
{"id":12565,"date":"2026-06-02T23:00:04","date_gmt":"2026-06-02T21:00:04","guid":{"rendered":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/?p=12565"},"modified":"2026-06-02T23:00:04","modified_gmt":"2026-06-02T21:00:04","slug":"verto-warto","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2026\/06\/02\/verto-warto\/","title":{"rendered":"Verto &#8211; warto!"},"content":{"rendered":"\n<p>Tym razem to ju\u017c by\u0142o prawdziwe zako\u0144czenie sezonu w Filharmonii Narodowej &#8211; poza koncertami dyplomant\u00f3w. A tak\u017ce zako\u0144czenie cyklu Scena Muzyki Polskiej (ci\u0105g dalszy w przysz\u0142ym sezonie).<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Niedawno wybrzydza\u0142am tu troch\u0119 na par\u0119 tri\u00f3w fortepianowych, w tym Genesis Piano Trio. Przypadek Tria Verto jest zupe\u0142nie inny. Ca\u0142a tr\u00f3jka to wybitni kamerali\u015bci, grywaj\u0105cy te\u017c solo, a skrzypaczka i wiolonczelista ponadto graj\u0105 w tej samej orkiestrze (SV). &#8222;Po\u017ceni\u0142&#8221; ich Maciej Grzybowski i festiwal Trzy-Czte-Ry &#8211; tam wyst\u0105pili w tym sk\u0142adzie <a href=\"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2022\/12\/02\/mozart-i-ravel-na-zamowienie\/\">po raz pierwszy w 2022 r<\/a>. Od tej pory odnie\u015bli ju\u017c wiele wsp\u00f3lnych sukces\u00f3w; jest mi\u0119dzy nimi prawdziwa chemia.<\/p>\n\n\n\n<p>Szczeg\u00f3lnie zaskoczy\u0142o mnie wyczucie Rados\u0142awa Kurka, kt\u00f3ry potrafi\u0142 da\u0107 d\u017awi\u0119kowi w\u0142a\u015bciwe proporcje: nie wybija\u0142 si\u0119, ale te\u017c nie chowa\u0142 si\u0119 &#8222;po akompaniatorsku&#8221;. Wi\u0119c mo\u017cna gra\u0107 w tej sali nie r\u0105bi\u0105c, ale by\u0107 przy tym naturalnym. A w dzisiejszym repertuarze bardzo to by\u0142o potrzebne. Publiczno\u015bci by\u0142o dzi\u015b du\u017co mniej ni\u017c na Genesis Piano Trio &#8211; i bardzo szkoda.<\/p>\n\n\n\n<p>Na pocz\u0105tek <em>Trio g-moll<\/em> Emanuela Kani (1827-1887). Szczerze m\u00f3wi\u0105c, nie zna\u0142am wcze\u015bniej tego kompozytora, pianisty i pedagoga, zwi\u0105zanego z Warszaw\u0105 i zupe\u0142nie dzi\u015b zapomnianego &#8211; jak wida\u0107 nies\u0142usznie, bo to muzyka w dobrym gatunku, cho\u0107 mo\u017ce nie bardzo oryginalna: klasycyzuj\u0105cy romantyzm, co\u015b jakby z Mendelssohna, s\u0142ycha\u0107 te\u017c cienie Beethovena, w kt\u00f3rego roku \u015bmierci si\u0119 urodzi\u0142. Jako\u015b\u0107 utworu podkre\u015bla\u0142o prawdziwie ujmuj\u0105ce wykonanie, r\u00f3wnie\u017c klasycyzuj\u0105ce: pozbawione romantycznych och\u00f3w i ach\u00f3w, ale nie wyrazisto\u015bci i emocji. <\/p>\n\n\n\n<p><em>Trio notturno<\/em> op. 6 Andrzeja Czajkowskiego to jeden z p\u00f3\u017aniejszych utwor\u00f3w tego wybitnego pianisty i kompozytora zarazem, a w\u0142a\u015bciwie w tym czasie ju\u017c tylko kompozytora; skupiony i nawet nie tyle nokturnowy, co pe\u0142en mroku. Zupe\u0142nie inny mrok czai si\u0119 w <em>Triu fortepianowym<\/em> op. 24 Mieczys\u0142awa Wajnberga: du\u017co tu intensywno\u015bci, ale s\u0105 te\u017c momenty namys\u0142u, refleksji, wycofania, a nawet zagadkowej oboj\u0119tno\u015bci (np. na pocz\u0105tku fina\u0142u). Kulminacje wr\u0119cz rozgrzewaj\u0105 do bia\u0142o\u015bci, a ta w po\u0142owie fina\u0142u zawiera w sobie&#8230; pierwszy temat <em>II Tria e-moll<\/em> Szostakowicza, wcze\u015bniejszego o rok. Niema\u0142o maj\u0105 ze sob\u0105 wsp\u00f3lnego te dwa utwory, a jednak r\u00f3\u017cnic jest jeszcze wi\u0119cej. Po tym niesamowitym utworze, w kt\u00f3rym muzycy dali z siebie wszystko, nawet nie mo\u017cna by\u0142o domaga\u0107 si\u0119 bisu &#8211; nie pasowa\u0142oby, i publiczno\u015b\u0107 to zrozumia\u0142a.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Tym razem to ju\u017c by\u0142o prawdziwe zako\u0144czenie sezonu w Filharmonii Narodowej &#8211; poza koncertami dyplomant\u00f3w. A tak\u017ce zako\u0144czenie cyklu Scena Muzyki Polskiej (ci\u0105g dalszy w przysz\u0142ym sezonie).<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12565"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=12565"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12565\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":12566,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12565\/revisions\/12566"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=12565"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=12565"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=12565"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}