
{"id":12534,"date":"2026-05-19T23:48:38","date_gmt":"2026-05-19T21:48:38","guid":{"rendered":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/?p=12534"},"modified":"2026-05-19T23:50:46","modified_gmt":"2026-05-19T21:50:46","slug":"trio-solistow","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2026\/05\/19\/trio-solistow\/","title":{"rendered":"Trio solist\u00f3w"},"content":{"rendered":"\n<p>Zwykle na koncertach kameralnych w Filharmonii Narodowej wype\u0142nione jest gdzie\u015b z p\u00f3\u0142 sali (niestety). Tym razem jednak, na wyst\u0119pie Genesis Piano Trio, sala by\u0142a pe\u0142na.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>I trudno si\u0119 dziwi\u0107, poniewa\u017c ten m\u0142ody sta\u017cem zesp\u00f3\u0142, grywaj\u0105cy ze sob\u0105 od zesz\u0142ego sezonu, sk\u0142ada si\u0119 z trzech znanych i lubianych solist\u00f3w: skrzypka Jakuba Jakowicza, wiolonczelisty Marcina Zdunika oraz pianisty Szymona Nehringa. Ka\u017cdy z nich ma sw\u00f3j kr\u0105g sympatyk\u00f3w, nie wszystkie te kr\u0119gi nawet si\u0119 pokrywaj\u0105 &#8211; i w sumie by\u0142o kim sal\u0119 wype\u0142ni\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Bardzo si\u0119 chwali, kiedy muzyk nie pozostaje w jednej swojej specjalno\u015bci, nie ma wy\u0142\u0105cznego parcia na bycie solist\u0105 i uprawia kameralistyk\u0119. Ja si\u0119 zawsze bardzo z tego ciesz\u0119, bo po pierwsze uwielbiam muzyk\u0119 kameraln\u0105, a po drugie wiem, \u017ce to bardzo rozwija. Jednak w przypadku, gdy wszyscy s\u0105 koncertuj\u0105cymi solistami, nie jest to takie proste: ka\u017cdy z nich ma sw\u00f3j kalendarz, swoje zaj\u0119cia, swoje \u017cycie. A naprawd\u0119 dobra kameralistyka jest wtedy, gdy jest ona jednak jednym z tych wa\u017cniejszych zaj\u0119\u0107. Pami\u0119tne Beaux Arts Trio nawet kiedy sk\u0142ada\u0142o si\u0119 z muzyk\u00f3w b\u0119d\u0105cych r\u00f3wnie\u017c cenionymi solistami, a tak by\u0142o w przypadku ostatniego sk\u0142adu, z Danielem Hope&#8217;em i Antoniem Menesesem, to zajmowa\u0142o si\u0119 tym bardzo intensywnie. No i zawsze by\u0142 Menachem Pressler, kt\u00f3ry ca\u0142e \u017cycie gra\u0142 w triu, z wyj\u0105tkiem pocz\u0105tk\u00f3w i zako\u0144czenia kariery, kiedy to gra\u0142 solo.<\/p>\n\n\n\n<p>Pami\u0119tam taki przyk\u0142ad z Polski: zesp\u00f3\u0142 pod szumn\u0105 nazw\u0105 Trio XXI Wieku za\u0142o\u017cyli Ewa Pob\u0142ocka, Marek Mo\u015b i Andrzej Bauer. Ewa i Andrzej &#8211; soli\u015bci, Marek &#8211; w\u00f3wczas prymariusz Kwartetu \u015al\u0105skiego, dopiero p\u00f3\u017aniej od\u0142o\u017cy\u0142 skrzypce, zaj\u0105\u0142 si\u0119 dyrygentur\u0105 i stworzy\u0142 AUKSO. We tr\u00f3jk\u0119 byli wspaniali i przyk\u0142adali si\u0119 do tego, ale nie trwa\u0142o to d\u0142ugo, bo w ko\u0144cu i z nich ka\u017cdy mia\u0142 swoje intensywne muzyczne \u017cycie.