
{"id":12391,"date":"2026-02-24T11:40:40","date_gmt":"2026-02-24T10:40:40","guid":{"rendered":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/?p=12391"},"modified":"2026-02-24T11:42:57","modified_gmt":"2026-02-24T10:42:57","slug":"nie-tylko-orlinski","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2026\/02\/24\/nie-tylko-orlinski\/","title":{"rendered":"Nie tylko Orli\u0144ski"},"content":{"rendered":"\n<p>Cztery godziny muzyki plus p\u00f3\u0142 godziny przerwy sprawi\u0142y, \u017ce po powrocie do domu wbrew tradycji nie napisa\u0142am od razu o <em>Giulio Cesare<\/em> Haendla w Filharmonii Narodowej. Nadrabiam to teraz,<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Tutejszy wyst\u0119p Il Pomo d&#8217;Oro (i drugi jutro, czyli we \u015brod\u0119) to cz\u0119\u015b\u0107 tourn\u00e9e zespo\u0142u z tym dzie\u0142em po wa\u017cnych estradach Europy: od Theater an der Wien przez paryski Th\u00e9\u00e2tre des Champs-\u00c9lys\u00e9es, amsterdamska Concertgebouw, hamburska Elbphilharmonie, madrycki Teatro Real, a po Warszawie jeszcze Essen. Wygl\u0105da na to, \u017ce b\u0119dzie z tego p\u0142yta &#8211; w Warszawie rzecz nagrywano, w zwi\u0105zku z tym poproszono o nieklaskanie po ariach (i \u015bwietnie, bo wszystko trwa\u0142oby jeszcze d\u0142u\u017cej). Na razie mo\u017cna tylko pos\u0142ucha\u0107 <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=Ukps-S9Ce6k\">nagrania z Hamburga<\/a> &#8211; tyle \u017ce z Sandrine Piau w roli Kleopatry, kt\u00f3ra co prawda te\u017c \u015bpiewa pi\u0119knie, ale nie jest tak uwodzicielska jak Sabine Devieilhe (czego si\u0119 na p\u0142ycie niestety nie zobaczy).<\/p>\n\n\n\n<p><em>Giulio Cesare<\/em> to jedno z tych dzie\u0142 Haendla, kt\u00f3re jest nieustaj\u0105c\u0105 list\u0105 przeboj\u00f3w, wi\u0119c nawet je\u015bli, jak wczoraj podczas pierwszej cz\u0119\u015bci koncertu (druga by\u0142a zdecydowanie kr\u00f3tsza), siedzi si\u0119 bez przerwy dwie i p\u00f3\u0142 godziny &#8211; przyznam, \u017ce pod koniec ju\u017c wszystko mi \u015bcierp\u0142o &#8211; to cz\u0142owiek nie nudzi si\u0119 ani przez chwil\u0119, zw\u0142aszcza przy takim wykonaniu. Ca\u0142o\u015b\u0107 prowadzi\u0142 od klawesynu tym razem Francesco Corti, pierwszy go\u015bcinny dyrygent zespo\u0142u &#8211; tak ogni\u015bcie, \u017ce tym bardziej nie odczuwa\u0142o si\u0119 up\u0142ywu czasu; w zespole wyr\u00f3\u017cnia\u0142y si\u0119 te\u017c sol\u00f3wki, np. rogu w arii Cezara, w kt\u00f3rej mowa o polowaniu, czy skrzypiec (niezawodna Zefira Valova) w s\u0142ynnej arii z ptaszkami (ptaszki te\u017c by\u0142y, a jak\u017ce).