
{"id":12236,"date":"2025-12-07T23:59:41","date_gmt":"2025-12-07T22:59:41","guid":{"rendered":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/?p=12236"},"modified":"2025-12-08T00:01:38","modified_gmt":"2025-12-07T23:01:38","slug":"jubileusz-ruchu-muzycznego","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2025\/12\/07\/jubileusz-ruchu-muzycznego\/","title":{"rendered":"Jubileusz &#8222;Ruchu Muzycznego&#8221;"},"content":{"rendered":"\n<p>Mam poczucie, \u017ce &#8222;Ruch\u00f3w&#8221; by\u0142o kilka, nie licz\u0105c tego przedwojennego. Ten ze Stefanem Kisielewskim jako naczelnym, ten pod Zygmuntem Mycielskim, a p\u00f3\u017aniej Ludwikiem Erhardtem, po okresie zawieszenia ten z Tomaszem Cyzem, a dzi\u015b ten pod PWM.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Ja oczywi\u015bcie identyfikuj\u0119 si\u0119 z tym drugim w p\u00f3\u017aniejszej fazie, czyli pod Erhardtem. W\u00f3wczas pisywa\u0142am tam do\u015b\u0107 du\u017co i w og\u00f3le kszta\u0142towa\u0142am si\u0119 jako autorka. Najwi\u0119cej tam si\u0119 nauczy\u0142am i cho\u0107 nigdy nie by\u0142am cz\u0142onkini\u0105 tej redakcji, czu\u0142am si\u0119 z ni\u0105 zwi\u0105zana mentalnie i towarzysko. By\u0142y to czasy, gdy redakcja, jej cz\u0119\u015b\u0107 pisz\u0105ca, sk\u0142ada\u0142a si\u0119 wy\u0142\u0105cznie z wybitnych fachowc\u00f3w-muzykolog\u00f3w. Ja czu\u0142am si\u0119 wi\u0119c w\u00f3wczas \u017c\u00f3\u0142todziobem, ale zaaklimatyzowa\u0142am si\u0119 w ko\u0144cu i &#8222;Ruch&#8221; sta\u0142 si\u0119 moim miejscem &#8211; p\u00f3ki nie przysz\u0142y nowe czasy i znalaz\u0142am si\u0119 w innym miejscu.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie pami\u0119tam jako autorka czas\u00f3w Mycielskiego, a tym bardziej Kisielewskiego, cho\u0107 zna\u0142am obu pan\u00f3w. Z Kisielem si\u0119 lubili\u015bmy, z Mycielem k\u0142aniali\u015bmy si\u0119 sobie z daleka. Jak ostatnio wspomnia\u0142am, zdarzy\u0142o mi si\u0119 napisa\u0107 referat o symfoniach Mycielskiego i wyg\u0142osi\u0107 go przed nim na konferencji w Zwi\u0105zku Kompozytor\u00f3w Polskich; s\u0142ucha\u0142 tylko i nie powiedzia\u0142 nic, wi\u0119c mam nadziej\u0119, \u017ce du\u017cych nonsens\u00f3w w tym nie by\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>Og\u00f3lnie obaj panowie byli jednak bardziej lud\u017ami s\u0142owa ni\u017c muzyki, cho\u0107 bardzo chcieli by\u0107 doceniani jako kompozytorzy. Te symfonie Mycielskiego, o kt\u00f3rych pisa\u0142am, rzeczywi\u015bcie mnie zaciekawi\u0142y. Natomiast z pie\u015bniami ju\u017c by\u0142o r\u00f3\u017cnie. Co za\u015b do Kisiela, jego utwory wywo\u0142uj\u0105 u\u015bmiech i to ju\u017c jest co\u015b, ale jego najwa\u017cniejsz\u0105 cech\u0105 i w muzyce, i w pisaniu by\u0142a przekora (jego pogl\u0105dy gospodarcze bywa\u0142y dziwne).