
{"id":12155,"date":"2025-10-30T23:57:45","date_gmt":"2025-10-30T22:57:45","guid":{"rendered":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/?p=12155"},"modified":"2025-10-31T00:02:41","modified_gmt":"2025-10-30T23:02:41","slug":"zaduszki-z-goreckim","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2025\/10\/30\/zaduszki-z-goreckim\/","title":{"rendered":"Zaduszki z G\u00f3reckim"},"content":{"rendered":"\n<p>Idzie nowe w Filharmonii Narodowej &#8211; poprzedni dyrektorzy zapewne takiego eksperymentu by nie zrobili. Zosta\u0142 ju\u017c utrwalony na p\u0142ycie (i pokazany w NFM), kt\u00f3ra by\u0142a dzi\u015b sprzedawana w formie CD i kolekcjonerskiej z winylem.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>To by\u0142a sprzeda\u017c przedpremierowa, bo premiera polska jutro, a \u015bwiatowa 21 listopada (wtedy te\u017c wejdzie do serwis\u00f3w streamingowych). To pierwsza p\u0142yta Krzysztofa Urba\u0144skiego z muzykami Filharmonii Narodowej. Jutrzejszy za\u015b koncert (powt\u00f3rzenie dzisiejszego; termin zmieniony ze wzgl\u0119du na sobotnie \u015bwi\u0119to) b\u0119dzie transmitowany na medici.tv i mezzo.tv.<\/p>\n\n\n\n<p>Przysz\u0142am dzi\u015b do FN pierwszy raz po konkursie. Zmiany zmiany zmiany. Zamiast \u015bcianek konkursowych w szatni przywita\u0142y nas pionowe plansze z tekstami <em>III Symfonii<\/em> Henryka Miko\u0142aja G\u00f3reckiego oraz zainspirowanymi ni\u0105 trzema postaciami, kt\u00f3re znajduj\u0105 si\u0119 na ok\u0142adce p\u0142yty, a ich autork\u0105 jest Dominika Suszczy\u0144ska-Matela. To narratorki symfonii: posta\u0107 kobieca z aureol\u0105, ale w czarnej sukni z go\u0142ymi ramionami, symbolizuje Maryj\u0119 z <em>Lamentu \u015bwi\u0119tokrzyskiego<\/em> (cz. I), dziewczyna podobnie ubrana, ale jeszcze bardziej ods\u0142oni\u0119ta &#8211; Helen\u0119 B\u0142a\u017cusiak\u00f3wn\u0119, autork\u0119 inskrypcji na \u015bcianie gestapowskiego wi\u0119zienia w Zakopanem, b\u0119d\u0105cej tekstem cz\u0119\u015bci II, a pochylona kobieta w czarnym p\u0142aszczu z kijem &#8211; to matka szukaj\u0105ca &#8222;synocka&#8221; z pie\u015bni ze \u015al\u0105ska Opolskiego, kt\u00f3rej u\u017cy\u0142 G\u00f3recki w cz\u0119\u015bci III. P\u0142yty sprzedawano na stoisku ustawionym w k\u0105cie tzw. sali balowej, czyli foyer z ty\u0142u sali koncertowej, a soli\u015bci i dyrygent mieli podpisywa\u0107 je po koncercie. Ponadto rozstawiono tam troch\u0119 wygodnych niebieskich foteli z niewielkimi stolikami &#8211; ciekawe, czy tylko na ten wiecz\u00f3r, czy na sta\u0142e.<\/p>\n\n\n\n<p>O koncercie. W pierwszej cz\u0119\u015bci Mozart, <em>Symfonia g-moll<\/em> KV 550. Ca\u0142kowita przewa\u0142ka usadowienia orkiestry: I skrzypce po prawej stronie, na lewo od nich kolejno wiolonczele, alt\u00f3wki i II skrzypce. Waltornie te\u017c z drugiej strony, czyli po prawej. Urba\u0144ski dyrygowa\u0142 oszcz\u0119dnie i dyskretnie; nie bardzo mog\u0142am na niego patrze\u0107, bo zastosowa\u0142 system &#8222;chwila przed d\u017awi\u0119kiem&#8221; &#8211; ma to zapewne plusy dla zespo\u0142u, ale obserwowanie tego jest troch\u0119 dra\u017cni\u0105ce. Kiedy smyczki zacz\u0119\u0142y, pomy\u015bla\u0142am: no, jednak mo\u017cna ograniczy\u0107 zb\u0119dne decybele i gra\u0107 Mozarta jak si\u0119 nale\u017cy Mozartowi, ale w chwil\u0119 potem wesz\u0142y d\u0119te i efekt prys\u0142. Najgorzej by\u0142o z waltorniami, kt\u00f3re nie tylko zaliczy\u0142y mas\u0119 kiks\u00f3w, ale te\u017c ca\u0142y czas wybija\u0142y si\u0119 za bardzo; pewnie te\u017c przez to, \u017ce siedzia\u0142y wy\u017cej ni\u017c zwykle (kiedy to schowane s\u0105 w orkiestrze). Oj, du\u017co pracy przed orkiestr\u0105 i jej szefem.<\/p>\n\n\n\n<p>G\u00f3recki. Przed rozpocz\u0119ciem dyrygent wyg\u0142osi\u0142 wst\u0119p, w kt\u00f3rym namawia\u0142 publiczno\u015b\u0107 do wyciszenia si\u0119, nieoceniania, a nawet nie s\u0142uchania, tylko po prostu bycia w czasie. Kr\u00f3tko stre\u015bci\u0142, o czym utw\u00f3r jest (co do drugiej cz\u0119\u015bci pomyli\u0142 si\u0119 m\u00f3wi\u0105c, \u017ce dziewczyna, kt\u00f3ra jest jej bohaterk\u0105-narratork\u0105, przed egzekucj\u0105 &#8222;wydrapa\u0142a na \u015bcianie sw\u00f3j ostatni wiersz&#8221; &#8211; ale w programie jest w\u0142a\u015bciwa wersja, \u017ce jest to &#8211; nieco przeinaczony &#8211; fragment znanej lwowskiej piosenki o 14-letnim obro\u0144cy miasta z 1918 r. Jurku Bitschanie). Po czym poprosi\u0142, \u017ceby po utworze nie klaska\u0107 i rozej\u015b\u0107 si\u0119 w milczeniu. My\u015bl\u0119, \u017ce na wielu wywar\u0142o to wra\u017cenie.