
{"id":11767,"date":"2025-03-29T22:38:49","date_gmt":"2025-03-29T21:38:49","guid":{"rendered":"https:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=11767"},"modified":"2025-03-30T09:48:04","modified_gmt":"2025-03-30T07:48:04","slug":"koffler-odkryty","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2025\/03\/29\/koffler-odkryty\/","title":{"rendered":"Koffler odkryty"},"content":{"rendered":"\n<p>Kiedy zdarzaj\u0105 si\u0119 takie sensacje jak odkrycie r\u0119kopisu <em>Kwartetu smyczkowego<\/em> J\u00f3zefa Kofflera, kt\u00f3ry le\u017ca\u0142 sobie w bibliotece Royal College of Music, nie spos\u00f3b nie westchn\u0105\u0107: ile\u017c to jeszcze wybitnych dzie\u0142 spoczywa w r\u00f3\u017cnych archiwach&#8230;<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Odkrycia dokona\u0142a prof. Iwona Linstedt z Instytutu Muzykologii UW podczas kwerendy, jak\u0105 przeprowadza\u0142a na u\u017cytek tworzonego wraz z dr Micha\u0142em Piekarskim <a href=\"https:\/\/koffler.polmic.pl\/\">nowego portalu monograficznego<\/a> po\u015bwi\u0119conego temu nieco zapomnianemu dzi\u015b kompozytorowi, pierwszemu polskiemu dodekafoni\u015bcie, b\u0119d\u0105cemu jedn\u0105 z wybitniejszych, a na pewno bardziej interesuj\u0105cych postaci muzycznych okresu mi\u0119dzywojennego. Postaci\u0105 wszechstronn\u0105, bo by\u0142 nie tylko kompozytorem, ale te\u017c cenionym pedagogiem i publicyst\u0105 muzycznym, za\u0142o\u017cycielem pisma &#8222;Orkiestra&#8221; wydawanego w Przemy\u015blu. Przez wi\u0119kszo\u015b\u0107 \u017cycia dzia\u0142a\u0142 we Lwowie i to zapewne jeden z powod\u00f3w, dla kt\u00f3rych mniej o nim p\u00f3\u017aniej pami\u0119tano; nie bez znaczenia by\u0142y powojenne lata socrealizmu, kiedy to &#8222;formalizm&#8221; by\u0142 t\u0119piony. Poza tym by\u0142 \u017bydem, co te\u017c w polskim spo\u0142ecze\u0144stwie szczeg\u00f3lnie nie pomaga\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>Po latach powsta\u0142a pierwsza monografia kompozytora, kt\u00f3r\u0105 napisa\u0142 fascynuj\u0105cy si\u0119 postaci\u0105 Kofflera prof. Maciej Go\u0142\u0105b. Jednak teraz mamy ju\u017c du\u017co wi\u0119cej \u017ar\u00f3de\u0142, coraz wi\u0119kszy dost\u0119p do wielu dokument\u00f3w w sieci, dzi\u0119ki czemu coraz wi\u0119cej wiemy, cho\u0107 wci\u0105\u017c za ma\u0142o. Trzeci autor obecny na portalu, Piotr Szalsza, napisa\u0142 esej o wiede\u0144skich pi\u0119ciu latach Kofflera, ale m\u00f3wi, \u017ce to dopiero pocz\u0105tek bada\u0144 i kiedy zbierze si\u0119 wi\u0119cej informacji, zostan\u0105 do\u0142\u0105czone. Zajmuje si\u0119 te\u017c sprawami \u017cydowskimi w jego \u017cyciu, o czym wci\u0105\u017c wiemy bardzo niewiele. Przed sam\u0105 wojn\u0105 kompozytor ochrzci\u0142 si\u0119 wraz z rodzin\u0105, jednak to mu nic nie pomog\u0142o; gdy weszli Sowieci, zosta\u0142 we Lwowie i nadal dzia\u0142a\u0142, ale gdy po paru latach weszli hitlerowcy, wywie\u017ali Koffler\u00f3w do getta w Wieliczce. Po likwidacji getta uciekli i przez pewien czas si\u0119 ukrywali; gdzie i kiedy zgin\u0119li, do dzi\u015b nie wiadomo.