
{"id":12471,"date":"2026-04-02T23:52:46","date_gmt":"2026-04-02T21:52:46","guid":{"rendered":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/?p=12471"},"modified":"2026-04-02T23:52:46","modified_gmt":"2026-04-02T21:52:46","slug":"pierwsze-lamentacje","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2026\/04\/02\/pierwsze-lamentacje\/","title":{"rendered":"Pierwsze lamentacje"},"content":{"rendered":"\n<p>Ciemne Jutrznie i wype\u0142niaj\u0105ce je <em>Lamentacje Jeremiasza<\/em> &#8211; ten repertuar na Wielki Tydzie\u0144 na tegorocznym Actus Humanus Resurrectio jest szeroko reprezentowany.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>The Tallis Scholars to zesp\u00f3\u0142-legenda, wywodz\u0105cy si\u0119 z dw\u00f3ch konkuruj\u0105cych i sk\u0142\u00f3conych ze sob\u0105 uczelni brytyjskich &#8211; Oxford i Cambridge, a jeszcze wi\u0119ksz\u0105 legend\u0105 jest jego za\u0142o\u017cyciel i nieustaj\u0105cy szef przez 53 lata, Peter Phillips. Mieli ju\u017c wielu nast\u0119pc\u00f3w i na\u015bladowc\u00f3w, przetrwali te\u017c rozmaite teorie na temat wykonawstwa muzyki renesansu, b\u0119d\u0105cej podstaw\u0105 ich repertuaru &#8211; i \u015bpiewaj\u0105 tak samo &#8222;po anielsku&#8221;, czysto i s\u0142odko, jak kiedy\u015b, cho\u0107 ten styl bywa\u0142 nieraz podwa\u017cany. Ale nikt nie mo\u017ce zaprzeczy\u0107, \u017ce jest to muzykowanie bardzo urodziwe.<\/p>\n\n\n\n<p>Phillips jest nie tylko wybitnym ch\u00f3rmistrzem, ale te\u017c muzykologiem, kt\u00f3ry wci\u0105\u017c poszerza repertuar Scholars\u00f3w. <em>Miss\u0119 pro defunctis<\/em> Juana Esquivela de Barahony (ca 1560-ca 1624) odkry\u0142 dla zespo\u0142u w ci\u0105gu ostatniego roku i tak bardzo mu zale\u017ca\u0142o, \u017ceby j\u0105 wykona\u0107 w Gda\u0144sku, \u017ce zmieni\u0142 ustalony ju\u017c program koncertu. I s\u0142usznie, bo to muzyka du\u017cej urody.  Po palestrinowsku spokojna i skupiona, pogodzona i \u0142agodna. Wida\u0107, \u017ce to ulubiona nowo\u015b\u0107 dyrygenta, bo tak\u017ce na bis uraczy\u0142 nas ostatni\u0105 cz\u0119\u015bci\u0105 tej mszy &#8211; <em>In paradisum<\/em>.<\/p>\n\n\n\n<p>Program uzupe\u0142ni\u0142y trzy <em>Lamentacje Jeremiasza<\/em>, ka\u017cda z nich inna i z innego czasu, od najstarszej Dominique&#8217;a Phinota poprzez Katalo\u0144czyka Bartomeu C\u00e0rceresa po Palestrin\u0119. Najbardziej oryginalna by\u0142a ta \u015brodkowa, mia\u0142a te\u017c najbardziej elegijny charakter, podkre\u015blany przez chromatyzmy. <em>Lamentacja<\/em> Palestriny na Wielk\u0105 Sobot\u0119 by\u0142a najbardziej wyg\u0142adzona i &#8222;anielska&#8221; z nich. Muzycy powr\u00f3c\u0105 do nas ju\u017c za rok.<\/p>\n\n\n\n<p>Po po\u0142udniu w Ratuszu G\u0142\u00f3wnego Miasta recital klawesynowy z suitami Haendla da\u0142a Weronika Paine. Dopiero co <a href=\"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2025\/12\/12\/dzien-haendla\/\">chwali\u0142am tu<\/a> po grudniowym wyst\u0119pie zesp\u00f3\u0142, kt\u00f3rego by\u0142a cz\u0142onkini\u0105 &#8211; trio R\u00e9gence sonore, a tu okaza\u0142o si\u0119, \u017ce w\u0142a\u015bnie po tym koncercie zesp\u00f3\u0142 si\u0119 rozwi\u0105za\u0142. To i tak by\u0142 cud, \u017ce dawa\u0142 rad\u0119 si\u0119 spotyka\u0107 &#8211; ka\u017cda z trzech instrumentalistek ma swoje intensywne muzyczne \u017cycie, a Weronika Paine wr\u0119cz mieszka za granic\u0105 &#8211; w Szwajcarii, gdzie wysz\u0142a za m\u0105\u017c, jest organistk\u0105 i ch\u00f3rmistrzyni\u0105. Chyba w zwi\u0105zku z tym rzadziej teraz gra na klawesynie &#8211; program, kt\u00f3ry wykona\u0142a, by\u0142 mo\u017ce zbyt obszerny i ambitny, w miar\u0119 trwania koncertu s\u0142ysza\u0142o si\u0119 zm\u0119czenie. A mo\u017ce to tylko by\u0142 trudniejszy dzie\u0144, tak bywa.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ciemne Jutrznie i wype\u0142niaj\u0105ce je Lamentacje Jeremiasza &#8211; ten repertuar na Wielki Tydzie\u0144 na tegorocznym Actus Humanus Resurrectio jest szeroko reprezentowany.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12471"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=12471"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12471\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":12472,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12471\/revisions\/12472"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=12471"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=12471"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=12471"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}