
{"id":12295,"date":"2026-01-07T23:57:28","date_gmt":"2026-01-07T22:57:28","guid":{"rendered":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/?p=12295"},"modified":"2026-01-08T00:00:35","modified_gmt":"2026-01-07T23:00:35","slug":"gamzou-sie-przedstawia","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2026\/01\/07\/gamzou-sie-przedstawia\/","title":{"rendered":"Gamzou si\u0119 przedstawia"},"content":{"rendered":"\n<p>Nietypowy by\u0142 dzisiejszy koncert w Operze Narodowej &#8211; nie w charakterze noworocznych imprez, nie wyst\u0119p go\u015bcinny, lecz w wykonaniu miejscowej orkiestry pod dyrekcj\u0105 Yoela Gamzou, kt\u00f3ry, jak kr\u0105\u017c\u0105 s\u0142uchy, by\u0107 mo\u017ce wejdzie w bli\u017cszy kontakt z naszym teatrem.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>To zapewne jest przyczyna tego, \u017ce ukaza\u0142y si\u0119 ostatnio dwa wywiady z dyrygentem: w <a href=\"https:\/\/orfeo.com.pl\/rozmowa-z-yoelem-gamzou\/\">orfeo.com.pl<\/a> i w <a href=\"https:\/\/www.rp.pl\/muzyka-klasyczna\/art43590301-nawet-w-najwiekszym-arcydziele-na-poczatku-sa-tylko-zapisane-nuty\">&#8222;Rzeczpospolitej&#8221;<\/a>. Wszystko to dzieje si\u0119 poniek\u0105d za spraw\u0105 Tomasza Koniecznego, kt\u00f3ry \u015bpiewa\u0142 pod jego dyrekcj\u0105 w <em>Salome<\/em> w Wiener Staatsoper i zaprosi\u0142 go na sw\u00f3j Baltic Opera Festival do poprowadzenia tej samej opery (cho\u0107 w innej inscenizacji), gdzie Gamzou mia\u0142 nie\u0142atwe zadanie stan\u0105\u0107 przed orkiestr\u0105, kt\u00f3ra na co dzie\u0144 nie gra oper (Sinfoni\u0105 Varsovi\u0105), i <a href=\"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2025\/07\/12\/salome-w-mrocznym-ogrodzie\/\">wybrn\u0105\u0142 z tego nie\u017ale<\/a>.<\/p>\n\n\n\n<p>W wywiadach wypada sympatycznie, cho\u0107 czasem m\u00f3wi dziwne rzeczy, troch\u0119 gro\u017anie jak dla mnie brzmi\u0105ce (np. &#8222;W Niemczech przez dekady powstawa\u0142o du\u017co z\u0142ej muzyki wsp\u00f3\u0142czesnej&#8221; &#8211; ciekawe, kt\u00f3r\u0105 ma na my\u015bli). Na estradzie prezentuje si\u0119 jako dyrygent o ogromnym temperamencie, czasem szaleje z tempami, wydaje si\u0119 efekciarski, ale w chwil\u0119 p\u00f3\u017aniej potrafi by\u0107 liryczny, Ciekawe, jakie s\u0105 wra\u017cenia ze wsp\u00f3\u0142pracy naszej wybrednej orkiestry &#8211; dyrygent po sko\u0144czonym programie robi\u0142, co m\u00f3g\u0142, by pokaza\u0107, \u017ce j\u0105 docenia, podchodz\u0105c do poszczeg\u00f3lnych muzyk\u00f3w (nie dziwi, \u017ce pierwszy by\u0142 oboista Sebastian Aleksandrowicz, kt\u00f3ry mia\u0142 kilka pi\u0119knych sol\u00f3wek), kr\u0105\u017c\u0105c mi\u0119dzy poszczeg\u00f3lnymi grupami instrument\u00f3w i podnosz\u0105c je osobno. Nie wiem, co to dzi\u015b by\u0142a za publiczno\u015b\u0107, bo klaska\u0142a mi\u0119dzy <em>Czterema ostatnimi pie\u015bniami<\/em> Richarda Straussa i mi\u0119dzy wszystkimi numerami <em>Romea i Julii<\/em> Prokofiewa, wi\u0119c raczej niespecjalnie wyrobiona (tym bardziej szkoda, \u017ce podczas pie\u015bni Straussa nie wy\u015bwietlano t\u0142umacze\u0144 tej wspania\u0142ej poezji), ale stojak muzykom zafundowa\u0142a &#8211; najwa\u017cniejsze, \u017ce by\u0142a usatysfakcjonowana.