
{"id":12517,"date":"2026-05-10T23:21:21","date_gmt":"2026-05-10T21:21:21","guid":{"rendered":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/?p=12517"},"modified":"2026-05-12T12:09:55","modified_gmt":"2026-05-12T10:09:55","slug":"tanczace-androidy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2026\/05\/10\/tanczace-androidy\/","title":{"rendered":"Ta\u0144cz\u0105ce androidy"},"content":{"rendered":"\n<p>Dawno nie by\u0142o w Operze Narodowej prawykonania. Tym razem wszystko powstawa\u0142o wsp\u00f3lnie i w porozumieniu: muzyka, choreografia i warstwa plastyczna.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Robert Bondara, swego czasu tancerz tutejszego baletu, obecnie robi karier\u0119 jako choreograf (rozpocz\u0105\u0142 j\u0105 r\u00f3wnie\u017c tutaj w ramach cyklu <em>Kreacje<\/em>); przez ostatnie 8 lat by\u0142 g\u0142\u00f3wnym choreografem Teatru Wielkiego w Poznaniu. Jego prace by\u0142y wielokrotnie nagradzane &#8211; mo\u017cna powiedzie\u0107, \u017ce wypracowa\u0142 w\u0142asny, oryginalny j\u0119zyk. Dawny macierzysty teatr zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 do\u0144 z propozycj\u0105 stworzenia dla niego nowej choreografii i ostatecznie stan\u0119\u0142o te\u017c na stworzeniu nowej muzyki &#8211; Bondara wsp\u00f3\u0142pracowa\u0142 ju\u017c z Przemys\u0142awem Zychem, wi\u0119c wiedzieli, czego si\u0119 po sobie nawzajem spodziewa\u0107. Wszystko powstawa\u0142o r\u00f3wnolegle: na pocz\u0105tku rozmowa i sugestie dla kompozytora, potem pisanie muzyki po kawa\u0142ku i ustalanie z choreografem, czy tak jest dobrze.<\/p>\n\n\n\n<p>W zapowiedzi sezonu sprzed roku m\u00f3wi\u0142o si\u0119, \u017ce b\u0119dzie to <em>\u0141owca android\u00f3w<\/em> z inspiracji Philipa K. Dicka. Ostatecznie nie by\u0142a to jednak inspiracja ca\u0142kowita, ani ksi\u0105\u017ck\u0105, ani filmami Ridleya Scotta czy Denisa Villeneuve&#8217;a, a do Dicka do\u0142\u0105czy\u0142 jeszcze Isaac Asimov. Bondara napisa\u0142 w\u0142asn\u0105 histori\u0119, w kt\u00f3rej ludzi i androidy \u0142\u0105cz\u0105 r\u00f3\u017cne stosunki, albo wrogo\u015b\u0107, albo romantyczne uczucia. Troch\u0119 jest tu antropomorfizacji, jakby to androidy czu\u0142y wi\u0119cej ni\u017c ludzie.<\/p>\n\n\n\n<p>Przemys\u0142aw Zych &#8211; absolwent, a obecnie pedagog warszawskiej uczelni muzycznej (nie zrywaj\u0105cy tak\u017ce wi\u0119zi z rodzinnym Radomiem), stworzy\u0142 do tego bardzo porz\u0105dn\u0105 muzyk\u0119, przyst\u0119pn\u0105 dla ucha, ale nie przesadnie. Fragmentom &#8222;ludzkim&#8221; towarzyszy muzyka repetycyjna troch\u0119 a la John Adams, momentom romansowym &#8211; tak\u017ce wokaliza (\u015bpiewa\u0142a z kana\u0142u Viktoriia Shamanska), a pochodom android\u00f3w &#8211; muzyka w sumie najciekawsza, rytmiczna, ale atonalna i perkusyjna, imituj\u0105ca maszyn\u0119 &#8211; co\u015b jak <em>Fabryka<\/em> Moso\u0142owa. W II akcie jest cytat z <em>Czarodziejskiego fletu<\/em> Mozarta &#8211; duet Papagena i Paminy (Gabriela Stoli\u0144ska i Mateusz Kulczy\u0144ski), bo przez chwil\u0119 rzecz dzieje si\u0119 w operze, a rol\u0119 \u015bpiewaczki gra androidka (podobna posta\u0107 jest u Dicka). Ciekawe, \u017ce kompozytor w og\u00f3le nie u\u017cy\u0142 \u015brodk\u00f3w elektronicznych &#8211; wszystkie d\u017awi\u0119ki s\u0105 wy\u0142\u0105cznie instrumentalne; ca\u0142o\u015b\u0107 znakomicie prowadzi Marta Kluczy\u0144ska.<\/p>\n\n\n\n<p>Wizualnie te\u017c wszystko by\u0142o zgrane, no, a przede wszystkim oczywi\u015bcie \u015bwietnie ta\u0144czone. Nie jestem wielk\u0105 znawczyni\u0105 choreografii, ale sprawia\u0142a na mnie wra\u017cenie bardzo wymagaj\u0105cej. \u015awietne sceny zbiorowe, zw\u0142aszcza nacieraj\u0105cej armii android\u00f3w, robi\u0105 wra\u017cenie. Og\u00f3lnie bardzo udany wiecz\u00f3r.<\/p>\n\n\n\n<p>PS, Rano odb\u0119dzie si\u0119 konferencja nowego sezonu, kt\u00f3rej transmisj\u0119 b\u0119dzie mo\u017cna <a href=\"https:\/\/vod.teatrwielki.pl\/wideo\/konferencja-sezonu-2627\">obejrze\u0107 tutaj<\/a>. Ja ju\u017c zrobi\u0142am rozmow\u0119 z dyrektorem Borisem Kudli\u010dk\u0105, do przeczytania w najbli\u017cszym numerze &#8222;P&#8221;, na papierze we \u015brod\u0119, a w sieci we wtorek po po\u0142udniu.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dawno nie by\u0142o w Operze Narodowej prawykonania. Tym razem wszystko powstawa\u0142o wsp\u00f3lnie i w porozumieniu: muzyka, choreografia i warstwa plastyczna.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12517"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=12517"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12517\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":12525,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12517\/revisions\/12525"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=12517"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=12517"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=12517"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}