
{"id":12013,"date":"2025-08-28T00:48:29","date_gmt":"2025-08-27T22:48:29","guid":{"rendered":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/?p=12013"},"modified":"2025-08-28T00:48:29","modified_gmt":"2025-08-27T22:48:29","slug":"chopin-i-wczesniej","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2025\/08\/28\/chopin-i-wczesniej\/","title":{"rendered":"Chopin i wcze\u015bniej"},"content":{"rendered":"\n<p>Doczekali\u015bmy si\u0119 w ko\u0144cu recitalu Ingrid Fliter, kt\u00f3ry w zesz\u0142ym roku zosta\u0142 odwo\u0142any w ostatniej chwili &#8211; nawet jeszcze w tym roku widnieje w spisie, kto kiedy wyst\u0119powa\u0142, w ksi\u0105\u017cce programowej.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Wynika z tego spisu, \u017ce argenty\u0144ska pianistka wyst\u0105pi\u0142a na Chopiejach w 2011 i 2024 r., tymczasem prawd\u0105 jest tylko to pierwsze. Nie gra\u0142a tu wi\u0119c a\u017c 14 lat i w\u0142a\u015bciwie nie wiadomo dlaczego. Jest laureatk\u0105 II nagrody na Konkursie Chopinowskim w 2000 r. (uczestniczy\u0142a te\u017c w 1995, ale odrzucono j\u0105 po II etapie, uwa\u017ca\u0142am, \u017ce nies\u0142usznie &#8211; ju\u017c wtedy zwr\u00f3ci\u0142am na ni\u0105 uwag\u0119), a tak\u017ce &#8211; jako jedyna kobieta &#8211; Nagrody Gilmore&#8217;a, Jest prawdziw\u0105 chopinistk\u0105, trzyma si\u0119 mocno tego repertuaru, co wida\u0107 w jej dyskografii. Sk\u0105d wi\u0119c wynik\u0142a ta przerwa? Trudno powiedzie\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Dobrze jednak, \u017ce w ko\u0144cu przyjecha\u0142a i uraczy\u0142a nas p\u00f3\u0142toragodzinnym seansem z Chopinem. Utwory u\u0142o\u017cy\u0142a w spos\u00f3b wysmakowany, tonacjami i nastrojami, dobieraj\u0105c szczeg\u00f3lnie dobrze jej le\u017c\u0105ce formy: nokturny i mazurki. Po ca\u0142ej serii (w tym rzadko wykonywane, jak <em>Mazurek es-moll<\/em> op. 6 nr 4) bezpo\u015brednio zagra\u0142a <em>Sonat\u0119 h-moll<\/em>. Co w jej grze szczeg\u00f3lnie zwraca\u0142o uwag\u0119? \u015awietne wyczucie formy i rytm\u00f3w, cho\u0107 przy tym momentami celowe rozmywanie brzmienia peda\u0142em (co mog\u0142o niekt\u00f3rych dra\u017cni\u0107, podobnie jak troch\u0119 czasem dziwne rubato) &#8211; ale gdy potrzebna by\u0142a wyrazisto\u015b\u0107, pojawia\u0142a si\u0119. Naturalno\u015b\u0107 i muzykalno\u015b\u0107. I cho\u0107 po godzinie grania (i po rozproszeniu wywo\u0142anym przez ha\u0142asy na sali &#8211; trzaskanie drzwiami, oklaski mi\u0119dzy I a II cz\u0119\u015bci\u0105 <em>Sonaty<\/em>) kondycja ju\u017c jej nieco siad\u0142a i w finale by\u0142o ca\u0142kiem niema\u0142o s\u0105siad\u00f3w, to zawsze by\u0142a \u015bwiadoma formy. Na bis zagra\u0142a ten sam nokturn, kt\u00f3ry wczoraj s\u0142yszeli\u015bmy w wykonaniu Danga, zapowiadaj\u0105c po cichu co\u015b, czego z oddali nie us\u0142ysza\u0142am; chyba by\u0142a to dedykacja dla zmar\u0142ej niedawno matki. I ju\u017c mia\u0142a zako\u0144czy\u0107, kiedy zach\u0119cona entuzjazmem publiczno\u015bci wr\u00f3ci\u0142a jeszcze do klawiatury z figlarn\u0105 mink\u0105 i zagra\u0142a <em>Ecossaises<\/em> &#8211; ale jak! Nigdy nie s\u0142ysza\u0142am takiego wykonania. Po prostu rozkosznie, z szampa\u0144skim humorem.