
{"id":11861,"date":"2025-05-31T23:47:13","date_gmt":"2025-05-31T21:47:13","guid":{"rendered":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/?p=11861"},"modified":"2025-06-02T13:37:15","modified_gmt":"2025-06-02T11:37:15","slug":"krol-stas-w-swoim-teatrze","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2025\/05\/31\/krol-stas-w-swoim-teatrze\/","title":{"rendered":"Kr\u00f3l Sta\u015b w swoim teatrze"},"content":{"rendered":"\n<p>S\u0142uchaj\u0105c <em>Idomenea<\/em> Mozarta w Polskiej Operze Kr\u00f3lewskiej mo\u017cna si\u0119 zastanawia\u0107, czy jest sens obsadza\u0107 w m\u0142odzie\u0144czych rolach artyst\u00f3w, kt\u00f3rzy mogliby by\u0107 rodzicami bohater\u00f3w, i odwrotnie.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Dzisiejsza premiera by\u0142a zarazem inauguracj\u0105 8. Letniego Festiwalu POK, a w jego ramach odb\u0119dzie si\u0119 jeszcze tylko jedno przedstawienie <em>Idomenea<\/em> &#8211; jutro, z inn\u0105 obsad\u0105. Proporcje b\u0119d\u0105 w niej troch\u0119 sensowniejsze, je\u015bli chodzi o wiek, bo w dzisiejszej obsadzie syn by\u0142 gdzie\u015b o dekad\u0119 starszy od ojca, podobnie jak jego ukochana.<\/p>\n\n\n\n<p>Og\u00f3lnie odnosi\u0142o si\u0119 wra\u017cenie, \u017ce znale\u017ali\u015bmy si\u0119 w teatrze Stefana Sutkowskiego &#8211; \u015bpiewa\u0142o kilka gwiazd tamtych czas\u00f3w. Kto w\u00f3wczas tam bywa\u0142, pami\u0119ta te zachwyty. Ale jednak troch\u0119 czasu min\u0119\u0142o i przykro m\u00f3wi\u0107, ale to s\u0142ycha\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>To jednak tylko jeden z problem\u00f3w. Sama inscenizacja jest niespecjalnie atrakcyjna. Owszem, jest jeden efektowny pomys\u0142: by do Teatru Stanis\u0142awowskiego zaprosi\u0107 jego fundatora, Stanis\u0142awa Augusta Poniatowskiego, siedz\u0105cego w kr\u00f3lewskiej lo\u017cy i odzywaj\u0105cego si\u0119 pod koniec jako deus ex machina z og\u0142oszeniem, \u017ce wszystko darowane, Idomeneo musi ust\u0105pi\u0107 z tronu, na jego miejsce wskakuje syn Idamante i \u017ceni si\u0119 z Ili\u0105. Marek Weiss po raz pierwszy robi\u0142 spektakl w tym miejscu i samo mu si\u0119 to narzuci\u0142o. Konsekwencj\u0105 tego by\u0142o obsadzenie Katarzyny II w roli bestii wys\u0142anej na Kret\u0119 przez Neptuna obra\u017conego, poniewa\u017c nie otrzyma\u0142 obiecanej ofiary. (Nawiasem m\u00f3wi\u0105c, maj\u0105c na \u015bwie\u017co histori\u0119 o Jeftem i jego c\u00f3rce i przypominaj\u0105c przy tej okazji o historii Ifigenii mo\u017cna mie\u0107 smutn\u0105 refleksj\u0119, \u017ce ojcowie nie walczyli o ocalenie c\u00f3rek, a Idomeneo chcia\u0142 syna ocali\u0107). Caryca stoi na podwy\u017cszeniu, kt\u00f3re jest jakby kominkiem i katafalkiem zarazem, i ca\u0142a jej rola to wystraszone zni\u017canie si\u0119, gdy zbli\u017ca si\u0119 do niej Idamante z no\u017cem, oraz w ko\u0144cu upadek. \u0141atwo przysz\u0142o. Do tego nieciekawe dekoracje i kostiumy (groteskowe zw\u0142aszcza jakie\u015b czepki k\u0105pielowe z cekinami, noszone przez ch\u00f3rzyst\u00f3w chyba jako he\u0142my). Jedyna atrakcja w tym spektaklu to muzyka poprowadzona przez Dawida Runtza. <em>Idomeneo<\/em> to pierwsza &#8222;doros\u0142a&#8221; opera Mozarta i cho\u0107 jeszcze nie w pe\u0142ni dor\u00f3wnuje kolejnym genialnym dzie\u0142om, to jest w niej wiele fragment\u00f3w ogromnej urody. Trudno powiedzie\u0107, czemu w Polsce jest tak rzadko wystawiany &#8211; by\u0142 oczywi\u015bcie w Warszawskiej Operze Kameralnej za czas\u00f3w dyrektora Sutkowskiego oraz w instytucji wci\u0105\u017c nosz\u0105cej t\u0119 nazw\u0119, ale kierowanej przez Alicj\u0119 W\u0119gorzewsk\u0105. Wi\u0119cej realizacji sobie nie przypominam.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>S\u0142uchaj\u0105c Idomenea Mozarta w Polskiej Operze Kr\u00f3lewskiej mo\u017cna si\u0119 zastanawia\u0107, czy jest sens obsadza\u0107 w m\u0142odzie\u0144czych rolach artyst\u00f3w, kt\u00f3rzy mogliby by\u0107 rodzicami bohater\u00f3w, i odwrotnie.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11861"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=11861"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11861\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":11864,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11861\/revisions\/11864"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=11861"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=11861"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=11861"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}