<\/p>\n\n\n\n<p>Mo\u017cemy teraz uzupe\u0142ni\u0107 swoj\u0105 wiedz\u0119 na temat pie\u015bni Mycielskiego &#8211; wydawnictwo Anaklasis wyda\u0142o w\u0142a\u015bnie ich komplet w albumie dwup\u0142ytowym. Jedn\u0105 p\u0142yt\u0119 wype\u0142niaj\u0105 pie\u015bni na g\u0142os \u017ce\u0144ski w wykonaniu Joanny Freszel, drug\u0105 &#8211; te na g\u0142os m\u0119ski w wykonaniu Tomasza Koniecznego i Lecha Napiera\u0142y. Ci sami arty\u015bci wyst\u0105pili w\u0142a\u015bnie dzi\u015b w Studiu im. Lutos\u0142awskiego na koncercie z okazji 80-lecia &#8222;Ruchu Muzycznego&#8221; (pierwszy numer ukaza\u0142 si\u0119 w pa\u017adzierniku 1945 r.), ale program mieli bardziej zr\u00f3\u017cnicowany: znalaz\u0142y si\u0119 w nim zar\u00f3wno dzie\u0142a dw\u00f3ch pierwszych naczelnych, jak i ich wielkich muzycznych przodk\u00f3w &#8211; Fryderyka Chopina i Karola Szymanowskiego.<\/p>\n\n\n\n<p>Joanna Freszel zacz\u0119\u0142a i zako\u0144czy\u0142a figlarnym Chopinem &#8211; <em>\u017byczeniem<\/em> i <em>Piosnk\u0105 litewsk\u0105<\/em> (w kt\u00f3rej wdzi\u0119cznie odgrywa\u0142a role matki i c\u00f3rki). Reszta programu by\u0142a r\u00f3wnie\u017c pogodna i \u017cartobliwa. <em>Pi\u0119\u0107 pie\u015bni weselnych<\/em> Mycielskiego (1934) do s\u0142\u00f3w Brunona Jasie\u0144skiego by\u0142y za\u015bpiewane wr\u0119cz zalotnie, trzy z <em>Siedmiu pie\u015bni<\/em> Kisielewskiego do s\u0142\u00f3w Konstantego Ildefonsa Ga\u0142czy\u0144skiego (1952-54) i pi\u0119\u0107 z cyklu <em>Rymy dzieci\u0119ce<\/em> Szymanowskiego do s\u0142\u00f3w Kazimiery I\u0142\u0142akowicz\u00f3wny (1922-23) r\u00f3wnie\u017c mia\u0142y du\u017co uroku.<\/p>\n\n\n\n<p>Wyst\u0119p Tomasza Koniecznego by\u0142 powa\u017cniejszy, bo i tematyka taka. Najpierw blok dzie\u0142 Mycielskiego z lat 40., jeszcze przed socrealizmem: <em>Wolno\u015b\u0107<\/em> do s\u0142\u00f3w Aleksandra Puszkina i cykl <em>Ocalenie<\/em> do s\u0142\u00f3w Czes\u0142awa Mi\u0142osza (mo\u017cna si\u0119 domy\u015bli\u0107, \u017ce ten ostatni by\u0142 przez d\u0142u\u017cszy czas na indeksie). Do tego <em>Sze\u015b\u0107 pie\u015bni<\/em> op. 2 Szymanowskiego do s\u0142\u00f3w Kazimierza Przerwy-Tetmajera, m\u0142odzie\u0144cze (1900-1902) dzie\u0142o g\u00f3rne i chmurne, stylistycznie plasuj\u0105ce si\u0119 w okolicach Rachmaninowa. Wreszcie, \u017ceby nie by\u0142o tak ca\u0142kiem ponuro, par\u0119 pogodnych pie\u015bni Kisielewskiego, zn\u00f3w do tekst\u00f3w Ga\u0142czy\u0144skiego.<\/p>\n\n\n\n<p>P\u00f3\u017aniej by\u0142a lampeczka &#8211; i tak obeszli\u015bmy ten jubileusz \u015bpiewaj\u0105co.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Mam poczucie, \u017ce &#8222;Ruch\u00f3w&#8221; by\u0142o kilka, nie licz\u0105c tego przedwojennego. Ten ze Stefanem Kisielewskim jako naczelnym, ten pod Zygmuntem Mycielskim, a p\u00f3\u017aniej Ludwikiem Erhardtem, po okresie zawieszenia ten z Tomaszem Cyzem, a dzi\u015b ten pod PWM.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12236"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=12236"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12236\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":12240,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12236\/revisions\/12240"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=12236"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=12236"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=12236"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}