
{"id":12,"date":"2007-06-07T17:32:44","date_gmt":"2007-06-07T15:32:44","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=12"},"modified":"2007-06-07T17:32:44","modified_gmt":"2007-06-07T15:32:44","slug":"czarodziejski-flecik","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2007\/06\/07\/czarodziejski-flecik\/","title":{"rendered":"Czarodziejski flecik"},"content":{"rendered":"<p>Droga Muzyczna Grupo Wsparcia! (copyright by <strong>PAK<\/strong> \ud83d\ude42 )<\/p>\n<p>Wr\u00f3ci\u0142am &#8211; i ile\u017c nowych temat\u00f3w widz\u0119! Bardzo mi si\u0119 spodoba\u0142o &#8222;tw\u00f3rcze rozwini\u0119cie&#8221; przez <strong>zeena<\/strong> mojego zdania, \u017ce kameralistyka jest muzyk\u0105 w stopniu wy\u017cszym: \u017ce powy\u017cej jest solowa (te\u017c kocham Koncert Kolo\u0144ski, ale w przypadku Jarretta trudno m\u00f3wi\u0107 o &#8222;grze taboretem, na kt\u00f3rym siedzi&#8221; &#8211; on prawie nigdy na nim nie siedzi graj\u0105c, tylko niemal stoi!), a najwy\u017cej&#8230; muzyka s\u0142yszana w my\u015bli. To prawda, s\u0142uch wewn\u0119trzny jest spraw\u0105 wspania\u0142\u0105. Wyznam, \u017ce odtwarzanie w wyobra\u017ani utwor\u00f3w nieraz ju\u017c bywa\u0142o mi sposobem na wprowadzenie si\u0119 w sen lub skr\u00f3cenie czasu oczekiwania; dzi\u0119ki temu mo\u017cna nigdy si\u0119 nie nudzi\u0107! Ja znam jeszcze jeden stan: kiedy si\u0119 wymy\u015bla co\u015b swojego, snuj\u0105 si\u0119 jakie\u015b motywy i konstelacje, kt\u00f3re za chwil\u0119 zgin\u0105 i ju\u017c si\u0119 nie pojawi\u0105. W takich chwilach (zwykle przed za\u015bni\u0119ciem) \u017ca\u0142uj\u0119, \u017ce nie b\u0119dzie mi si\u0119 chcia\u0142o wsta\u0107 i rzecz zapisa\u0107. Ale i tak ju\u017c jest tyle muzyki na \u015bwiecie&#8230;<\/p>\n<p>Wracaj\u0105c do kameralistyki: zgodnie z tym, co napisali <strong>Witold<\/strong> i <strong>zeen<\/strong>, jest to rzeczywi\u015bcie muzyka przede wszystkim dla samych graj\u0105cych &#8211; we\u017amy pod uwag\u0119 jej rodow\u00f3d. Jeszcze przed wojn\u0105 nawet w Polsce muzykowa\u0142o si\u0119 po domach (jest taka scena w aktualnej wersji &#8222;Ziemi obiecanej&#8221; Wajdy); dzi\u015b zdarza si\u0119 to by\u0107 mo\u017ce jeszcze w Niemczech. By\u0107 mo\u017ce pi\u0119kno tej muzyki nie jest \u0142atwe, by\u0107 mo\u017ce to rzeczywi\u015bcie kwestia jej g\u0142\u0119bokiej intymno\u015bci. Ale\u00a0je\u015bli si\u0119 ju\u017c cz\u0142owiek do niej przekona &#8211; ile przed nim\u00a0zachwytu!<\/p>\n<p>Z <strong>Veniss\u0105 <\/strong>zgadzam si\u0119 w jednej sprawie: \u017ce w zespole kameralnym zwykle jest lider. Zwany te\u017c prymariuszem; w kwartecie smyczkowym jest to pierwszy skrzypek. Ale to nie zmienia faktu, \u017ce ka\u017cdy\u00a0jest tu wa\u017cny, a role si\u0119 zmieniaj\u0105: tak\u017ce i prymariusz czasem prowadzi g\u0142\u00f3wny g\u0142os, a czasem tylko\u00a0mu towarzyszy. Co do\u00a0wypowiedzi\u00a0<strong>Venissy <\/strong>na jej blogu na temat jazzu, musz\u0119 powiedzie\u0107, \u017ce\u00a0z lekka mnie przerazi\u0142a. Z ca\u0142ym szacunkiem, ju\u017c niejednej muzyce przypisywano najgorsze rzeczy, a kolejne pokolenia te opinie weryfikowa\u0142y. Zapewniam, \u017ce ja, osoba kochaj\u0105ca jazz, nie musz\u0119 zapija\u0107 si\u0119 s\u0142uchaj\u0105c go, a papierosa w\u00a0\u017cyciu nie zapali\u0142am, o trawce nie m\u00f3wi\u0105c. Jazz zreszt\u0105 jest tak r\u00f3\u017cnorodny, \u017ce generalizowa\u0107 si\u0119 nie da. Mnie np. dobry koncert jazzowy bardzo, bardzo poprawia humor &#8211; kiedy widzisz, jak kto\u015b si\u0119 cieszy muzyk\u0105, a przy tym gra wspaniale, czy to nie pow\u00f3d do rado\u015bci? I tak, to jest muzyka artystyczna, tak w\u0142a\u015bnie uwa\u017cam. A Lissa &#8211; ite Lissa est,\u00a0<strong>a cappella<\/strong> wyj\u0119\u0142a mi to z ust \ud83d\ude42<\/p>\n<p>Nie zgadzam si\u0119 te\u017c w kwestii prof. Gordona. Wyra\u017anie napisa\u0142am, \u017ce twierdzi on, i\u017c muzyka, cho\u0107 nie jest j\u0119zykiem (w sensie dos\u0142ownym), s\u0142u\u017cy