
{"id":12069,"date":"2025-09-23T23:57:13","date_gmt":"2025-09-23T21:57:13","guid":{"rendered":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/?p=12069"},"modified":"2025-09-24T15:26:29","modified_gmt":"2025-09-24T13:26:29","slug":"gdzie-ten-przeswit","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2025\/09\/23\/gdzie-ten-przeswit\/","title":{"rendered":"Gdzie ten prze\u015bwit?"},"content":{"rendered":"\n<p>&#8222;Jest symbolem nowego etapu, otwarcia i szansy. Zar\u00f3wno w perspektywie spo\u0142ecznej, jak i indywidualnej.  Odnosi si\u0119 do nadziei, jak\u0105 w chwiej\u0105cym si\u0119 w posadach czasie chcieliby\u015bmy mie\u0107 co do przysz\u0142o\u015bci&#8221; &#8211; tak szef Warszawskiej Jesieni Jerzy Kornowicz t\u0142umaczy tegoroczne has\u0142o. Tylko tej nadziei jako\u015b nie wida\u0107&#8230;<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Nie wida\u0107 i nie s\u0142ycha\u0107, bo niespecjalnie s\u0105 do niej podstawy. W\u0142a\u015bnie wr\u00f3ci\u0142am z tradycyjnego koncertu European Workshop for Contemporary Music, jak zawsze pod batut\u0105 niezmordowanego R\u00fcdigera Bohna, dla kt\u00f3rego czas si\u0119 chyba zatrzyma\u0142 (w tym roku sko\u0144czy\u0142 65 lat; EWfCM prowadzi\u0142 po raz 22) &#8211; tak samo wbiega na estrad\u0119 z energi\u0105, kt\u00f3r\u0105 przekazuje m\u0142odym muzykom, dyryguj\u0105c absolutnie precyzyjnie. Po\u015brodku koncertu by\u0142 utw\u00f3r Macieja Kabzy, na kt\u00f3rego zako\u0144czenie ca\u0142y zesp\u00f3\u0142 wydawa\u0142 rytmiczne okrzyki jak na demonstracji: <em>Time must stop!<\/em> (tak zreszt\u0105 utw\u00f3r si\u0119 nazywa). To, jak pisze kompozytor, &#8222;m\u00f3j wyraz sprzeciwu wobec pog\u0142\u0119biaj\u0105cego si\u0119 chaosu i dezintegracji&#8221;. To taki krzyk rozpaczy, bo ile i jak mog\u0105 pom\u00f3c takie demonstracje? Smutek przynosi\u0142o te\u017c dzie\u0142o kompozytorki z Iranu (obecnie mieszkaj\u0105cej w Nowym Jorku) Golnaz Shariatzadeh <em>MOM<\/em>, z wplecionymi cytatami z wolnej cz\u0119\u015bci <em>Hammerklavier<\/em> i towarzysz\u0105c\u0105 do\u015b\u0107 upiorn\u0105 animacj\u0105 (mia\u0142o to wyrazi\u0107 t\u0119sknot\u0119 za \u0142onem matki). Du\u017co agresji na przemian z momentami uspokojenia wni\u00f3s\u0142 utw\u00f3r <em>Chiffre II. Silence to be beaten<\/em> nie\u017cyj\u0105cego ju\u017c Wolfganga Rihma, pochodz\u0105cy z 1983 r., a wi\u0119c tak\u017ce trudnych (cho\u0107 mo\u017ce mniej) czas\u00f3w. <\/p>\n\n\n\n<p>Na sobotnim koncercie London Sinfonietty te\u017c mieli\u015bmy utwory wyra\u017caj\u0105ce trudne emocje, zw\u0142aszcza te z wideo &#8211; <em>How can I help you?<\/em> Marty \u015aniady i przede wszystkim <em>Illusions<\/em> Philipa Venables&#8217;a, z monologiem <em>drag queen<\/em> &#8211; Davida Hoyle&#8217;a, rzucaj\u0105cego w nas mocnymi, nawet wr\u0119cz j\u0105trz\u0105cymi s\u0142owami i zdaniami. Obawiam si\u0119, \u017ce ten bunt jest ju\u017c stracony, patrz\u0105c na kierunek, w jakim \u015bwiat zmierza, na coraz silniejszy <em>backlash<\/em> w reakcji na rewolucje obyczajowe.