<\/p>\n\n\n\n<p><a href=\"https:\/\/www.sydneysymphony.com\/backstage-news\/a-lifetime-is-not-enough-to-discover-this-music-ingrid-fliter-on-chopin\">Tutaj<\/a> jej wypowied\u017a z zesz\u0142ego roku o Chopinie. Pami\u0119tam, jak zamieni\u0142am z ni\u0105 par\u0119 s\u0142\u00f3w jeszcze w 1995 r. i powiedzia\u0142a mi, \u017ce jej babcia pochodzi\u0142a z Europy Wschodniej. W tym artykule potwierdza, \u017ce z Litwy, &#8222;kt\u00f3ra w tym czasie by\u0142a Polsk\u0105&#8221;.<\/p>\n\n\n\n<p>Wieczorem Concerto K\u00f6ln z m\u0142odym skrzypkiem Evgenim Sviridovem prowadz\u0105cym od pulpitu koncertmistrza. Po Mozartowskim wst\u0119pie (<em>Adagio i fuga c-moll<\/em>, <em>Divertimento D-dur<\/em>) zagra\u0142 solow\u0105 parti\u0119 w <em>III Koncercie skrzypcowym<\/em> Feliksa Janiewicza (ok. 1791). Nie jest to dzie\u0142o bardzo wysokich lot\u00f3w, ma b\u0142\u0119dy, kt\u00f3rych Mozart by nigdy nie pope\u0142ni\u0142, a zarazem jest dla skrzypka piekielnie trudne, na tyle, \u017ce Sviridov nie zawsze by\u0142 w stanie gra\u0107 czysto. Uda\u0142o mu si\u0119 to dopiero w bisie, kt\u00f3rego nie rozpozna\u0142am; <strong>pianofil<\/strong> twierdzi, \u017ce to jeden z kaprys\u00f3w Franza (Franti\u0161ka) Bendy, kt\u00f3re solista nagra\u0142 w zesz\u0142ym roku na p\u0142yt\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>O wiele lepiej sprawdzi\u0142 si\u0119 ten sam koncert Janiewicza w transkrypcji Sebastiana Gottschicka na pianoforte i z Tomaszem Ritterem przy klawiaturze erarda z 1839 r. &#8211; odpad\u0142y k\u0142opoty z intonacj\u0105, a solista zagra\u0142 \u015bwietnie, z wdzi\u0119kiem. Na bis by\u0142 pi\u0119kny <em>Mazurek a-moll<\/em> op. 17 nr 4.<\/p>\n\n\n\n<p>By zamkn\u0105\u0107 ram\u0119 koncertu, na koniec Concerto K\u00f6ln wr\u00f3ci\u0142o do Mozarta: <em>Symfonii A-dur<\/em> KV 201, kt\u00f3ra w sumie wysz\u0142a chyba najlepiej &#8211; mo\u017ce dlatego, \u017ce tym razem muzycy grali na stoj\u0105co? Cz\u0142owiek lepiej si\u0119 koncentruje. By\u0142 te\u017c bis &#8211; sztuczna inteligencja podpowiedzia\u0142a nam, \u017ce to &#8222;10 symfonia Mozarta&#8221; &#8211; i rzeczywi\u015bcie (KV 74, fina\u0142, z 1770 r.).<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Doczekali\u015bmy si\u0119 w ko\u0144cu recitalu Ingrid Fliter, kt\u00f3ry w zesz\u0142ym roku zosta\u0142 odwo\u0142any w ostatniej chwili &#8211; nawet jeszcze w tym roku widnieje w spisie, kto kiedy wyst\u0119powa\u0142, w ksi\u0105\u017cce programowej.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12013"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=12013"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12013\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":12014,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12013\/revisions\/12014"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=12013"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=12013"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=12013"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}