
{"id":11975,"date":"2025-08-04T23:19:35","date_gmt":"2025-08-04T21:19:35","guid":{"rendered":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/?p=11975"},"modified":"2025-08-04T23:19:35","modified_gmt":"2025-08-04T21:19:35","slug":"dzis-mniej-emocji","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2025\/08\/04\/dzis-mniej-emocji\/","title":{"rendered":"Dzi\u015b mniej emocji"},"content":{"rendered":"\n<p>Na ka\u017cdym z recitali &#8211; po po\u0142udniu Kyohei Sority, a wieczorem Krzysztofa Jab\u0142o\u0144skiego &#8211; z innego powodu.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Sorita pierwsz\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 gra\u0142 chopinowsk\u0105 &#8211; wszystkie cztery ballady po kolei &#8211; i tu w\u0142a\u015bnie by\u0142o jako\u015b bez wyrazu. Niby wszystko na swoim miejscu, a jednak jakby odb\u0119bnione, i to w sensie dos\u0142ownym, bo pianista nie dostosowa\u0142 g\u0142o\u015bno\u015bci i jako\u015bci brzmienia do akustyki sali. Dlatego te\u017c forte nie brzmia\u0142o \u0142adnie, a to wiele zepsu\u0142o. W drugiej cz\u0119\u015bci, po bardziej subtelnej <em>Pawanie dla zmar\u0142ej infantki<\/em> Ravela, by\u0142y <em>Obrazki z wystawy<\/em> Musorgskiego i owo chwilami naprawd\u0119 brutalne forte (np. w <em>Bydle<\/em>) bardziej pasowa\u0142o do rosyjskiej ekspresji, ale te\u017c nie by\u0142o przyjemne. Troch\u0119 oddechu by\u0142o w spokojniejszych bisach: fortepianowej wersji pie\u015bni <em>Widmung<\/em> Schumanna oraz <em>Marszu tureckim<\/em> Mozarta.<\/p>\n\n\n\n<p>Sorita na konkursie mi si\u0119 podoba\u0142, ceni\u0142am jego rozs\u0105dn\u0105 i sensown\u0105 gr\u0119, dlatego dzi\u015b mnie rozczarowa\u0142. Ale by\u0107 mo\u017ce mniej si\u0119 teraz zajmuje swoj\u0105 gr\u0105, poniewa\u017c, jak czytam w jego \u017cyciorysie, jest zaj\u0119ty biznesem (cytuj\u0119 z programu: jest &#8222;&#8230;za\u0142o\u017cycielem, mened\u017cerem i dyrygentem Japan National Orchestra oraz tw\u00f3rc\u0105 w\u0142asnej wytw\u00f3rni p\u0142ytowej NOVA i salonu muzycznego Solistiade, s\u0142u\u017c\u0105cego rozwijaniu wi\u0119zi mi\u0119dzy m\u0142odymi muzykami a odbiorcami ich sztuki. Sorita jest wed\u0142ug magazynu \u201aForbes&#8221; jedn\u0105 z najbardziej wp\u0142ywowych m\u0142odych osobowo\u015bci azjatyckiego biznesu w kategorii do 30 lat&#8221;. Takie rzeczy na pewno bardzo warto robi\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Krzysztof Jab\u0142o\u0144ski z pewno\u015bci\u0105 ma wyczucie tej sali, grywa\u0142 tu i wie, jakie ona ma wymagania, dlatego jego forte nie by\u0142o nigdy przesterowane, zawsze kulturalne, i to by\u0142a jedna z najwi\u0119kszych zalet jego wyst\u0119pu, obok wyrazisto\u015bci poszczeg\u00f3lnych d\u017awi\u0119k\u00f3w tam, gdzie wielu pianist\u00f3w cz\u0119sto je zamazuje. Ale by\u0142o to granie troch\u0119 &#8211; jak ja to nazywam &#8211; profesorskie, to znaczy ze s\u0142yszalnym do\u015bwiadczeniem, jednak bez blasku. Bardzo \u0142adnie u\u0142o\u017cy\u0142 program tonacjami, wszystko do siebie pasowa\u0142o, troch\u0119 wyci\u0105gn\u0105\u0142 utwor\u00f3w rzadziej grywanych na koncertach (ale w szko\u0142ach owszem, bo nietrudne), jak <em>Nokturn e-moll<\/em> op. 72 nr 1 czy <em>Walc a-moll<\/em> op. posth. Czasami uderza\u0142y wolne tempa i do\u015b\u0107 sztywne operowanie lew\u0105 r\u0119k\u0105, zw\u0142aszcza w <em>Etiudzie rewolucyjnej<\/em> czy <em>Balladzie g-moll<\/em>. Og\u00f3lnie i tu emocje by\u0142y jakby obni\u017cone, przewa\u017ca\u0142a rutyna. Publiczno\u015b\u0107 jednak przyj\u0119\u0142a owacyjnie pianist\u0119 &#8211; mo\u017ce dlatego, \u017ce &#8222;nasz&#8221; i \u017ce go zna i lubi. Na bis &#8211; <em>Etiuda Ges-dur<\/em> op. 10 nr 5 oraz w ko\u0144cu nie Chopin: preludium chora\u0142owe Bacha <em>Nun komm, der Heiden Heiland<\/em> w opracowaniu Busoniego<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Na ka\u017cdym z recitali &#8211; po po\u0142udniu Kyohei Sority, a wieczorem Krzysztofa Jab\u0142o\u0144skiego &#8211; z innego powodu.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11975"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=11975"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11975\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":11976,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/11975\/revisions\/11976"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=11975"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=11975"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=11975"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}