
{"id":12181,"date":"2025-11-09T21:48:29","date_gmt":"2025-11-09T20:48:29","guid":{"rendered":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/?p=12181"},"modified":"2025-11-11T11:52:31","modified_gmt":"2025-11-11T10:52:31","slug":"straszny-dwor-w-chaosie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2025\/11\/09\/straszny-dwor-w-chaosie\/","title":{"rendered":"Straszny dw\u00f3r w chaosie"},"content":{"rendered":"\n<p>Mo\u017cna powiedzie\u0107, \u017ce ten spektakl, kt\u00f3ry dzi\u015b zobaczy\u0142am w Operze Ba\u0142tyckiej, ma jakie\u015b wsp\u00f3lne cechy z tym, kt\u00f3ry widzia\u0142am wczoraj, ale jednak s\u0105 zupe\u0142nie inne, a efekt wr\u0119cz przeciwny.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>To, co je \u0142\u0105czy, to symboliczno\u015b\u0107 dekoracji &#8211; i tu, i tam s\u0105 to w\u0142a\u015bciwie rusztowania wielofunkcyjne, przesuwane po scenie &#8211; oraz kostium\u00f3w (tyle \u017ce tu s\u0105 bardziej pstre), czyli w sumie oderwanie od jakiejkolwiek epoki. Ale Robert Bondara opowiada histori\u0119 z pietyzmem wobec tw\u00f3rc\u00f3w, a Jerzy Snakowski stawia opowie\u015b\u0107 na g\u0142owie, topi\u0105c j\u0105 w ogromie pomys\u0142\u00f3w r\u00f3\u017cnej jako\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p>Czy z Moniuszki da si\u0119 zrobi\u0107 Gombrowicza? Sugeruje to w swoim wst\u0119pie dyrektor Opery Ba\u0142tyckiej, Romuald Wicza-Pokojski. No c\u00f3\u017c, nie by\u0142oby to \u0142atwe zadanie, cho\u0107 je\u015bli kto\u015b mia\u0142by konsekwentn\u0105 i sp\u00f3jn\u0105 koncepcj\u0119, jak to zrobi\u0107, by\u0142oby to mo\u017cliwe. I nawet mia\u0142am na to pewn\u0105 nadziej\u0119 widz\u0105c scen\u0119 rozgrywaj\u0105c\u0105 si\u0119 na tle uwertury. Najpierw wida\u0107 le\u017c\u0105ce na scenie postaci tancerzy w bia\u0142ych strojach, pogr\u0105\u017conych we \u015bnie; p\u00f3\u017aniej si\u0119 podnosz\u0105, a z g\u00f3ry sp\u0142ywaj\u0105 na nich rekwizyty polsko\u015bci: kontusz, szabla i r\u00f3\u017cne inne r\u00f3\u017cno\u015bci w czerwieni, kt\u00f3re oni chwytaj\u0105 i bior\u0105 sobie.<\/p>\n\n\n\n<p>Potem jednak ju\u017c akcja przebiega normalnie, tyle \u017ce z licznymi udziwnieniami, niczego do akcji nie wnosz\u0105cymi. Cze\u015bnikowa przyje\u017cd\u017ca z tr\u00f3jk\u0105 dzieci, starsz\u0105 c\u00f3reczk\u0105 i dwoma niemowlakami. Mi\u0119dzy s\u0142u\u017cb\u0105 p\u0119ta si\u0119 jase\u0142kowa posta\u0107 \u017byda wykonuj\u0105c absurdalne gesty. Jedna ze s\u0142u\u017c\u0105cych bez przerwy pr\u00f3buje zawiesi\u0107 si\u0119 na Zbigniewie. We dworze Miecznika \u015bmieszy Hanna w spodniach &#8211; niby pod t\u0119 ari\u0119 z ostatniego aktu, ale j\u0105 za\u015bpiewa jednak w sukni. Sko\u0142uba jest Kozakiem &#8211; ma charakterystyczne d\u0142ugie, zwisaj\u0105ce w\u0105sy i ose\u0142edec. Ale najwi\u0119kszy szok budzi pstry str\u00f3j Miecznika bynajmniej nie przypominaj\u0105cy kontusza, z peruk\u0105 a la Kr\u00f3l-S\u0142o\u0144ce &#8211; a wi\u0119c zupe\u0142nie