<\/p>\n\n\n\n<p>Jak b\u0119dzie z t\u0105 tr\u00f3jk\u0105? Na razie by\u0142o sympatycznie, aczkolwiek spodziewa\u0142am si\u0119 wi\u0119cej. Tym bardziej, \u017ce Jakub Jakowicz ma rozleg\u0142e do\u015bwiadczenia kwartetowe, a Marcin Zdunik r\u00f3wnie\u017c grywa kameralnie w r\u00f3\u017cnych uk\u0142adach. Najmniej do\u015bwiadczenia w tej materii ma pianista, kt\u00f3ry zreszt\u0105 by\u0142 w nie\u0142atwej sytuacji i ja to rozumiem: sala kameralna FN, jak wiadomo, nie nadaje si\u0119 dla fortepianu (chyba \u017ce historycznego), bo w forte robi si\u0119 straszny ha\u0142as, wi\u0119c Nehring stara\u0142 si\u0119 &#8222;nie wychyla\u0107&#8221;, co w konsekwencji ogranicza\u0142o bardzo mo\u017cliwo\u015bci ekspresyjne. Skrzypek z wiolonczelist\u0105 rozumieli si\u0119, ale te\u017c byli nie do ko\u0144ca zgrani, co wysz\u0142o niestety zw\u0142aszcza w <em>Triu B-dur<\/em> (&#8222;Arcyksi\u0105\u017c\u0119cym&#8221;) Beethovena.<\/p>\n\n\n\n<p>Grali jeszcze <em>Trio C-dur<\/em> Brahmsa, a na pocz\u0105tek &#8211; <em>Trio fortepianowe<\/em> wiolonczelisty, Marcina Zdunika. Utw\u00f3r, kt\u00f3ry brzmia\u0142, jakby powsta\u0142 ze sto lat temu: mi\u0119dzy neoklasycyzmem, impresjonizmem a ekspresjonizmem (tego ostatniego najmniej). Nie za \u0142atwy, nie za trudny (w odbiorze), tak w sam raz.<\/p>\n\n\n\n<p>Ciekawe: ostatnio mieli\u015bmy w FN m\u0142ode obiecuj\u0105ce, ale pocz\u0105tkuj\u0105ce (i chyba jednak okazjonalne) trio Niedzi\u00f3\u0142ka-Wrona-Dubiel, dzi\u015b bardziej zaawansowane, ale jednak chyba te\u017c w fazie pocz\u0105tkowej &#8211; a 2 czerwca w ramach cyklu Scena Muzyki Polskiej wyst\u0105pi Trio Verto (zadebiutowa\u0142o w 2022 r. na Trzy-Czte-Ry), r\u00f3wnie\u017c z\u0142o\u017cone ze znakomitych muzyk\u00f3w, solist\u00f3w, kameralist\u00f3w i muzyk\u00f3w orkiestrowych: Anny Marii Sta\u015bkiewicz, Marcela Markowskiego i Rados\u0142awa Kurka. Ciekawe, jak wypadnie: tu spodziewam si\u0119 chyba jeszcze wi\u0119cej.<\/p>\n\n\n\n<p>PS. Ciekawostka: nazwa Genesis Piano Trio nawi\u0105zuje, jak deklaruj\u0105 arty\u015bci, &#8222;do prze\u0142omowego utworu Henryka Miko\u0142aja G\u00f3reckiego&#8221;. Ale <em>Genesis<\/em>, a \u015bci\u015blej m\u00f3wi\u0105c jego pierwsze ogniwo <em>Elementi per tre archi<\/em>, to, jak sama nazwa wskazuje, trio smyczkowe&#8230; Drugie to <em>Canti strumentali<\/em> na 15 instrument\u00f3w, trzecie &#8211; <em>Monodram<\/em> na sopran, perkusj\u0119 i kontrabasy.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Zwykle na koncertach kameralnych w Filharmonii Narodowej wype\u0142nione jest gdzie\u015b z p\u00f3\u0142 sali (niestety). Tym razem jednak, na wyst\u0119pie Genesis Piano Trio, sala by\u0142a pe\u0142na.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12534"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=12534"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12534\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":12536,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12534\/revisions\/12536"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=12534"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=12534"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=12534"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}