<\/p>\n\n\n\n<p>A jak by\u0142o? R\u00f3\u017cnie. Troch\u0119 ba\u0142aganu w <em>Leonorze III<\/em>, chcia\u0142oby si\u0119 te\u017c wi\u0119cej finezji w Straussie, zw\u0142aszcza w niesamowitej ostatniej pie\u015bni, przy kt\u00f3rej zawsze mi lec\u0105 ciarki. Ale solistka Julia Kleiter by\u0142a znakomita &#8211; pi\u0119kny, jasny g\u0142os, niezwykle kulturalne \u015bpiewanie, przynajmniej ja mia\u0142am takie wra\u017cenie, bo znajoma, kt\u00f3ra s\u0142ucha\u0142a jej z balkonu, stwierdzi\u0142a, \u017ce orkiestra j\u0105 przykrywa\u0142a, a g\u0142os nie ni\u00f3s\u0142. C\u00f3\u017c, rzeczywi\u015bcie wolumen ma mo\u017ce niewielki jak na to wn\u0119trze, ja w swoim XIV rz\u0119dzie wszystko s\u0142ysza\u0142am, ale ka\u017cda sala ma swoje lepsze i gorsze rewiry.<\/p>\n\n\n\n<p>Orkiestra ca\u0142kowicie si\u0119 zrehabilitowa\u0142a w drugiej cz\u0119\u015bci, w wybranych cz\u0119\u015bciach suit z <em>Romea i Julii<\/em>. W sumie to muzyka, kt\u00f3r\u0105 z tego zestawu najlepiej zna, bo to przecie\u017c balet, kt\u00f3ry teatr mia\u0142 w repertuarze &#8211; cho\u0107 dawno go nie gra\u0142 z wiadomych powod\u00f3w. Tak wi\u0119c po Filharmonii Narodowej r\u00f3wnie\u017c Opera Narodowa wraca do muzyki rosyjskiej. Z jednej strony faktycznie, co sama muzyka winna (nawiasem m\u00f3wi\u0105c Prokofiew urodzi\u0142 si\u0119 w Sonciwce w obwodzie donieckim). Z drugiej &#8211; wci\u0105\u017c jest tu wielu uciekinier\u00f3w z Ukrainy, a przecie\u017c bojkot by\u0142 wprowadzony ze wzgl\u0119du na nich. Postawa Rosji si\u0119 nie zmieni\u0142a, wci\u0105\u017c jest krwawym agresorem, a swojej sztuki u\u017cywa jako propagandy. Mam wi\u0119c mieszane uczucia, cho\u0107 jestem do tej muzyki przywi\u0105zana.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nietypowy by\u0142 dzisiejszy koncert w Operze Narodowej &#8211; nie w charakterze noworocznych imprez, nie wyst\u0119p go\u015bcinny, lecz w wykonaniu miejscowej orkiestry pod dyrekcj\u0105 Yoela Gamzou, kt\u00f3ry, jak kr\u0105\u017c\u0105 s\u0142uchy, by\u0107 mo\u017ce wejdzie w bli\u017cszy kontakt z naszym teatrem.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12295"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=12295"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12295\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":12298,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12295\/revisions\/12298"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=12295"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=12295"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=12295"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}