigracji. Co prawda Panufnik lecia\u0142 do Wielkiej Brytanii samolotem, a Wajnberg w stron\u0119 wschodniej granicy szed\u0142 pieszo, ale nie b\u0105d\u017amy drobiazgowi.<\/p>\n\n\n\n<p>Teoretycznie Panufnika jest tu wi\u0119cej &#8211; trzy utwory, w tym drugi, <em>Modlitwa<\/em>, zosta\u0142 opracowany przez jego c\u00f3rk\u0119 Roxann\u0119, ale w\u0142a\u015bciwego autorstwa nie da si\u0119 tu zaprzeczy\u0107 dzi\u0119ki typowym dla niego rzewnym brzmieniom jednoczesnego dur i moll; te same brzmienia s\u0105 w zamykaj\u0105cej ten zestaw utwor\u00f3w autorskiej wersji sekstetowej ch\u00f3ralnego dzie\u0142a <em>Song to the Virgin Mary<\/em> (mia\u0142am przyjemno\u015b\u0107 \u015bpiewa\u0107 j\u0105 w ch\u00f3rze, nawet na Warszawskiej Jesieni). Jednak ta delikatna i ezoteryczna muzyka okaza\u0142a si\u0119 ramami do centralnego dzie\u0142a: <em>Symfonii kameralnej nr 3<\/em> op. 151 Wajnberga, opracowanej przez Mari\u0119 S\u0142awek na sekstet smyczkowy.<\/p>\n\n\n\n<p>To ju\u017c zreszt\u0105 opracowanie opracowania: symfonia ta powsta\u0142a pod koniec \u017cycia kompozytora, w 1991 r., ale Wajnberg wr\u00f3ci\u0142 tu cz\u0119\u015bciowo do <em>V Kwartetu smyczkowego<\/em> op. 27 z 1945 r. Pozosta\u0142a cz\u0119\u015b\u0107 pierwsza, rozpoczynaj\u0105ca si\u0119 od d\u0142ugiej, hipnotycznej melodii granej przez skrzypce. Pomini\u0119ta zosta\u0142a druga cz\u0119\u015b\u0107 kwartetu, przypominaj\u0105ca troch\u0119 marsz cyrkowy a la Nino Rota; p\u00f3\u017aniejsze, \u017cywe scherzo jest cz\u0119\u015bci\u0105 w symfonii cz\u0119\u015bci\u0105 drug\u0105. Jej trzecia cz\u0119\u015b\u0107 r\u00f3wnie\u017c rozpoczyna si\u0119 od skrzypcowego solo i odpowiada czwartej cz\u0119\u015bci kwartetu, natomiast fina\u0142 jest inny, nostalgiczny, zadziwiaj\u0105cy epizodami przypominaj\u0105cymi barokow\u0105 saraband\u0119. Jak to u Wajnberga, wszystko ostatecznie rozp\u0142ywa si\u0119 w ciszy. Chcia\u0142oby si\u0119 w tej ciszy pozosta\u0107, ale szcz\u0119\u015bliwie cichutki jest wst\u0119p do pie\u015bni Panufnika, wi\u0119c nie ma tu ra\u017c\u0105cego kontrastu.<\/p>\n\n\n\n<p>Pi\u0119kny repertuar, pi\u0119knie wykonany.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Sekstet znanych polskich muzyk\u00f3w nazwa\u0142 tak swoj\u0105 p\u0142yt\u0119, cho\u0107 nie zawiera ona znanego utworu Steve&#8217;a Reicha pod tym tytu\u0142em, lecz dzie\u0142a Andrzeja Panufnika i Mieczys\u0142awa Wajnberga.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11750"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=11750"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11750\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":11751,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11750\/revisions\/11751"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=11750"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=11750"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=11750"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}