przecz\u0105cy warto\u015bciom, o kt\u00f3rych \u015bpiewa opisuj\u0105c cechy po\u017c\u0105danego zi\u0119cia (&#8222;niech kontusza i \u017cupana nie zamienia w obcy str\u00f3j&#8221;). Mazur jest przesuni\u0119ty na sam fina\u0142 i ta\u0144cz\u0105 go razem ludzie z r\u00f3\u017cnych stan\u00f3w, ale na sam koniec dzieje si\u0119 co\u015b, co r\u00f3wnie\u017c \u0142\u0105czy ten spektakl z wczorajszym bydgoskim <em>Rogerem<\/em>: wszyscy zrzucaj\u0105 swoje stroje i zostaj\u0105 w bieli\u017anie &#8211; takiej samej u wszystkich.<\/p>\n\n\n\n<p>Co do \u015bpiewu, trafi\u0142am na drug\u0105 obsad\u0119, a ka\u017cda z obsad ma swoje plusy i minusy. W tej najwi\u0119kszym plusem jest Miecznik &#8211; Jan \u017b\u0105d\u0142o, z kt\u00f3rego niestety, jak wspomnia\u0142am wy\u017cej, zrobiono posta\u0107 komiczn\u0105, a gdy \u015bpiewa swoj\u0105 s\u0142ynn\u0105 ari\u0119, ze w\u015bciek\u0142o\u015bci\u0105 (?) uderza butelk\u0105 o sw\u00f3j fotel, ale \u015bpiewa wspaniale. Stanis\u0142awowi Napierale jako Stefanowi przydarzy\u0142 si\u0119 prawie kiks na pocz\u0105tku, ale p\u00f3\u017aniej si\u0119 roz\u015bpiewa\u0142. Rafa\u0142 Pawnuk jako Zbigniew te\u017c \u015bpiewa\u0142 przyzwoicie, podobnie Anna Bernacka w roli Jadwigi. Szkoda, \u017ce nie trafi\u0142am na Aleksandr\u0119 Kubas-Kruk w roli Hanny; Joanna K\u0119dzior ma niestety dono\u015bny i ostry g\u0142os. Troch\u0119 te\u017c smutno mi si\u0119 zrobi\u0142o, kiedy s\u0142ucha\u0142am Karoliny Sikory, niegdy\u015b rewelacyjnej Ubicy u Pendereckiego; jej g\u0142os jako Cze\u015bnikowej brzmia\u0142 zm\u0119czony, mo\u017ce nie by\u0142a w formie.<\/p>\n\n\n\n<p>Jedno w tym spektaklu jest rewelacyjne: orkiestra pod batut\u0105 Yaroslava Shemeta (ch\u00f3r zreszt\u0105 te\u017c). Wszystko by\u0142o tak wyraziste, ka\u017cda fraza zrozumia\u0142a, po raz pierwszy us\u0142ysza\u0142am w tej partyturze r\u00f3\u017cne smaczki, sol\u00f3wki d\u0119tych, a tak\u017ce np. \u017ce motyw kuranta pojawia si\u0119 ju\u017c w akcie I, gdy mowa jest, \u017ce Stolnikowicz\u00f3w matka uczy\u0142a pacierza. Muzycznie gda\u0144ska opera jest we wspania\u0142ych r\u0119kach.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Mo\u017cna powiedzie\u0107, \u017ce ten spektakl, kt\u00f3ry dzi\u015b zobaczy\u0142am w Operze Ba\u0142tyckiej, ma jakie\u015b wsp\u00f3lne cechy z tym, kt\u00f3ry widzia\u0142am wczoraj, ale jednak s\u0105 zupe\u0142nie inne, a efekt wr\u0119cz przeciwny.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12181"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=12181"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12181\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":12187,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12181\/revisions\/12187"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=12181"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=12181"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=12181"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}