<\/p>\n\n\n\n<p>Dzi\u015b w sali im. prof. Jana Baszkiewicza na UW odby\u0142 si\u0119 pokaz nowego portalu. Naprawd\u0119 warto si\u0119 po nim pokr\u0119ci\u0107, bo jest tam mn\u00f3stwo fascynuj\u0105cych informacji (nie tylko o nim, ale te\u017c o kontekstach), a b\u0119dzie jeszcze uzupe\u0142niany. Niekt\u00f3rych utwor\u00f3w mo\u017cna te\u017c wys\u0142ucha\u0107. Dzisiejsze wykonanie <em>Kwartetu smyczkowego<\/em> op. 20 z 1934 r. by\u0142o nagrywane; warunki akustyczne nie by\u0142y najlepsze (co\u015b bucza\u0142o), ale je\u015bli muzycy Kwartetu \u015al\u0105skiego si\u0119 zgodz\u0105, to by\u0107 mo\u017ce nagranie te\u017c zostanie wrzucone na stron\u0119. Zreszt\u0105 Kwartet \u015al\u0105ski zamierza nagra\u0107 ten utw\u00f3r porz\u0105dnie. A jaki on jest? Czterocz\u0119\u015bciowy, dodekafoniczny, ale to &#8211; jak to okre\u015bli\u0142am kiedy\u015b &#8211; &#8222;dodekafonia z ludzk\u0105 twarz\u0105&#8221;, charakterystyczna dla Kofflera. Utw\u00f3r mo\u017ce niezbyt \u0142atwy, ale wysokiej jako\u015bci. Koffler zadedykowa\u0142 go angielskiemu muzykologowi Edwardowi Dentowi, tw\u00f3rcy i pierwszemu wieloletniemu prezesowi Mi\u0119dzynarodowego Towarzystwa Muzyki Wsp\u00f3\u0142czesnej, zapewne pragn\u0105c, by dzie\u0142o mog\u0142o by\u0107 wykonane na kt\u00f3rym\u015b z organizowanych przez towarzystwo festiwali (trzy inne jego utwory by\u0142y wykonane w latach 1931-38). Jednak do tego nie dosz\u0142o i prawdopodobnie dzi\u015b dzie\u0142o zabrzmia\u0142o po raz pierwszy. I na pewno nie ostatni.<\/p>\n\n\n\n<p>***<\/p>\n\n\n\n<p>Dzi\u015b min\u0119\u0142o 5 lat od \u015bmierci Krzysztofa Pendereckiego. Jak to zlecia\u0142o&#8230; Z tej okazji, a tak\u017ce z okazji 20. rocznicy \u015bmierci Jana Paw\u0142a II, w Rzymie, w bazylice Santa Maria Maggiore, 1 kwietnia wykonane zostanie <em>Credo<\/em> z udzia\u0142em polskich muzyk\u00f3w (Filharmonia Krakowska, ch\u00f3ry, soli\u015bci, dyr. Maciej Tworek). To samo dzie\u0142o pod t\u0105 sam\u0105 dyrekcj\u0105, ale si\u0142ami przede wszystkim Akademii Muzycznej zabrzmia\u0142o w Krakowie 26 marca. Przez cz\u0119\u015b\u0107 zesz\u0142ego roku zajmowa\u0142am si\u0119 pisaniem ma\u0142ej monografii tego kompozytora (jak dobrze p\u00f3jdzie, wyjdzie za rok), od\u015bwie\u017ca\u0142am sobie znajomo\u015b\u0107 z jego utworami i nie zmieni\u0142am zdania, \u017ce to jedno z najmniej udanych jego dzie\u0142. Ale c\u00f3\u017c, jest do\u015b\u0107 spektakularne, m\u00f3wi o wyznaniu wiary, wi\u0119c si\u0119 je wykonuje. Ja w ka\u017cdym razie si\u0119 ciesz\u0119, \u017ce na Festiwalu Beethovenowskim zabrzmi\u0105 kompozycje z p\u00f3\u017aniejszego okresu, kt\u00f3re autentycznie lubi\u0119: <em>VIII Symfonia &#8222;Pie\u015bni przemijania&#8221;<\/em>, <em>VI Symfonia &#8222;Pie\u015bni chi\u0144skie&#8221;<\/em>, <em>Kadysz <\/em>i <em>Kartki z nienapisanego dziennika<\/em>.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Kiedy zdarzaj\u0105 si\u0119 takie sensacje jak odkrycie r\u0119kopisu Kwartetu smyczkowego J\u00f3zefa Kofflera, kt\u00f3ry le\u017ca\u0142 sobie w bibliotece Royal College of Music, nie spos\u00f3b nie westchn\u0105\u0107: ile\u017c to jeszcze wybitnych dzie\u0142 spoczywa w r\u00f3\u017cnych archiwach&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11767"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=11767"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11767\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":11769,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11767\/revisions\/11769"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=11767"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=11767"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=11767"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}