<\/p>\n\n\n\n<p>Zapewne niema\u0142a cz\u0119\u015b\u0107 publiczno\u015bci przyby\u0142a g\u0142\u00f3wnie na swojego ulubie\u0144ca Jakuba J\u00f3zefa Orli\u0144skiego. I nie zawi\u00f3d\u0142, zw\u0142aszcza pod koniec (wszyscy zreszt\u0105 byli coraz lepsi, w drugiej cz\u0119\u015bci nawet lepsi ni\u017c w pierwszej, czego osoby, kt\u00f3re wysz\u0142y wcze\u015bniej, mog\u0105 \u017ca\u0142owa\u0107). Ale czo\u0142owymi atrakcjami by\u0142y te\u017c inne g\u0142osy, zw\u0142aszcza te damskie. Wspomniana Sabine Devieilhe bywa\u0142a ju\u017c nieraz w Polsce (po raz pierwszy w 2011 r. na Pozna\u0144 Baroque), ale w Warszawie bodaj jeszcze nie \u015bpiewa\u0142a. Z pocz\u0105tku wydawa\u0142o si\u0119, \u017ce jest poni\u017cej swojej formy, ale roz\u015bpiewa\u0142a si\u0119 i ju\u017c takie hity jak <em>V&#8217;adoro, pupille<\/em>, <em>Piangero la sorte mia<\/em> i inne to by\u0142a po prostu koronkowa robota. J\u0105 zna\u0142am ju\u017c wcze\u015bniej, ale pozosta\u0142e panie to by\u0142a dla mnie niesamowita niespodzianka i rewelacja. Beth Taylor (Kornelia) ju\u017c sam w sobie g\u0142os ma cudowny, ciep\u0142y i mi\u0119kki, ale jeszcze jak potrafi nim operowa\u0107! Kiedy potrzeba, nadawa\u0107 mu dramatyzmu, mocy, nawet agresywno\u015bci (wszystko oczywi\u015bcie w ramach artystycznego smaku). R\u00f3wnie\u017c druga Brytyjka, Rebecca Leggett, o uroczym, jasnym g\u0142osie, \u015bwietna by\u0142a w roli dzielnego m\u0142odzie\u0144ca Sekstusa.<\/p>\n\n\n\n<p>Kontratenorem w roli negatywnej Ptolemeusza by\u0142 ukrai\u0144ski \u015bpiewak Yuriy Mynenko, kt\u00f3ry lepsze wra\u017cenie sprawia w momentach lirycznych (akurat w tej partii ma ich niewiele), ale te\u017c skal\u0119 ma wyra\u017anie szersz\u0105 ni\u017c Orli\u0144ski. Trzeci kontratenor, m\u0142ody R\u00e9my Br\u00e8s-Feuillet, mia\u0142 niedu\u017c\u0105, ale sympatyczn\u0105 rol\u0119 (Nirenus); znakomity by\u0142 bas &#8211; Alex Rosen, w niejednoznacznej roli Achillasa; plus jeszcze baryton Marco Saccardin w pobocznej roli Curia.<\/p>\n\n\n\n<p>W sumie warto by\u0142o, cho\u0107 zdaj\u0119 sobie spraw\u0119, \u017ce ceny bilet\u00f3w dla wielu by\u0142y zaporowe. Z jednej strony chcia\u0142oby si\u0119, \u017ceby maj\u0105c te ceny zachodnie zarabia\u0107 r\u00f3wnie\u017c po zachodniemu. Z drugiej jednak, jak wida\u0107, s\u0105 i tacy, kt\u00f3rych sta\u0107. W sumie sala nie by\u0142a ca\u0142kiem pe\u0142na, ale wstydu nie by\u0142o (ludzie przesiadali si\u0119 z gorszych miejsc na lepsze, i s\u0142usznie, skoro by\u0142y puste). We \u015brod\u0119 pewnie b\u0119dzie podobnie.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Cztery godziny muzyki plus p\u00f3\u0142 godziny przerwy sprawi\u0142y, \u017ce po powrocie do domu wbrew tradycji nie napisa\u0142am od razu o Giulio Cesare Haendla w Filharmonii Narodowej. Nadrabiam to teraz,<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12391"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=12391"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12391\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":12394,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12391\/revisions\/12394"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=12391"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=12391"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=12391"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}