
{"id":1194,"date":"2011-08-25T01:12:34","date_gmt":"2011-08-24T23:12:34","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=1194"},"modified":"2011-08-25T01:12:34","modified_gmt":"2011-08-24T23:12:34","slug":"powrot-laureatek","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2011\/08\/25\/powrot-laureatek\/","title":{"rendered":"Powr\u00f3t laureatek"},"content":{"rendered":"<p>Dwa pod rz\u0105d recitale triumfatorek Konkursu Chopinowskiego. A \u017ce ka\u017cda z nich zupe\u0142nie inna, powr\u00f3ci\u0142y w bardzo r\u00f3\u017cnych stylach.<\/p>\n<p>Ingrid Fliter w 2000 r. zdoby\u0142a II nagrod\u0119. Bardzo j\u0105 lubi\u0142am (tak\u017ce na poprzednim konkursie, gdzie si\u0119 jej mniej poszcz\u0119\u015bci\u0142o), ale nie spodziewa\u0142am si\u0119, \u017ce zajdzie tak wysoko (Kobrin zdaje si\u0119 obrazi\u0142 si\u0119 wtedy za III nagrod\u0119), a jeszcze mniej, \u017ce wygra Yundi &#8211; I nagroda by\u0142a dla mnie w\u00f3wczas zdecydowanie na wyrost. Z tamtego konkursu pami\u0119tam te\u017c rozczarowanie, gdy do fina\u0142u nie wpuszczono Ursuleasy. A drugie miejsce Ingrid by\u0142o mi\u0142\u0105, ale jednak niespodziank\u0105.<\/p>\n<p>Zapami\u0119ta\u0142am j\u0105 jako przesympatyczn\u0105, muzykaln\u0105 i na dodatek urodziw\u0105 dziewczyn\u0119 &#8211; i taka jest dalej, z naciskiem na sympatyczno\u015b\u0107 i na dziewcz\u0119co\u015b\u0107 (wci\u0105\u017c!). Tak w\u0142a\u015bnie zagra\u0142a <em>Sonat\u0119 Es-dur<\/em> op. 31 nr 3 Beethovena (i ta sonata jest w\u0142a\u015bnie taka leciutka i przyjemna) i nawet si\u0119 obawia\u0142am, czy b\u0119dzie potrafi\u0142a przywali\u0107 w <em>Appassionacie<\/em> &#8211; ale potrafi\u0142a. Cho\u0107 i to brzmia\u0142o do\u015b\u0107 \u0142agodnie. W drugiej cz\u0119\u015bci by\u0142 sam Chopin &#8211; od <em>Nokturnu H-dur<\/em> op. 9 nr 3 przez kilka walc\u00f3w do <em>Ballady f-moll<\/em> &#8211; wszystko brzmia\u0142 do\u015b\u0107 delikatnie, mo\u017ce czasem nazbyt. Zdarza\u0142y si\u0119 te\u017c drobne potkni\u0119cia, wygl\u0105da\u0142o na to, \u017ce solistka jest nieco rozproszona (mo\u017ce to pogoda?) &#8211; co potwierdzi\u0142 incydent z pierwszym bisem: co\u015b jej si\u0119 pomyli\u0142o w pocz\u0105tku fina\u0142u <em>Sonaty d-moll<\/em> Beethovena i musia\u0142a zacz\u0105\u0107 drugi raz &#8211; a zagra\u0142a bardzo \u0142adnie. Po czym, zn\u00f3w wbiegn\u0105wszy na estrad\u0119 jak ma\u0142a dziewczynka, pokaza\u0142a na zegarek i wykona\u0142a walca minutowego &#8211; uroczo. Machn\u0119\u0142a \u0142apkami, uk\u0142oni\u0142a si\u0119, u\u015bmiechn\u0119\u0142a pi\u0119knie i uciek\u0142a.<\/p>\n<p>No, ale prawdziwym wydarzeniem wieczoru by\u0142 wyst\u0119p Avdeevej. Wielka osobowo\u015b\u0107, wspania\u0142a pianistyka. Potwierdzi\u0142o si\u0119, \u017ce s\u0142usznie to ona wygra\u0142a ten konkurs. Kiedy opisywa\u0142am jej wyst\u0119p na tym festiwalu <a href=\"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2008\/08\/22\/mlodzi-zdolni-polscy-niepolscy\/#comment-24637\">trzy lata temu<\/a>, napisa\u0142am, \u017ce jest prawdziw\u0105 osobowo\u015bci\u0105, ale \u017ce jej muzyka to raczej XX wiek. Wci\u0105\u017c s\u0105dz\u0119, \u017ce w muzyce XX wieku mog\u0142aby by\u0107 znakomita, tak\u017ce po koncercie dzisiejszym, na kt\u00f3rym gra\u0142a p\u00f3\u017anego Liszta w taki spos\u00f3b i z takim cieniowaniem d\u017awi\u0119ku, \u017ce wydoby\u0142a z niego ca\u0142e nowatorstwo i skierowa\u0142a go we wsp\u00f3\u0142czesno\u015b\u0107.