
{"id":11801,"date":"2025-04-15T11:39:03","date_gmt":"2025-04-15T09:39:03","guid":{"rendered":"https:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=11801"},"modified":"2025-04-15T11:39:03","modified_gmt":"2025-04-15T09:39:03","slug":"maraton-misteryjno-paschaliowy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2025\/04\/15\/maraton-misteryjno-paschaliowy\/","title":{"rendered":"Maraton misteryjno-paschaliowy"},"content":{"rendered":"\n<p>D\u0142ugi by\u0142 poniedzia\u0142ek na krakowskim festiwalu &#8211; z ostatniego koncertu wr\u00f3ci\u0142am troch\u0119 przed p\u00f3\u0142noc\u0105 i pad\u0142am, wi\u0119c pisz\u0119 dopiero teraz.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Analogicznie do zesz\u0142orocznych Dni Klawesynu, w tym roku w Pa\u0142acu Potockich kr\u00f3luj\u0105 instrumenty d\u0119te. Wczoraj wpad\u0142am tam w\u0142a\u015bciwie tylko na koncert, wi\u0119c nie obejrza\u0142am dok\u0142adnie wystawy, z kt\u00f3rej zreszt\u0105 arty\u015bci zdj\u0119li do u\u017cytkowania cz\u0119\u015b\u0107 eksponat\u00f3w. Jedno da si\u0119 zauwa\u017cy\u0107: przyjecha\u0142o kilku budowniczych instrument\u00f3w pokaza\u0107 swoje pi\u0119kne produkty. Mo\u017cna na nich pogra\u0107, jak kto potrafi, a nawet zakupi\u0107. Tanio oczywi\u015bcie nie jest, wi\u0119c nie wiem, czy zrobi\u0105 tu jaki\u015b biznes, ale kto wie.<\/p>\n\n\n\n<p>Na minikoncercie wyst\u0105pi\u0142o czworo muzyk\u00f3w z zespo\u0142u, kt\u00f3ry przedwczoraj zainaugurowa\u0142 festiwal: portugalskiego Capella Sanctae Crucis. Nazwa pochodzi od klasztoru \u015bw. Krzy\u017ca w Coimbrze, kt\u00f3rego zachowanym repertuarem &#8211; a by\u0142 to od wiek\u00f3w klasztor bardzo rozmuzykowany &#8211; ci arty\u015bci si\u0119 zajmuj\u0105. S\u0105 to rzeczy nieznane, nigdy wcze\u015bniej nie opublikowane. Mia\u0142am wi\u0119c ma\u0142\u0105 pr\u00f3bk\u0119 z koncertu inauguracyjnego, poniewa\u017c fragmenty z <em>Requiem<\/em> te\u017c by\u0142y. O ile jednak na inauguracji <em>Requiem<\/em> by\u0142o te\u017c \u015bpiewane, to tym razem wszystko, z jednym wyj\u0105tkiem, zabrzmia\u0142o w wersji instrumentalnej, bo zarazem by\u0142a to lekcja pogl\u0105dowa brzmienia rodzin flet\u00f3w prostych, dulcjan\u00f3w i krumhorm\u00f3w, w r\u00f3\u017cnych rozmiarach. Szef zespo\u0142u Tiago Simas Freire opatrywa\u0142 te wykonania komentarzem. Bardzo to by\u0142o ciekawe.<\/p>\n\n\n\n<p>Wieczorem u Karmelit\u00f3w &#8211; breto\u0144ska La Guilde des Mercenaires, kierowana przez Adriena Mabire, graj\u0105cego na cynku (wczoraj zosta\u0142y u\u017cyte dwa instrumenty); ponadto w zespole jeszcze teorba, fagot (ta sama Isaure Lavergne, kt\u00f3ra gra\u0142a te\u017c z portugalskim zespo\u0142em) i klawesyn (znany nam z zesz\u0142orocznego festiwalu Jean-Luc Ho). No i sopranistka, Violaine Le Chenadec- obdarzona pi\u0119knym g\u0142osem, ale raczej z tych delikatnych, wi\u0119c cho\u0107 wspaniale rze\u017abi\u0142a brzmienia i wy\u015bpiewywa\u0142a ozdobniki (a by\u0142o tego a by\u0142o, bo w programie byli Monteverdi, Merula i im wsp\u00f3\u0142cze\u015bni), mia\u0142am podejrzenia, \u017ce publiczno\u015b\u0107 z ty\u0142u nie s\u0142ysza\u0142a wszystkiego. Ja na szcz\u0119\u015bcie siedzia\u0142am z