nam do porozumienia. Rok temu przeprowadzi\u0142am z nim wywiad licz\u0105c na to, \u017ce zamieszcz\u0119 go w &#8222;Polityce&#8221; (rozmowa by\u0142a wielk\u0105 przyjemno\u015bci\u0105 &#8211; to wspania\u0142y, ciep\u0142y, m\u0105dry cz\u0142owiek). Do dzi\u015b si\u0119 nie uda\u0142o, wi\u0119c cytaty z niego zaczynam &#8222;sprzedawa\u0107&#8221;. Ot\u00f3\u017c rozmawiali\u015bmy g\u0142\u00f3wnie o wymy\u015blonym przez niego okre\u015bleniu <em>audiacja<\/em>, kt\u00f3re oznacza tyle co s\u0142uchanie ze zrozumieniem mechanizm\u00f3w rz\u0105dz\u0105cych muzyk\u0105, umiej\u0119tno\u015bci\u0105 przewidywania itp. Je\u015bli umiemy <em>audiowa\u0107<\/em>, to mo\u017cemy si\u0119 \u015bwietnie porozumie\u0107. Ale \u017ceby t\u0119 umiej\u0119tno\u015b\u0107 opanowa\u0107, trzeba j\u0105 \u0107wiczy\u0107 od samego pocz\u0105tku \u017cycia. I tu d\u0142ugo m\u00f3wili\u015bmy o tym, o czym wspomnia\u0142a w komentarzu do mojego pierwszego wpisu <strong>luna<\/strong> &#8211; \u017ce muzyki mo\u017cna (i trzeba)\u00a0uczy\u0107 jak j\u0119zyka ojczystego, \u017ce matka \u015bpiewaj\u0105c dziecku na sw\u00f3j spos\u00f3b z nim rozmawia. Podobne pogl\u0105dy mia\u0142 np. Suzuki, ten od nauki japo\u0144skich maluszk\u00f3w gry na skrzypcach. Napisa\u0142am w\u0142a\u015bnie o tych sprawach artyku\u0142, kt\u00f3ry uka\u017ce si\u0119 w kt\u00f3rym\u015b z czerwcowych numer\u00f3w; tu dodam, \u017ce taki pogl\u0105d jest teraz w modzie r\u00f3wnie\u017c w innych dziedzinach, co mo\u017ce troch\u0119 zaskakiwa\u0107. By\u0142am w\u0142a\u015bnie w Poznaniu na Biennale Sztuki dla Dziecka, organizowanym przez Centrum Sztuki Dziecka. Dominuj\u0105c\u0105 sztuk\u0105 w tym roku by\u0142 teatr; w obfitym programie pojawi\u0142y si\u0119 te\u017c wydarzenia teatralne dla wieku 0-3. \u017ba\u0142uj\u0119, \u017ce tego nie widzia\u0142am; w tym czasie bra\u0142am udzia\u0142 w konferencji przy Biennale. Temat wyp\u0142yn\u0105\u0142 w dyskusji: jedna starsza pani (byli tam pedagodzy og\u00f3lnie rzecz bior\u0105c od kultury) zdumia\u0142a si\u0119: jak to, tyle wiek\u00f3w nie robili\u015bmy takich rzeczy i teraz nagle si\u0119 okazuje, \u017ce tak trzeba? Czy trzeba, czy nie trzeba, trudno powiedzie\u0107 &#8211; nie wiem, jak na teatr, ale na muzyk\u0119 male\u0144kie dzieci jak najbardziej reaguj\u0105. Ciekawi mnie, jak dziecko <strong>fomy<\/strong> reaguje na flecik.<\/p>\n<p>PS1. <strong>Andrzej Szyszkiewicz<\/strong> &#8211; historia\u00a0z &#8222;The Choir&#8221; przypomina mi dokumentalny film &#8222;Rhythm is it&#8221; (w Polsce\u00a0pokazywany pod tytu\u0142em &#8222;Rytm to jest to&#8221;), opowiadaj\u0105cy o tym, jak choreograf brytyjski Royston Maldoom uczy\u0142 ta\u0144ca m\u0142odzie\u017c z &#8222;trudnych&#8221; dzielnic Berlina, by nast\u0119pnie zaprezentowa\u0107 w\u00a0jej wykonaniu &#8222;\u015awi\u0119to wiosny&#8221; Strawi\u0144skiego z Filharmonikami Berli\u0144skimi pod Simonem Rattle&#8217;em. Robi wra\u017cenie.<\/p>\n<p>PS2. Ju\u017c da\u0142am zna\u0107, \u017ce nie chc\u0119 cenzury w tym blogu, komputerowcy nie maj\u0105 nic przeciwko, jutro o tym zadecydujemy. W razie jakiej\u015b draki b\u0119d\u0119 moderowa\u0107 ja \ud83d\ude00<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Droga Muzyczna Grupo Wsparcia! (copyright by PAK \ud83d\ude42 ) Wr\u00f3ci\u0142am &#8211; i ile\u017c nowych temat\u00f3w widz\u0119! Bardzo mi si\u0119 spodoba\u0142o &#8222;tw\u00f3rcze rozwini\u0119cie&#8221; przez zeena mojego zdania, \u017ce kameralistyka jest muzyk\u0105 w stopniu wy\u017cszym: \u017ce powy\u017cej jest solowa (te\u017c kocham Koncert Kolo\u0144ski, ale w przypadku Jarretta trudno m\u00f3wi\u0107 o &#8222;grze taboretem, na kt\u00f3rym siedzi&#8221; &#8211; on [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=12"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=12"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=12"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=12"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}