<\/p>\n<p>Kiedy rozmawiali\u015bmy po konkursie z moj\u0105 ulubion\u0105 Dyrekcj\u0105 (ju\u017c niech tak zostanie), on wtedy wyrazi\u0142 zdanie, \u017ce wierzy w Avdeev\u0105, \u017ce uniesie ten sukces,\u00a0i \u017ce\u00a0bardzo szybko si\u0119 rozwija. Ja przecie\u017c te\u017c w ko\u0144cu jej w pewnym stopniu na konkursie kibicowa\u0142am, jak pami\u0119tacie, i wcale mnie <a href=\"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/2010\/10\/21\/no-i-wszystko-wiemy\/\">nie zdziwi\u0142o<\/a>, \u017ce go wygra\u0142a. Natomiast potwierdzam, \u017ce od czasu konkursu rozwin\u0119\u0142a si\u0119 niesamowicie &#8211; i ju\u017c nie powiem dzi\u015b o niej, \u017ce jest &#8222;antyromantyczna&#8221;. Ona czyta romantyzm coraz ciekawiej: przez pryzmat wielkich tradycji pianistycznych, do kt\u00f3rych si\u0119 odwo\u0142uje w spos\u00f3b wyra\u017any (rubata, rozmach itp.), ale te\u017c wci\u0105\u017c ca\u0142kowicie wsp\u00f3\u0142cze\u015bnie, tj. bez sentymentalizmu i czu\u0142ostkowo\u015bci. Ale jednak &#8211; z emocjami. Kiedy gra, nie nudz\u0119 si\u0119 ani przez chwil\u0119 &#8211; uderzaj\u0105ce to by\u0142o (na konkursie te\u017c) zw\u0142aszcza w <em>Polonezie-fantazji<\/em>, kt\u00f3ry wspaniale rozegra\u0142a; naprawd\u0119 si\u0119 dziwi\u0119, \u017ce za ten utw\u00f3r nagrody nie\u00a0dosta\u0142a ona, tylko Wunder, kt\u00f3ry \u015bmiertelnie mnie znudzi\u0142. Dzi\u015b niesamowicie pi\u0119knie te\u017c cieniowa\u0142a (teraz wida\u0107, jak yamaha ogranicza\u0142a jej mo\u017cliwo\u015bci d\u017awi\u0119kowe &#8211; samego piana ma kilka stopni) oba <em>Nokturny<\/em> z op. 62 i <em>Mazurki<\/em> op. 33; wi\u0119cej pazura i wyczucia epicko\u015bci pokaza\u0142a w <em>Scherzu h-moll<\/em> i wspomnianym polonezie.<\/p>\n<p>Na koniec w Lisztowskiej transkrypcji Wagnera pokaza\u0142a z kolei w pe\u0142ni swoje wspania\u0142e mo\u017cliwo\u015bci techniczne, a\u00a0w pierwszym bisie je potwierdzi\u0142a (co to by\u0142o, mo\u017ce kto\u015b wie? Pachnia\u0142o mi Czajkowskim, ale to musia\u0142oby by\u0107 jakie\u015b wirtuozowskie opracowanie). Potem niespodzianka &#8211; <em>Krakowiak fantastyczny<\/em> Paderewskiego, wreszcie na uspokojenie <em>Mazurek a-moll<\/em> op. 67 nr 4.<\/p>\n<p>Po tym koncercie z tym wi\u0119ksz\u0105 ciekawo\u015bci\u0105 czekam na to, jak zagra na fortepianie historycznym.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dwa pod rz\u0105d recitale triumfatorek Konkursu Chopinowskiego. A \u017ce ka\u017cda z nich zupe\u0142nie inna, powr\u00f3ci\u0142y w bardzo r\u00f3\u017cnych stylach. Ingrid Fliter w 2000 r. zdoby\u0142a II nagrod\u0119. Bardzo j\u0105 lubi\u0142am (tak\u017ce na poprzednim konkursie, gdzie si\u0119 jej mniej poszcz\u0119\u015bci\u0142o), ale nie spodziewa\u0142am si\u0119, \u017ce zajdzie tak wysoko (Kobrin zdaje si\u0119 obrazi\u0142 si\u0119 wtedy za III [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1194"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1194"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1194\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1199,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1194\/revisions\/1199"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1194"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1194"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1194"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}