
{"id":12552,"date":"2026-05-27T00:09:04","date_gmt":"2026-05-26T22:09:04","guid":{"rendered":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/?p=12552"},"modified":"2026-05-27T00:09:04","modified_gmt":"2026-05-26T22:09:04","slug":"zamiast-trabki-harfa","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2026\/05\/27\/zamiast-trabki-harfa\/","title":{"rendered":"Zamiast tr\u0105bki &#8211; harfa"},"content":{"rendered":"\n<p>Akurat tak si\u0119 z\u0142o\u017cy\u0142o, \u017ce w wiecz\u00f3r setnych urodzin Milesa Davisa (polecam ciekawy artyku\u0142 Bartka Chaci\u0144skiego na stronie &#8222;P&#8221;) s\u0142ucha\u0142am zupe\u0142nie innej muzyki i innego instrumentu.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>By\u0142 to przedostatni w tym sezonie koncert z cyklu Scena Muzyki Polskiej, a wyst\u0105pi\u0142 na nim m\u0142ody harfista Adrian Nowak, obecnie wyk\u0142adowca krakowskiej Akademii Muzycznej. Harfa uchodzi za instrument damski; temu stereotypowi ho\u0142dowa\u0142 nie\u017cyj\u0105cy ju\u017c niestety nasz dawny kierownik dzia\u0142u kultury Zdzis\u0142aw Pietrasik, kiedy m\u00f3wi\u0142 mi \u017cartobliwie, \u017cebym znalaz\u0142a jak\u0105\u015b blond harfistk\u0119, kt\u00f3rej daliby\u015bmy Paszport &#8222;Polityki&#8221;. Ale przecie\u017c wystarczy przypomnie\u0107 cho\u0107by Xaviera de Maistre, a starsi warszawscy melomani zapewne pami\u0119taj\u0105 pana Vladimira Haasa (Czecha z pochodzenia), kt\u00f3ry przez wiele lat by\u0142 cz\u0142onkiem orkiestry Filharmonii Narodowej.<\/p>\n\n\n\n<p>Adrian Nowak gra na harfie muzyk\u0119 bardzo r\u00f3\u017cn\u0105, tradycyjn\u0105 i awangardow\u0105. Program dzisiejszego recitalu by\u0142 niemal powt\u00f3rzeniem<a href=\"https:\/\/www.nowakadrian.com\/reflection\"> jego debiutanckiej p\u0142yty<em> Reflections<\/em><\/a>. Pierwszy utw\u00f3r, <em>Introdukcja i rapsodia<\/em> Artura Gelbruna, by\u0142 w tym programie jedynym tradycyjnie zapisanym, przywo\u0142uj\u0105cym impresjonistyczn\u0105 atmosfer\u0119, z kt\u00f3r\u0105 harfa si\u0119 kojarzy. Gelbrun by\u0142 warszawiakiem z urodzenia, uda\u0142o mu si\u0119 wyjecha\u0107 przed wojn\u0105, a od 1949 r. mieszka\u0142 w Izraelu. Wykonany utw\u00f3r powsta\u0142 w 1972 r. i otrzyma\u0142 II nagrod\u0119 na konkursie kompozytorskim w Tel Awiwie. Zupe\u0142nie inny \u015bwiat d\u017awi\u0119kowy przynios\u0142y <em>Preludio e cadenza<\/em> Edwarda Bogus\u0142awskiego, powsta\u0142e zaledwie o pi\u0119\u0107 lat p\u00f3\u017aniej: prawdziwy wykwit sonoryzmu, z mocnymi efektami brzmieniowymi uzyskanymi r\u00f3\u017cnymi sposobami pobudzania strun. Jeszcze inn\u0105 twarz sonoryzmu, z preparacj\u0105 instrumentu, przynios\u0142y <em>Trzy szkice<\/em> na harf\u0119 solo Witolda Szalonka z tego samego okresu. Obie te kompozycje powsta\u0142y dla wirtuozki tego instrumentu i wielkiej promotorki polskiej muzyki najnowszej, zmar\u0142ej w styczniu br, Urszuli Mazurek. I pomi\u0119dzy nimi <em>Cathedrale<\/em> Romana Haubenstocka-Ramatiego &#8211; innej niezwyk\u0142ej postaci o barwnym \u017cyciorysie, przedwojennego Krakusa (p\u00f3\u017aniej by\u0142 Lw\u00f3w, zes\u0142anie, armia Andersa, powr\u00f3t do Krakowa, emigracja do Izraela, a w ko\u0144cu Pary\u017c i Wiede\u0144), kt\u00f3ry tworzy\u0142 muzyk\u0119 graficzn\u0105 &#8211; swoje partytury wystawia\u0142 jak obrazy. I w\u0142a\u015bnie takim dzie\u0142em jest <em>Cathedrale<\/em>. Do wykonywania takiej muzyki instrumentali\u015bcie jest w\u0142a\u015bciwie potrzebna w\u0142asna inwencja kompozytorska, bo to od wykonawcy zale\u017cy, jak zinterpretuje dany obraz.<\/p>\n\n\n\n<p>Bardzo by\u0142o ciekawie pozna\u0107 nieznane rzeczy i zetkn\u0105\u0107 si\u0119 z nietypowym obliczem instrumentu. A na bis by\u0142a druga cz\u0119\u015b\u0107 <em>Sonaty c-moll<\/em> Giovanniego Battisty Pescettiego, kompozytora czas\u00f3w p\u00f3\u017anego baroku i wczesnego klasycyzmu, pedagoga Myslivecka i Salieriego. W Dzie\u0144 Matki harfista zadedykowa\u0142 go swojej zmar\u0142ej kilka lat temu matce &#8211; by\u0142 to jej ulubiony utw\u00f3r.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Akurat tak si\u0119 z\u0142o\u017cy\u0142o, \u017ce w wiecz\u00f3r setnych urodzin Milesa Davisa (polecam ciekawy artyku\u0142 Bartka Chaci\u0144skiego na stronie &#8222;P&#8221;) s\u0142ucha\u0142am zupe\u0142nie innej muzyki i innego instrumentu.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12552"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=12552"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12552\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":12553,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12552\/revisions\/12553"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=12552"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=12552"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=12552"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}