
{"id":12412,"date":"2026-03-14T00:03:29","date_gmt":"2026-03-13T23:03:29","guid":{"rendered":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/?p=12412"},"modified":"2026-03-14T09:57:00","modified_gmt":"2026-03-14T08:57:00","slug":"prawdziwy-maestro","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2026\/03\/14\/prawdziwy-maestro\/","title":{"rendered":"Prawdziwy maestro"},"content":{"rendered":"\n<p>Dzi\u015b w FN by\u0142 prawdziwy koncert na orkiestr\u0119. Bez solist\u00f3w, za to z legendarnym Leonardem Slatkinem, na kt\u00f3rego <a href=\"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2015\/03\/23\/beethoven-brahms-i-mahler\/\">kiedy\u015b tu wybrzydza\u0142am<\/a>, ale dzi\u015b bardzo mnie zaskoczy\u0142 na plus.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Wygl\u0105da\u0142 tak samo: jak urz\u0119dnik, teraz ju\u017c emerytowany i sprzed p\u00f3\u0142 wieku &#8211; do garnituru za\u0142o\u017cy\u0142 barwny krawat. Ale dzi\u015b w jego dyrygowaniu nie by\u0142o nic urz\u0119dniczego. Zapewne Copland i Rachmaninow bardziej mu le\u017cy ni\u017c Beethoven i Brahms.<\/p>\n\n\n\n<p>No i zacz\u0105\u0142 te\u017c od samego siebie: poprowadzi\u0142 pierwsze w Polsce wykonanie swojego utworu <em>Schubertiade. An Orchestral Fantasy<\/em>, kt\u00f3ry napisa\u0142 dwa lata temu, czyli jako 80-latek. Zam\u00f3wi\u0142a go orkiestra z Hiroshimy na koncert, kt\u00f3rym mia\u0142 dyrygowa\u0107 akurat w dzie\u0144 urodzin Schuberta. W zwi\u0105zku z tym Schubert sta\u0142 si\u0119 g\u0142\u00f3wnym bohaterem tego kilkunastominutowego utworu. Za\u0142o\u017ceniem jest wyobra\u017cenie sobie, jak schubertiada mog\u0142aby brzmie\u0107 dzi\u015b. Ka\u017cda z trzech cz\u0119\u015bci rozpoczyna si\u0119 cytatem z fortepianowych utwor\u00f3w &#8211; <em>Sonaty B-dur<\/em> D 960 (kt\u00f3ra wybrzmiewa r\u00f3wnie\u017c pod koniec) i <em>Impromptu B-dur<\/em> D 945 &#8211; symbolizuj\u0105 kompozytora oczekuj\u0105cego na go\u015bci. Fortepian sta\u0142 na zewn\u0105trz sali (gra\u0142 orkiestrowy pianista Grzegorz Gorczyca), a orkiestra przerywa\u0142a mu bardziej lub mniej g\u0142o\u015bno, w stylu <em>repetitive music<\/em>, z cytatami z r\u00f3\u017cnych innych utwor\u00f3w: <em>Kwintetu C-dur<\/em>, <em>Pstr\u0105ga<\/em>, <em>Niedoko\u0144czonej<\/em>&#8230; Mia\u0142o to sw\u00f3j wdzi\u0119k.<\/p>\n\n\n\n<p>Suita z baletu <em>Appalachian Spring<\/em> Aarona Coplanda by\u0142a przez Orkiestr\u0119 FN wykonana po raz poprzedni&#8230; w 1980 r. Trudno uwierzy\u0107, bo przecie\u017c to prawdziwy hit, jasny, pogodny, prawdziwie wiosenny, do\u015b\u0107 \u0142atwy w odbiorze. W tre\u015bci baletu, napisanego dla Marthy Graham, jest co prawda mowa o wojnie, ale mimochodem. Z za\u0142o\u017cenia muzyka jest diatoniczna, \u0142agodnie brzmi\u0105ca i bardzo ameryka\u0144ska; jednym z g\u0142\u00f3wnych temat\u00f3w jest pie\u015b\u0144 shaker\u00f3w <em>Simple Gifts<\/em>. Pi\u0119knie to wszystko zabrzmia\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>Rachmaninow, jak wida\u0107, jest nam du\u017co bli\u017cszy, bo <em>II Symfonia<\/em> poprzedni raz zosta\u0142a tu wykonana&#8230; w lutym 2022 r., czyli jako\u015b przed sam\u0105 wojn\u0105 (nie by\u0142am na tym koncercie). Wojna trwa, a do Rachmaninowa wr\u00f3cili\u015bmy. I to by\u0142 prawdziwy popis zar\u00f3wno orkiestry, jak dyrygenta, kt\u00f3ry zreszt\u0105 prowadzi\u0142 utw\u00f3r z pami\u0119ci. Bardzo precyzyjnie i skutecznie. W cz\u0119\u015bciach szybkich, drugiej i czwartej, by\u0142o mn\u00f3stwo wr\u0119cz piorunuj\u0105cej energii, w wolniejszych &#8211; \u015bpiewno\u015bci (trzecia cz\u0119\u015b\u0107 to istny Hollywood, jakie\u015b <em>love story<\/em>), a ca\u0142o\u015b\u0107 by\u0142a tak efektowna, \u017ce natychmiast zerwano si\u0119 do stojaka. Dyrygent pierwsze, co zrobi\u0142 po zako\u0144czeniu utworu, to uk\u0142oni\u0142 si\u0119 orkiestrze i bi\u0142 jej brawo, orkiestra wzajemnie zgotowa\u0142a mu owacj\u0119 zupe\u0142nie wyj\u0105tkow\u0105. Bardzo si\u0119 ciesz\u0119, \u017ce ma mo\u017cno\u015b\u0107 grania z wybitnymi dyrygentami i s\u0142ycha\u0107, jak si\u0119 dzi\u0119ki temu rozwija. Coraz bardziej jej si\u0119 chce gra\u0107, a nam coraz bardziej s\u0142ucha\u0107.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dzi\u015b w FN by\u0142 prawdziwy koncert na orkiestr\u0119. Bez solist\u00f3w, za to z legendarnym Leonardem Slatkinem, na kt\u00f3rego kiedy\u015b tu wybrzydza\u0142am, ale dzi\u015b bardzo mnie zaskoczy\u0142 na plus.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12412"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=12412"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12412\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":12414,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12412\/revisions\/12414"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=12412"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=12412"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=12412"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}