
{"id":12374,"date":"2026-02-14T23:32:19","date_gmt":"2026-02-14T22:32:19","guid":{"rendered":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/?p=12374"},"modified":"2026-02-14T23:32:19","modified_gmt":"2026-02-14T22:32:19","slug":"messiaen-i-szostakowicz","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2026\/02\/14\/messiaen-i-szostakowicz\/","title":{"rendered":"Messiaen i Szostakowicz"},"content":{"rendered":"\n<p>Rzadko zdarza si\u0119 na koncercie tak dziwne zestawienie jak wczoraj i dzi\u015b w FN: dwa utwory r\u00f3\u017cne od siebie najbardziej, jak to mo\u017cliwe.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Ingo Metzmacher to znana posta\u0107, dyrygent wszechstronny, symfoniczny i operowy, kt\u00f3ry znakomicie si\u0119 czuje w muzyce XX i XXI w. Zespo\u0142y do tych zada\u0144 specjalnych bardzo si\u0119 zmobilizowa\u0142y. Mo\u017ce soli\u015bcie-basowi (Alexei Botnarciuc, pochodz\u0105cy z Mo\u0142dawii) troch\u0119 brak\u0142o mocy, ale og\u00f3lnie oba utwory zosta\u0142y wykonane naprawd\u0119 przyzwoicie.<\/p>\n\n\n\n<p><em>Trzy ma\u0142e liturgie o Obecno\u015bci Bo\u017cej<\/em> Oliviera Messiaena z 1944 r. to rzecz bardzo charakterystyczna: napisana do w\u0142asnej poezji religijnej kompozytora, zupe\u0142nie nieortodoksyjnej, troch\u0119 w typie sztuki naiwnej &#8211; ale muzyka bynajmniej nie jest naiwna. Rozczulaj\u0105 te wszystkie wyliczenia kolor\u00f3w i ptaszki, tym razem w partii fortepianu oraz solowych skrzypiec; to muzyka niezwykle barwna, a przy tym radosna. Muzyka autora, kt\u00f3remu, jak to si\u0119 m\u00f3wi, by\u0142a dana \u0142aska wiary. Splatanie si\u0119 d\u017awi\u0119k\u00f3w fortepianu (Adam Ko\u015bmieja), fal Martenota (Augustin Viard), czelesty i perkusji ze smyczkami ubarwiaj\u0105 \u015bpiew ch\u00f3ru \u017ce\u0144skiego (ch\u00f3r FN).<\/p>\n\n\n\n<p>Gdzie w pierwszej cz\u0119\u015bci by\u0142o jasno, w drugiej by\u0142o ciemno i ponuro. <em>XIII Symfonia &#8222;Babi Jar&#8221;<\/em> Szostakowicza z 1962 r. przygn\u0119bia tym bardziej, kiedy pomy\u015bli si\u0119 o jej kontekstach. Kompozytor u\u017cy\u0142 kilku wierszy Jewgienija Jewtuszenki, poety odwil\u017cy, kt\u00f3ra to odwil\u017c szybko okaza\u0142a si\u0119 kr\u00f3tka, a nawet z\u0142udna: obaj autorzy na tym ucierpieli, a utw\u00f3r po prawykonaniu na d\u0142ugo znalaz\u0142 si\u0119 na indeksie. Ju\u017c my\u015bleli, \u017ce Rosja b\u0119dzie normalnym krajem, ale oczywi\u015bcie by\u0142o to niemo\u017cliwe. Dlatego kiedy s\u0142ucha si\u0119 o tym, \u017ce l\u0119ki ju\u017c w Rosji si\u0119 sko\u0144czy\u0142y (dalej s\u0105 wspomnienia, czego dotyczy\u0142y), mo\u017cna tylko si\u0119 u\u015bmiechn\u0105\u0107: czy oni byli tacy naiwni, czy chcieli zaklina\u0107 rzeczywisto\u015b\u0107? Chyba jednak raczej to drugie, zwa\u017cywszy charakter muzyki. Tytu\u0142owy poemat jest ogromnej szlachetno\u015bci, pi\u0119tnuj\u0105c antysemityzm we wszelkich jego przejawach (wiersz aktualny dzi\u015b bardziej ni\u017c kiedykolwiek, cho\u0107 wci\u0105\u017c trudno w to uwierzy\u0107). Cz\u0119\u015b\u0107 o humorze, kt\u00f3ry nie poddaje si\u0119 totalizmom, nie jest humorystyczna, lecz wr\u0119cz ponura w swoim jarmarcznym, ci\u0119\u017ckim dowcipie. Dzi\u015b te\u017c inaczej si\u0119 s\u0142ucha cz\u0119\u015bci o rosyjskich kobietach walcz\u0105cych o codzienny kawa\u0142ek chleba dla rodziny, bo s\u0142yszy si\u0119 te\u017c, co te same kobiety m\u00f3wi\u0105 na inne tematy. Poemat o tym, \u017ce prawdziwa kariera to kariera Galileusza i innych, kt\u00f3rzy s\u0105 or\u0119downikami prawdy, dzi\u015b tak\u017ce brzmi naiwnie. Gdyby Szostakowicz i Jewtuszenko \u017cyli w Putinowskiej Rosji, zapewne zostaliby wydaleni jako &#8222;zagraniczni agenci&#8221;. Chocia\u017c ka\u017cdy z nich w jaki\u015b spos\u00f3b uk\u0142ada\u0142 si\u0119 z systemem. Jak by\u0142oby dzi\u015b &#8211; trudno powiedzie\u0107.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Rzadko zdarza si\u0119 na koncercie tak dziwne zestawienie jak wczoraj i dzi\u015b w FN: dwa utwory r\u00f3\u017cne od siebie najbardziej, jak to mo\u017cliwe.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12374"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=12374"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12374\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":12375,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12374\/revisions\/12375"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=12374"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=12374"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=12374"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}