
{"id":118,"date":"2008-03-07T23:53:40","date_gmt":"2008-03-07T22:53:40","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=118"},"modified":"2008-03-08T09:25:25","modified_gmt":"2008-03-08T08:25:25","slug":"historia-pomarcowa","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2008\/03\/07\/historia-pomarcowa\/","title":{"rendered":"Historia pomarcowa"},"content":{"rendered":"<p>8 marca kojarzy mi si\u0119 z tematem, kt\u00f3ry ju\u017c od jakiego\u015b czasu jest szeroko przypominany, i wreszcie. By\u0142 to czas obrzydliwy, ten 1968 rok i to, co p\u00f3\u017aniej. Nie chc\u0119 o tym pisa\u0107, mam nadziej\u0119, \u017ce zdanie na ten temat mamy takie samo.<\/p>\n<p>Ale chcia\u0142am troch\u0119 inaczej. Par\u0119 s\u0142\u00f3w opowiem o perspektywie, z jakiej patrzy\u0142am ze szko\u0142y muzycznej &#8211; kiedy dzia\u0142y si\u0119 te wszystkie hece, zamkn\u0119li nas w budzie (na \u017boliborzu) i pozwolili wraca\u0107 do domu dopiero wieczorem. A potem rozsycza\u0142o si\u0119 k\u0142\u0119bowisko \u017cmij. I zacz\u0119li wyje\u017cd\u017ca\u0107 przyjaciele, rodzina, koledzy. Du\u017co muzyk\u00f3w. Tak\u017ce z orkiestry filharmonii, np.\u00a0pan Aleksander Ciecha\u0144ski, wiolonczelista,\u00a0czy pani Ewa Strauss-Marko, skrzypaczka.<\/p>\n<p>Z naszej szko\u0142y te\u017c oczywi\u015bcie wyje\u017cd\u017cali. O niekt\u00f3rych wiem, co si\u0119 z nimi p\u00f3\u017aniej dzia\u0142o &#8211; o Rimmie, kt\u00f3ra do dzi\u015b\u00a0gra w pierwszych skrzypcach Filharmonii Izraelskiej\u00a0w Tel Awiwie, o Krysi, kt\u00f3ra pracowa\u0142a w izraelskim radiu, o Pawle, kt\u00f3ry pojecha\u0142 do Szwajcarii&#8230; no, a przede wszystkim o moim bliskim starszym przyjacielu Janku. I to o nim chc\u0119 tu troch\u0119 opowiedzie\u0107.<\/p>\n<p>Janek by\u0142 \u015bwietnym wiolonczelist\u0105, ukochanym uczniem Kazia Wi\u0142komirskiego (to nie brak szacunku, wszyscy tak o profesorze m\u00f3wili), ale i r\u00f3wnie znakomitym pianist\u0105, i ch\u0142opakiem ogromnie inteligentnym, a obdarzonym przy tym specyficznym poczuciem humoru. Wida\u0107 z tego, jak go tu wspominam, \u017ce zapatrzona wtedy w niego by\u0142am jak w\u00a0obrazek. Tu dodam na marginesie, \u017ce ci, co w\u00f3wczas wyje\u017cd\u017cali, to byli najlepsi z najlepszych, a ja w pewnym sensie zazdro\u015bci\u0142am im, \u017ce mogli i mieli odwag\u0119 podj\u0105\u0107 tak\u0105 decyzj\u0119 &#8211; czu\u0142am odraz\u0119 do tego, co si\u0119 dzia\u0142o, i te\u017c chcia\u0142am wyjecha\u0107. Ale by\u0142am dziewcz\u0105tkiem, kt\u00f3re &#8211; jak mamusia kaza\u0142a &#8211; musia\u0142o grzecznie chodzi\u0107 do szko\u0142y&#8230; Nie zdawa\u0142am sobie sprawy, \u017ce taki wyjazd to nie jest bajka o pi\u0119knym \u015bwiecie, tylko ci\u0119\u017cka straszna pr\u00f3ba, rzucenie si\u0119 na g\u0142\u0119bok\u0105 wod\u0119. Troch\u0119 si\u0119 o tym mia\u0142am dowiedzie\u0107 dopiero od Janka, ale w wersji ulgowej. Wi\u0119cej &#8211; dopiero z p\u00f3\u017aniejszych relacji.