
{"id":12063,"date":"2025-09-16T23:50:01","date_gmt":"2025-09-16T21:50:01","guid":{"rendered":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/?p=12063"},"modified":"2025-09-16T23:50:01","modified_gmt":"2025-09-16T21:50:01","slug":"straszny-dwor-na-jubileusz","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2025\/09\/16\/straszny-dwor-na-jubileusz\/","title":{"rendered":"Straszny dw\u00f3r na jubileusz"},"content":{"rendered":"\n<p>Nie mog\u0142am by\u0107 na premierze, wi\u0119c dopiero dzi\u015b obejrza\u0142am <em>Straszny dw\u00f3r<\/em> w Operze Wroc\u0142awskiej, wystawiony z okazji 80. rocznicy pierwszego polskiego spektaklu w tym miejscu.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>W\u00f3wczas by\u0142a to <em>Halka<\/em>, ale tym razem pad\u0142o (pomys\u0142 pani dyrektor Agnieszki Frank\u00f3w-\u017belazny) na <em>Straszny dw\u00f3r<\/em> z powodu pewnej analogii tre\u015bciowej: akcja tego dzie\u0142a rozpoczyna si\u0119 po domniemanej, nieokre\u015blonej bli\u017cej wojnie, wi\u0119c &#8211; co zasugerowano re\u017cyserowi niemieckiemu o polskich korzeniach, Brunonowi Bergerowi-Gorskiemu &#8211; mo\u017cna w nowej inscenizacji nawi\u0105za\u0107 w\u0142a\u015bnie do tu\u017cpowojennego Wroc\u0142awia, kiedy opera wznawia\u0142a \u017cywot w\u015br\u00f3d ruin (starsi, w tym ja, pami\u0119taj\u0105 ruiny w tym mie\u015bcie nawet w samym centrum, np. ko\u0142o Rynku albo uniwersytetu, jeszcze w latach 70.). Pomys\u0142 wyda\u0142 mi si\u0119 ciekawy, wi\u0119c z tym wi\u0119kszym zainteresowaniem si\u0119 wybra\u0142am.<\/p>\n\n\n\n<p>Niestety od razu musz\u0119 powiedzie\u0107, \u017ce szansa nie zosta\u0142a wykorzystana &#8211; ograniczy\u0142a si\u0119 w\u0142a\u015bciwie tylko do pierwszej sceny, w kt\u00f3rej \u017co\u0142nierze pij\u0105 strzemiennego na tle zdj\u0119\u0107 ruin. A mo\u017cna by\u0142o jako\u015b t\u0119 &#8222;podrugowojenno\u015b\u0107&#8221; dalej ciekawie poci\u0105gn\u0105\u0107. Og\u00f3lnie re\u017cyser potraktowa\u0142 czas do\u015b\u0107 nonszalancko &#8211; epoki zmieniaj\u0105 si\u0119 jak w kalejdoskopie, na wieczerzy u Miecznika pojawiaj\u0105 si\u0119 caryca Katarzyna, mizdrz\u0105cy si\u0119 do niej Stanis\u0142aw August i jeszcze par\u0119 utytu\u0142owanych postaci, ka\u017cda z nich trzyma wielkie no\u017cyce &#8211; pewnie chodzi o rozbi\u00f3r Polski, ha ha &#8211; a fina\u0142owy mazur rozgrywa si\u0119 z kolei na tle defiluj\u0105cych na ekranie wsp\u00f3\u0142czesnych wroc\u0142awskich budynk\u00f3w, nie tylko tych, co przetrwa\u0142y albo zosta\u0142y odbudowane, ale te\u017c nowych, jak NFM. Ch\u00f3r robi tu za t\u0142um gapi\u00f3w, podziwiaj\u0105cych stylowo ubranych tancerzy, robi\u0105cych im zdj\u0119cia kom\u00f3rkami, a ko\u0144cow\u0105 scen\u0119 zar\u0119czyn i opowie\u015bci o &#8222;strasznym dworze&#8221; r\u00f3wnie\u017c nagrywaj\u0105cych. W sumie &#8211; ba\u0142agan, jaki nieraz si\u0119 widzi w niemieckich inscenizacjach operowych. Dodam jeszcze ciekawostk\u0119, \u017ce podczas &#8222;feministycznej&#8221; arii Hanny solistka jednocze\u015bnie cz\u0119stuje sprz\u0105taczki szampanem, a w tle pokazuj\u0105 si\u0119 imiona i nazwiska s\u0142ynnych Polek: obok trzech noblistek tak\u017ce&#8230; dawna dyrektorka tej sceny, Ewa Michnik (re\u017cyser w\u0142a\u015bnie przez ni\u0105 zosta\u0142 po raz pierwszy zaproszony do wroc\u0142awskiej opery).<\/p>\n\n\n\n<p>Spektakl ten jest te\u017c inauguracj\u0105 dyrygenta gruzi\u0144skiego po studiach w Polsce, <a href=\"https:\/\/ruchmuzyczny.pl\/article\/5346\">Miriana Khukunaishvili<\/a>, na stanowisku szefa muzycznego opery. Miejmy nadziej\u0119, \u017ce to pierwsze koty za p\u0142oty, bo zw\u0142aszcza pocz\u0105tek nie by\u0142 ol\u015bniewaj\u0105cy. Ale wokalnie by\u0142o ca\u0142kiem do s\u0142uchania. Niez\u0142y Miecznik &#8211; \u0141ukasz Motkowicz, \u015bwietne obie jego c\u00f3rki Hanna (Hanna Sosnowska-Bill) i Jadwiga (Aleksandra Opa\u0142a), znakomity Zbigniew (Pawe\u0142 Horodyski), Piotr Buszewski jako Stefan ma niestety ostr\u0105 g\u00f3r\u0119, zw\u0142aszcza w forte, g\u0142os wpada wtedy w jak\u0105\u015b operetkow\u0105 manier\u0119; w piano jest du\u017co lepiej. Sko\u0142uba (Sebastian Rutkowski) nie epatowa\u0142 basem, czyli &#8222;tabak\u0105&#8221; na Fis, a Damazy (Aleksander Zuchowicz) by\u0142 sprawny i g\u0142osowo, i aktorsko. Maciej Jacka Jasku\u0142y troch\u0119 mia\u0142 k\u0142opoty z intonacj\u0105 (nadrabia\u0142 aktorstwem), a Barbara Bagi\u0144ska jako Cze\u015bnikowa by\u0142a zabawna, ale z biegnikami si\u0119 nie zmie\u015bci\u0142a &#8211; &#8222;stryjeneczka&#8221; to jednak trudna partia.<\/p>\n\n\n\n<p>Spektakl b\u0119dzie grany jeszcze w pi\u0105tek, sobot\u0119, niedziel\u0119 i przysz\u0142y wtorek, a potem znika ju\u017c na reszt\u0119 sezonu. Pewnie dlatego, \u017ce opiera si\u0119 na dw\u00f3ch go\u015bcinnych solistach, kt\u00f3rzy s\u0105 zaj\u0119ci &#8211; Buszewski \u015bpiewa na r\u00f3\u017cnych scenach, Horodyski od niedawna jest zwi\u0105zany z monachijsk\u0105 Bayerischer Staatsoper.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nie mog\u0142am by\u0107 na premierze, wi\u0119c dopiero dzi\u015b obejrza\u0142am Straszny dw\u00f3r w Operze Wroc\u0142awskiej, wystawiony z okazji 80. rocznicy pierwszego polskiego spektaklu w tym miejscu.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12063"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=12063"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12063\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":12064,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12063\/revisions\/12064"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=12063"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=12063"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=12063"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}