przodu i dla mnie wszystko brzmia\u0142o pi\u0119knie. Sam program skupia\u0142 si\u0119 na prezentacji stylu weneckiego; wychodz\u0105c od dzie\u0142 religijnych arty\u015bci w\u0142\u0105czyli jednak r\u00f3wnie\u017c \u015bwieckie madryga\u0142y Monteverdiego z przypisami: &#8222;utw\u00f3r nienale\u017c\u0105cy do repertuaru sakralnego, jednak koresponduj\u0105cy ze spu\u015bcizn\u0105 sakraln\u0105&#8221;. Troch\u0119 to naci\u0105gane (bo co to niby znaczy), ale za to jakie pi\u0119kne, a solistka, zw\u0142aszcza w ostatnim <em>Quel sguardo sdegnosetto<\/em>, ukaza\u0142a troch\u0119 kokieterii. A jak na bis wykonali duet <em>Pur ti miro<\/em>, w kt\u00f3rym solistka robi\u0142a za Poppe\u0119, a kornecista za Nerona, to ju\u017c si\u0119 zrobi\u0142o ca\u0142kiem \u015bwiecko.<\/p>\n\n\n\n<p>Akurat pozosta\u0142o tyle czasu, \u017ceby przemie\u015bci\u0107 si\u0119 na koncert nocny do kru\u017cgank\u00f3w klasztoru Dominikan\u00f3w, gdzie wyst\u0105pi\u0142 legendarny czarodziej flet\u00f3w i wszystkich fletopodobnych, Pierre Hamon, kt\u00f3rego znamy jeszcze od czas\u00f3w Ensemble Gilles Binchois, Alla Francesca czy zespo\u0142\u00f3w Jordiego Savalla. Tym razem z c\u00f3rk\u0105 Anand\u0105 Brand\u00e3o (nosi ona nazwisko matki Brazylijki), perkusistk\u0105, kt\u00f3ra zreszt\u0105 zaczyna\u0142a od jazzu i dalej go gra, poprowadzili nas w egzotyczn\u0105 podr\u00f3\u017c do dalekiej przesz\u0142o\u015bci, zar\u00f3wno europejskiego \u015bredniowiecza (w\u0142oskie ta\u0144ce, Guillaume de Machaut), jak Ameryki Po\u0142udniowej z czas\u00f3w prekolumbijskich. Samo instrumentarium, roz\u0142o\u017cone na du\u017cym stole, ju\u017c przed koncertem sprowokowa\u0142o wielu do robienia zdj\u0119\u0107. Czeg\u00f3\u017c tam nie by\u0142o &#8211; poza fletami prostymi i poprzecznymi r\u00f3\u017cnych rodzaj\u00f3w np. &#8222;flet z ko\u015bci s\u0119pa &#8211; kopia instrumentu sprzed 22 000 lat znalezionego w Isturitz w Kraju Bask\u00f3w&#8221;, &#8222;fletnia Pana wykonana z pi\u00f3r kondora&#8221;, &#8222;ceramiczne fletnie Pana kultury Nazca&#8221;, &#8222;gwi\u017cd\u017c\u0105ce wazy kultury Vicus z Peru&#8221;. Brzmienia ob\u0142\u0119dne (zafascynowa\u0142 mnie zw\u0142aszcza jeden z rodzaj\u00f3w okaryny chyba, kt\u00f3ry brzmi wielog\u0142osowo), a wykonanie tako\u017c.<\/p>\n\n\n\n<p>Takiego maratonu ju\u017c na tym festiwalu nie b\u0119dzie &#8211; od dzi\u015b tylko po jednym koncercie.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>D\u0142ugi by\u0142 poniedzia\u0142ek na krakowskim festiwalu &#8211; z ostatniego koncertu wr\u00f3ci\u0142am troch\u0119 przed p\u00f3\u0142noc\u0105 i pad\u0142am, wi\u0119c pisz\u0119 dopiero teraz.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11801"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=11801"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11801\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":11802,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11801\/revisions\/11802"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=11801"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=11801"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=11801"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}