<\/p>\n<p>Z Jankiem by\u0142o tak, \u017ce zrobi\u0142 matur\u0119, zda\u0142 \u015bpiewaj\u0105co na wiolonczel\u0119 &#8211; my\u015bla\u0142, \u017ce nie b\u0119dzie musia\u0142 wtedy zdawa\u0107 za granic\u0105 &#8211; po czym zapakowa\u0142 si\u0119 z matk\u0105 w poci\u0105g na Dworcu Gda\u0144skim. Odprowadzi\u0142am go oczywi\u015bcie. Obieca\u0142 pisa\u0107, ale nawi\u0105zali\u015bmy kontakt dopiero po dobrych kilku miesi\u0105cach. Nie odzywa\u0142 si\u0119 z pocz\u0105tku do nikogo, bo by\u0142o mu naprawd\u0119 ci\u0119\u017cko. Wyl\u0105dowa\u0142 w Izraelu &#8211; od pocz\u0105tku tam w\u0142a\u015bnie si\u0119 wybiera\u0142, tam by\u0142 ju\u017c jego ojciec i siostra. (<em>Wiesz<\/em>, pisa\u0142, <em>jestem w innej sytuacji ni\u017c &#8222;Szwedzi&#8221;, &#8222;Du\u0144czycy&#8221; i inni &#8222;obywatele \u015bwiata&#8221;<\/em> &#8211; mowa tu o innych emigruj\u0105cych\u00a0w tym czasie, kt\u00f3rzy obrali europejski lub ameryka\u0144ski kierunek &#8211; <em>kiedy mi si\u0119 co\u015b nie podoba, mog\u0105 mi powiedzie\u0107: to zmie\u0144 to; oni mog\u0105 us\u0142ysze\u0107: nie podoba ci si\u0119, to wyjed\u017a<\/em>. Pisa\u0142 te\u017c: <em>Zawsze sosna b\u0119dzie mi bli\u017csza ni\u017c palma&#8230; Tak, to jest po prostu nostalgia<\/em>.)<\/p>\n<p>Egzaminy na studia i tak musia\u0142 zdawa\u0107. Ale oczywi\u015bcie \u015bwietnie sobie poradzi\u0142. Dorabia\u0142 ucz\u0105c dzieci w kibucu. Z czasem rzuci\u0142 wiolonczel\u0119 i zacz\u0105\u0142 studiowa\u0107 kompozycj\u0119 &#8211; to interesowa\u0142o go najbardziej, o czym te\u017c dowiedzia\u0142am si\u0119 od niego dopiero z list\u00f3w. I tu zaczyna si\u0119 ciekawa historia. Przyjecha\u0142 tam kiedy\u015b na wykonanie swojej muzyki Krzysztof Penderecki. Mia\u0142 te\u017c wyg\u0142osi\u0107 wyk\u0142ad na uczelni, ale czy go o tym nie poinformowano wcze\u015bniej, czy co\u015b mu powiedziano nie tak, w ka\u017cdym razie nie by\u0142 specjalnie przygotowany do wyk\u0142adania, wi\u0119c powiedzia\u0142 par\u0119 s\u0142\u00f3w o swoich utworach i zach\u0119ci\u0142 student\u00f3w kompozycji do pokazania mu w\u0142asnych partytur. Janek pokaza\u0142 &#8211; i od razu znale\u017ali wsp\u00f3lny j\u0119zyk, a Penderecki zaprosi\u0142 go na studia do prowadzonej w\u00f3wczas przez siebie klasy w Yale University. I Janek pojecha\u0142 do New Haven, i tam zosta\u0142 potem ju\u017c jako profesor. Odwiedzi\u0142am go tam na pocz\u0105tku lat dziewi\u0119\u0107dziesi\u0105tych; potem przeni\u00f3s\u0142 si\u0119 do Ohio, gdzie <a href=\"http:\/\/arts.osu.edu\/2faculty\/a_faculty_profiles\/music_fac_profiles\/radzynski_jan.html\">profesoruje do dzi\u015b<\/a>. Troch\u0119 jego muzyki jest <a href=\"http:\/\/www.amazon.com\/Spectrum-Chamber-Music-Maya-Beiser\/dp\/B000005TW1\">tutaj<\/a>.