<\/p>\n\n\n\n<p>Ale jest te\u017c ca\u0142kiem niema\u0142o po prostu pi\u0119knej muzyki. W sobot\u0119 &#8211; <em>floating:disappearance (ver. b for sinfonietta)<\/em> Paw\u0142a Malinowskiego: brzmienia ciche, delikatne, jak je sam nazywa &#8211; kruche. W niedziel\u0119 poruszaj\u0105cy spektakl Pierre&#8217;a Jodlowskiego (muzycy, wideo, elektronika) pt. <em>INSULAE<\/em>, snuj\u0105cy opowie\u015b\u0107 pe\u0142n\u0105 tajemnic zar\u00f3wno na wizji, jak i w d\u017awi\u0119ku. Wczoraj istna orgia subtelnych, ale zarazem ch\u0142odnych, nieco chropawych d\u017awi\u0119k\u00f3w w ca\u0142kowicie damskim koncercie: cztery cz\u0142onkinie zespo\u0142u Nordic Affect z Islandii, kilka kompozycji tw\u00f3rczy\u0144 pochodz\u0105cych r\u00f3wnie\u017c z tej wyspy plus jedna polska &#8211; Lidii Zieli\u0144skiej, kt\u00f3ra dostroi\u0142a si\u0119 atmosfer\u0105 do pozosta\u0142ych. Bardzo p\u00f3\u0142nocna muzyka. A dzi\u015b na koniec koncertu wspania\u0142y utw\u00f3r Fausta Romitellego, kt\u00f3ry kilka lat temu <a href=\"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2019\/07\/01\/energia-humor-i-szal\/\">gra\u0142 w Warszawie<\/a> zesp\u00f3\u0142 Chain Andrzeja Bauera.<\/p>\n\n\n\n<p>Osobny rozdzia\u0142 to niedzielny nocny koncert belgijskiego zespo\u0142u NADAR. Cztery utwory m\u0142odych kompozytor\u00f3w zesp\u00f3\u0142 wykonuje na czterech festiwalach &#8211; nasz by\u0142 drugi. Utwory zreszt\u0105 nier\u00f3wnej jako\u015bci: obok wspominania dzieci\u0119cego instrumentu muzycznego (Eveline Vervliet) poprzez utw\u00f3r polegaj\u0105cy na biegu kompozytora na koncert (Paul Scully chcia\u0142 pobi\u0107 sw\u00f3j osobisty rekord, ale mu si\u0119 nie uda\u0142o o w\u0142os) i zabawne nawi\u0105zania do horror\u00f3w w animacji i d\u017awi\u0119ku (Nina Fukuoka) po na\u015bladowanie gr\u0105 instrumentaln\u0105 wypowiadanych s\u0142\u00f3w (Matthew Grouse). Tu by\u0142o na luzie, bez aluzji do aktualnych koszmar\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>Sympatycznie te\u017c prezentuje si\u0119 jak dot\u0105d Ma\u0142a Warszawska Jesie\u0144, kt\u00f3ra w tym roku odbywa si\u0119 po raz 15. Te\u017c jest r\u00f3\u017cnorodnie: z jednej strony koncert rockowo-punkowy braci Zagajewskich <em>Piosenki rodzinne<\/em> (z tekstami Anny Kierkosz) &#8211; dzieciaki \u015bwietnie si\u0119 wci\u0105gn\u0119\u0142y, z drugiej &#8211; kilkuetapowa akcja <em>Sampel czyli przekr\u00f3j d\u017awi\u0119kowy owada<\/em>, w kt\u00f3rej wsp\u00f3lnie wymy\u015blono fantastyczne owady, dzieciaki tworzy\u0142y o nich historie, powsta\u0142a animacja oraz fajna \u015bcie\u017cka d\u017awi\u0119kowa, a nawet d\u017awi\u0119kona\u015bladowcza. Warto rozwija\u0107 fantazj\u0119, i to nie tylko u dzieci.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&#8222;Jest symbolem nowego etapu, otwarcia i szansy. Zar\u00f3wno w perspektywie spo\u0142ecznej, jak i indywidualnej. Odnosi si\u0119 do nadziei, jak\u0105 w chwiej\u0105cym si\u0119 w posadach czasie chcieliby\u015bmy mie\u0107 co do przysz\u0142o\u015bci&#8221; &#8211; tak szef Warszawskiej Jesieni Jerzy Kornowicz t\u0142umaczy tegoroczne has\u0142o. Tylko tej nadziei jako\u015b nie wida\u0107&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12069"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=12069"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12069\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":12072,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12069\/revisions\/12072"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=12069"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=12069"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=12069"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}