
{"id":12099,"date":"2025-10-09T23:53:01","date_gmt":"2025-10-09T21:53:01","guid":{"rendered":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/?p=12099"},"modified":"2025-10-10T00:07:16","modified_gmt":"2025-10-09T22:07:16","slug":"od-jackyego-do-jacka","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2025\/10\/09\/od-jackyego-do-jacka\/","title":{"rendered":"Od Jacky&#8217;ego do Jacka"},"content":{"rendered":"\n<p>\u017beby by\u0142o ciekawiej, obaj s\u0105 Chi\u0144czykami, tyle \u017ce Jacky urodzi\u0142 si\u0119 i mieszka w Wielkiej Brytanii (uczy si\u0119 u Dmitria Alexeeva), a Jack urodzi\u0142 si\u0119 w Chinach, a teraz jest w Juilliard (m.in u Emanuela Axa).<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Obaj te\u017c grali wszystkie 24 preludia z op. 28. Jacky gra\u0142 pierwszy, Jack &#8211; ostatni. A w og\u00f3le, tak jak w poprzednim etapie pisa\u0142am o g\u00f3rnej strefie stan\u00f3w \u015brednich, to teraz ju\u017c mo\u017cna m\u00f3wi\u0107 o dobrych i bardzo dobrych. W kolejnym etapie ju\u017c pewnie sami bardzo dobrzy zostan\u0105&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p>Po kolei wi\u0119c. Jacky Zhang (tak naprawd\u0119 ma na imi\u0119 tak jak Bruce &#8211; Xiaoyu) zacz\u0105\u0142 od dw\u00f3ch <em>Polonez\u00f3w<\/em> z op. 26 &#8211; <em>cis-moll<\/em> i <em>es-moll<\/em>. Oba s\u0105 dramatyczne, pobrzmiewaj\u0105 jeszcze przegranym powstaniem listopadowym. Jacky wydoby\u0142 ten dramat czuj\u0105c ka\u017cd\u0105 fraz\u0119 &#8211; taki w\u0142a\u015bnie ma styl, kt\u00f3ry mimo bardzo m\u0142odego wieku (17) znamionuje muzyczn\u0105 dojrza\u0142o\u015b\u0107. Tak te\u017c by\u0142o w <em>Preludiach<\/em>, kt\u00f3re poprowadzi\u0142y nas kolejno w wiele ulotnych \u015bwiat\u00f3w. Pod koniec mo\u017ce ju\u017c czu\u0142o si\u0119 drobne zm\u0119czenie (konkursowe granie rano to tortura), ale fina\u0142 by\u0142 zn\u00f3w ol\u015bniewaj\u0105cy.<\/p>\n\n\n\n<p>Piotr Alexewicz zaraz potem zaserwowa\u0142 nam po raz kolejny ca\u0142y op. 28 &#8211; zreszt\u0105 jak 4 lata temu. Jak\u017ce w innym stylu to zagra\u0142 ni\u017c Jacky! Przemy\u015blanym, spokojniejszym, intelektualnym; po prostu elegancko, ale i temperamentu nie brak\u0142o. Tak by\u0142o r\u00f3wnie\u017c w <em>Polonezie As-dur<\/em>, statecznym i dostojnym, cho\u0107 nie pozbawionym ognia.<\/p>\n\n\n\n<p>Z kolei Jonas Aumiller przedstawi\u0142 program bardziej zr\u00f3\u017cnicowany formalnie, dobieraj\u0105c pi\u0119knie utwory tonacjami. Wyszed\u0142 od melancholijnego <em>Preludium cis-moll<\/em> op. 45 (granym barw\u0105 wr\u0119cz aksamitn\u0105), st\u0105d bezpo\u015brednio do \u015bwietnego <em>Poloneza fis-moll<\/em>; od <em>Preludium Fis-dur<\/em> rozpocz\u0105\u0142 obowi\u0105zkowe sze\u015b\u0107 z op. 28, zako\u0144czy\u0142 na <em>f-moll<\/em>, co pasowa\u0142o do \u0142agodnego, z lekka nostalgicznego <em>Walca As-dur<\/em> op. 64 nr 3, kt\u00f3ry okaza\u0142 si\u0119 przej\u015bciem do <em>Fantazji f-moll<\/em>, wie\u0144cz\u0105cej t\u0119 w\u0119dr\u00f3wk\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Po przerwie (kt\u00f3rej prawie nie by\u0142o, bo programy si\u0119 przed\u0142u\u017cy\u0142y) byli\u015bmy \u015bwiadkiem prawdziwego wydarzenia. Yanyan Bao to po prostu, jak wcze\u015bniej powiedzia\u0142am, zjawisko. O ile w I etapie pokaza\u0142a swoj\u0105 bardziej melancholijn\u0105 stron\u0119 (fascynuj\u0105ce dla mnie by\u0142o, \u017ce nawet \u015brodkow\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 <em>Walca As-dur<\/em> op. 42 zagra\u0142a w niemal \u017ca\u0142obnym nastroju), to tym razem pokaza\u0142a szersz\u0105 palet\u0119 barw udowadniaj\u0105c, \u017ce ma r\u00f3wnie\u017c temperament. Sze\u015b\u0107 preludi\u00f3w (zafascynowa\u0142o mnie zw\u0142aszcza <em>es-moll<\/em>, a potem wspania\u0142e <em>Des-dur<\/em> i <em>b-moll<\/em>), <em>Polonezy<\/em> op. 26, <em>Walc a-moll<\/em> i wreszcie pi\u0119kna <em>Ballada f-moll<\/em> &#8211; to wszystko do zapami\u0119tania.