<\/p>\n<p>Dzi\u0119ki Pendereckiemu zamieszka\u0142 w Stanach, dzi\u0119ki niemu te\u017c zacz\u0105\u0142 powraca\u0107 do Polski. Najpierw <em>Sonata na skrzypce solo<\/em> wykonana\u00a0na prywatnym festiwalu Pendereckiego w Lus\u0142awicach, potem koncert w Krakowie bodaj w 1990 r., potem w tym samym roku wyst\u0119p na Warszawskiej Jesieni &#8211; zagrano jego <em>Symfoni\u0119 &#8222;Dawid&#8221;.<\/em> Potem ju\u017c wielokrotnie go grywano w kraju, najcz\u0119\u015bciej <em>Serenad\u0119 na smyczki<\/em>, muzyk\u0119 lekk\u0105, \u0142atw\u0105 i przyjemn\u0105, w sam raz dla zespo\u0142u Agnieszki Duczmal, kt\u00f3ry wykonywa\u0142 j\u0105 wielokrotnie; grywano te\u017c jego utwory kameralne, a niedawno sam Joseph Malowany na koncercie w Filharmonii Narodowej wykona\u0142 jego pie\u015b\u0144 do tekstu psalmu <em>Nad rzekami Babilonu<\/em>.\u00a0Sam Janek czasem wpada tutaj, cho\u0107 niezbyt cz\u0119sto &#8211; jest bardzo zaj\u0119ty. Spytany, kim czuje si\u0119 dzi\u015b, m\u00f3wi: jestem polskim \u017bydem zwi\u0105zanym z Izraelem i mieszkaj\u0105cym w Stanach Zjednoczonych. Polskie zwi\u0105zki te\u017c daj\u0105 czasem zna\u0107 o sobie w jego muzyce &#8211; zdarza\u0142y mu si\u0119 np. rytmy mazurkowe&#8230;<\/p>\n<p>Musz\u0119 powiedzie\u0107, \u017ce jako\u015b mnie ucieszy\u0142o, \u017ce <a href=\"http:\/\/www.fmp.org.pl\/gazeta\/04s4.pdf\">napisano o nim <\/a>tu, w Krakowie, przy okazji wykonania na Festiwalu Muzyki Polskiej, \u017ce to &#8222;jeszcze jeden kompozytor, kt\u00f3ry reprezentuje polsk\u0105 muzyk\u0119 poza swoim krajem&#8221;. Nawet je\u015bli nie wszyscy si\u0119 z tym zgodz\u0105.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>8 marca kojarzy mi si\u0119 z tematem, kt\u00f3ry ju\u017c od jakiego\u015b czasu jest szeroko przypominany, i wreszcie. By\u0142 to czas obrzydliwy, ten 1968 rok i to, co p\u00f3\u017aniej. Nie chc\u0119 o tym pisa\u0107, mam nadziej\u0119, \u017ce zdanie na ten temat mamy takie samo. Ale chcia\u0142am troch\u0119 inaczej. Par\u0119 s\u0142\u00f3w opowiem o perspektywie, z jakiej patrzy\u0142am [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/118"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=118"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/118\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=118"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=118"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=118"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}