<\/p>\n\n\n\n<p>Tym razem orkiestra siedzia\u0142a ju\u017c &#8222;normalnie&#8221; &#8211; z wiolonczelami po prawej, jak by\u0142o to praktykowane, kiedy po raz pierwszy wykonano to dzie\u0142o w Polsce, a dyrygent nie u\u017cywa\u0142 batuty i jakby rze\u017abi\u0142 w powietrzu bardzo sugestywnie. G\u0142\u00f3wna idea tego wykonania &#8211; to zaproszenie trojga solist\u00f3w zamiast jednej solistki, a ponadto u\u017cycie innych g\u0142os\u00f3w ni\u017c zwykle \u015bpiewaj\u0105cego t\u0119 symfoni\u0119 sopranu. Czy to by\u0142 szcz\u0119\u015bliwy pomys\u0142? Ja pami\u0119tam jeszcze Stefani\u0119 Woytowicz, kt\u00f3ra swoim wibrowaniem zepsu\u0142a pierwsze wykonania utworu (kompozytor, o ile dobrze pami\u0119tam, obrazi\u0142 si\u0119 wtedy na ni\u0105 i nie by\u0142 nawet na warszawskiej premierze, kt\u00f3ra odby\u0142a si\u0119 ju\u017c po prawykonaniu w Royan), wi\u0119c wszystko, co potem, podoba\u0142o mi si\u0119 bardziej. Dla mnie swego czasu najlepsz\u0105 wykonawczyni\u0105 by\u0142a Zofia Kilanowicz, kt\u00f3ra niestety musia\u0142a zako\u0144czy\u0107 karier\u0119 z powodu choroby.<\/p>\n\n\n\n<p>R\u00f3\u017cne ju\u017c by\u0142y pomys\u0142y na <em>III Symfoni\u0119<\/em>, najbardziej chyba ekscentryczny by\u0142 ten Micha\u0142a Merczy\u0144skiego i Filipa Berkowicza sprzed 11 lat, \u017ceby zaprosi\u0107 Beth Gibbons, solistk\u0119 Portishead (a do dyrygowania Krzysztofa Pendereckiego). Efekt <a href=\"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2014\/11\/30\/trzech-dwoch-i-reflektory\/\">by\u0142 dyskusyjny<\/a>, ale na sw\u00f3j spos\u00f3b ciekawy. Urba\u0144ski wymy\u015bli\u0142 inaczej: pierwsz\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 za\u015bpiewa kontratenor Micha\u0142 S\u0142awecki, drug\u0105 i trzeci\u0105 &#8211; artystki specjalizuj\u0105ce si\u0119 w musicalach (ale zarazem absolwentki uczelni muzycznych), wi\u0119c fachowo, ale z innej bran\u017cy. Samo w sobie to by\u0142o niez\u0142e, zw\u0142aszcza w wykonaniu Edyty Krzemie\u0144 &#8211; troch\u0119 jak bia\u0142y g\u0142os, co t\u0119 muzyk\u0119 bardzo od\u015bwie\u017ca. Niespecjalnie podoba mi si\u0119 pomys\u0142 ze S\u0142aweckim; to jest przecie\u017c jednak monolog kobiety. Pomy\u015bla\u0142am, \u017ce sensowniej by\u0142o, gdyby za\u015bpiewa\u0142 drug\u0105 cz\u0119\u015b\u0107, bo \u015bpiewa\u0107 do mamy mo\u017ce te\u017c ch\u0142opak (zw\u0142aszcza \u017ce piosenka jest o ch\u0142opaku), no, ale nie da\u0142by rady tak wysoko wyci\u0105gn\u0105\u0107 (do gis dwukre\u015blnego), a pierwsz\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 te\u017c musia\u0142 cz\u0119\u015bciowo transponowa\u0107. Z Ann\u0105 Federowicz z kolei by\u0142 ten problem, \u017ce nag\u0142o\u015bnienie &#8211; \u015bpiewa\u0142a z mikroportem &#8211; sprawia\u0142o, i\u017c nie mo\u017cna by\u0142o w pe\u0142ni zrozumie\u0107 tekstu. Cho\u0107 sama artykulacja w stylu folkowym nawet pasowa\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>Efekt wi\u0119c po\u0142owiczny; mam nadziej\u0119, \u017ce na p\u0142ycie jest lepiej.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Idzie nowe w Filharmonii Narodowej &#8211; poprzedni dyrektorzy zapewne takiego eksperymentu by nie zrobili. Zosta\u0142 ju\u017c utrwalony na p\u0142ycie (i pokazany w NFM), kt\u00f3ra by\u0142a dzi\u015b sprzedawana w formie CD i kolekcjonerskiej z winylem.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12155"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=12155"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12155\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":12161,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12155\/revisions\/12161"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=12155"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=12155"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=12155"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}