<\/p>\n\n\n\n<p>Zaskoczy\u0142 na plus Kai-Min Chang, kt\u00f3ry w I etapie mnie nie zachwyci\u0142. Teraz mo\u017ce te\u017c nie by\u0142o w jego grze tyle poezji co u poprzednik\u00f3w, ale by\u0142a porz\u0105dna, kulturalna, no i program zawiera\u0142 prawdziw\u0105 ciekawostk\u0119 &#8211; <em>Sonat\u0119 c-moll<\/em> op. 4. To utw\u00f3r jeszcze warszawski, studencki, w kt\u00f3rym 18-letni Chopin eksperymentowa\u0142, np. pisz\u0105c woln\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 na 5. Chang zagra\u0142 go \u015bwietnie, a przed nami jeszcze par\u0119 wykona\u0144 tej kompozycji.<\/p>\n\n\n\n<p>Po po\u0142udniu najlepsze by\u0142o na pocz\u0105tek i koniec. Najpierw Kevin Chen. Po sze\u015bciu preludiach i bardzo dobrym Polonezie As-dur (cho\u0107 &#8222;poci\u0105g&#8221; z cz\u0119\u015bci \u015brodkowej by\u0142 szybki prawie jak pendolino) zagra\u0142 komplet <em>Etiud<\/em> op. 10. Troch\u0119 mam z tym problem, cho\u0107 oczywi\u015bcie podziwiam ol\u015bniewaj\u0105c\u0105 technik\u0119, ale dla mnie w takich etiudach jak <em>C-dur<\/em>, <em>cis-moll<\/em>, <em>F-dur<\/em>, <em>Ges-dur<\/em> (czy wspomniana pod poprzednim wpisem <em>Rewolucyjna<\/em>, nazwana przez <strong>Kalin\u0119<\/strong> &#8222;przewrotem pa\u0142acowym&#8221;), by\u0142o za ma\u0142o muzyki, utwory przelatywa\u0142y jak smugi, ani si\u0119 cz\u0142owiek obejrza\u0142. A mi\u0119dzy nimi liryczne przystanki, w kt\u00f3rych pianista pokazywa\u0142, \u017ce i na to go sta\u0107 &#8211; w <em>E-dur<\/em> czy <em>es-moll<\/em>. No, sama nie wiem &#8211; troch\u0119 za du\u017co by\u0142o tu ch\u0119ci popisu.<\/p>\n\n\n\n<p>Dw\u00f3ch kolejnych pan\u00f3w o nazwisku Chen &#8211; Xuehong i Zixi &#8211; troch\u0119 mniej mnie zainteresowali, cho\u0107 poziomu nie mo\u017cna im odm\u00f3wi\u0107. Yubo Deng pokaza\u0142 troch\u0119 wi\u0119cej; na koniec zagra\u0142 przeb\u00f3j Bruce&#8217;a Liu &#8211; <em>Wariacje<\/em> op. 2, ale mimo \u017ce wykaza\u0142 si\u0119 nie gorsz\u0105 technik\u0105, to brakowa\u0142o wdzi\u0119ku, jaki ma zwyci\u0119zca poprzedniego konkursu.<\/p>\n\n\n\n<p>Wreszcie wielki fina\u0142 i wielki Yang (Jack) Gao &#8211; dwumetrowy chyba, z ogromnymi r\u0119kami, kt\u00f3rymi potrafi wydoby\u0107 nie tylko mocne, ale te\u017c ogromnie subtelne brzmienia. Jego pe\u0142ny cykl <em>Preludi\u00f3w<\/em> op. 28 by\u0142 jeszcze inny od poprzednich: z bardzo ciekaw\u0105 gr\u0105 planami jak w <em>C-dur<\/em> czy <em>D-dur<\/em>, z niezwyk\u0142ym liryzmem w preludiach takich jak <em>e-moll<\/em> czy <em>Des-dur<\/em>, z ogromn\u0105 pasj\u0105 jak w <em>gis-moll <\/em>czy <em>b-moll<\/em>. To by\u0142o pasjonuj\u0105ce i nic dziwnego, \u017ce zerwa\u0142y si\u0119 oklaski; pianista si\u0119 uk\u0142oni\u0142, ale mia\u0142 jeszcze do zagrania <em>Poloneza As-dur<\/em>. By\u0142o w nim ju\u017c s\u0142ycha\u0107 zm\u0119czenie (w ko\u0144cu by\u0142a ju\u017c gdzie\u015b 21:30), ale wywo\u0142a\u0142 entuzjazm.<\/p>\n\n\n\n<p>Jutro dalsze atrakcje.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u017beby by\u0142o ciekawiej, obaj s\u0105 Chi\u0144czykami, tyle \u017ce Jacky urodzi\u0142 si\u0119 i mieszka w Wielkiej Brytanii (uczy si\u0119 u Dmitria Alexeeva), a Jack urodzi\u0142 si\u0119 w Chinach, a teraz jest w Juilliard (m.in u Emanuela Axa).<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12099"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=12099"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12099\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":12101,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12099\/revisions\/12101"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=12099"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=12099"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=12099"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}