
{"id":126,"date":"2008-03-18T21:00:02","date_gmt":"2008-03-18T20:00:02","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=126"},"modified":"2008-03-19T10:46:25","modified_gmt":"2008-03-19T09:46:25","slug":"lodoiska-floreski-i-inni-polacy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2008\/03\/18\/lodoiska-floreski-i-inni-polacy\/","title":{"rendered":"Lodoiska, Floreski i inni Polacy"},"content":{"rendered":"<p>W Polsce, czyli nigdzie&#8230; Kiedy Luigi Cherubini pisa\u0142 swoj\u0105 <em>Lodoisk\u0119<\/em>, by\u0142o to zaraz przed drugim rozbiorem, dwa lata po rewolucji francuskiej, w roku \u015bmierci Mozarta. Temat Polski i idee wolno\u015bciowe dzia\u0142a\u0142y na wyobra\u017ani\u0119. <em>Lodoiska<\/em> sta\u0142a si\u0119 przebojem scen i cho\u0107 nie tylko Cherubini wzi\u0105\u0142 j\u0105 na warsztat, to w\u0142a\u015bnie jego &#8222;komedia heroiczna&#8221; w trzech aktach zdoby\u0142a najwi\u0119ksze powodzenie. Zafascynowany tw\u00f3rczo\u015bci\u0105 w\u0142oskiego\u00a0kompozytora dzia\u0142aj\u0105cego w Pary\u017cu Beethoven w niema\u0142ym stopniu inspirowa\u0142 si\u0119 tym dzie\u0142em pisz\u0105c swoj\u0105 jedyn\u0105 w \u017cyciu oper\u0119 &#8211; <em>Fidelia<\/em>. <em>Lodoiska<\/em> to troch\u0119 <em>Fidelio<\/em> na odwr\u00f3t: uwi\u0119ziona jest kobieta, przybywa j\u0105 ratowa\u0107 ukochany m\u0119\u017cczyzna przebrany za kogo\u015b innego (ale nie za kobiet\u0119, wi\u0119c nie ca\u0142kiem na odwr\u00f3t), a w finale wojska (tu: tatarskie) zwyci\u0119\u017caj\u0105 z\u0142ego tyrana. Taki schemat, gdy bohaterowie ratowani s\u0105\u00a0z opresji, zosta\u0142 nazwany terminem <em>Rettungsoper<\/em>.<\/p>\n<p>A c\u00f3\u017c to za polskie imi\u0119 &#8211; czy nazwisko &#8211; Lodoiska? (notabene nad i powinny by\u0107 dwie kropki, kt\u00f3rych nie mog\u0119 tu wstawi\u0107) No c\u00f3\u017c, tak sobie we Francji wyobra\u017cano: najwa\u017cniejsze, \u017ceby ko\u0144czy\u0142o si\u0119 na -ska, -ski. Tyle wiedzieli, \u017ce damska forma jest z a, m\u0119ska z i: ukochany Lodoiski nazywa si\u0119 Floreski, a tyran &#8211; Dourlinski. Towarzyszka Lodoiski za\u015b ma wdzi\u0119czne imi\u0119 (?) Lysinka.<\/p>\n<p>Wojciech Bogus\u0142awski, zawsze ch\u0119tny artystycznym nowinom, a c\u00f3\u017c dopiero, je\u015bli dzi\u0119ki nim mo\u017cna by\u0142o da\u0107 wyraz patriotyzmowi, wystawi\u0142 <em>Lodoisk\u0119<\/em> w 1805 r. w warszawskim Teatrze Narodowym, sam obsadzaj\u0105c si\u0119 tradycyjnie w roli pobocznej (tu jako Varbel, s\u0142u\u017c\u0105cy Floreskiego). Zachowa\u0142o si\u0119 (jest w Jagiellonce) dokonane przeze\u0144 polskie t\u0142umaczenie libretta &#8211; i dzi\u0119ki wspomnianej tu przeze mnie par\u0119 wpis\u00f3w temu zmar\u0142ej niedawno p. Agnieszce Mietelskiej-Ciepierskiej tekst jego w ca\u0142o\u015bci zosta\u0142 rozdany s\u0142uchaczom koncertu w Filharmonii Narodowej. P\u00f3\u017aniej mo\u017ce zacytuj\u0119 fragmenty naprawd\u0119 bardzo fajne j\u0119zykowo (np. <em>C\u00f3\u017c to za mieysce pe\u0142ne morderskich widok\u00f3w!<\/em> &#8211; \u017cali si\u0119 Lodoiska w niewoli). Na razie wspomn\u0119, \u017ce Bogus\u0142awski zweryfikowa\u0142 &#8222;polsko\u015b\u0107&#8221; nazwisk: Lodoisk\u0119 zostawi\u0142, bo ca\u0142y \u015bwiat zna\u0142 ju\u017c to dzie\u0142o pod tym w\u0142a\u015bnie tytu\u0142em, ale z Floreskiego zrobi\u0142 Sobies\u0142awa, z\u0142y tyran nazywa si\u0119 tu Odrow\u0105\u017c, jego zaufany Altamoras &#8211; Burzywoy, Lysinka zosta\u0142a Praxed\u0105, a Varbel &#8211; Baltazarem.<\/p>\n<p>A jaka jest muzyka Cherubiniego? Ju\u017c nie Mozart, jeszcze nie Beethoven, ale prawie. Najbardziej podobna do <em>Fidelia.<\/em> Bez w\u0105tpienia pisana przez znakomitego fachowca, wszystko brzmi niezwykle sugestywnie &#8211; ale ma t\u0119 sam\u0105 cech\u0119 co opera Beethovena: niczego z niej si\u0119 nie pami\u0119ta. Tylko sam nastr\u00f3j. Nic dziwnego, \u017ce w\u00f3wczas j\u0105 ceniono; nic dziwnego, \u017ce potem zapomniano. I dobrze, \u017ce przypomniano. Zw\u0142aszcza \u017ce \u0141ukasz Borowicz dokona\u0142 cud\u00f3w z Polsk\u0105 Orkiestr\u0105 Radiow\u0105 i ch\u00f3rami Polskiego Radia i Camerat\u0105 Silesi\u0105 (sami m\u0119\u017cczy\u017ani). \u015awietni byli soli\u015bci, w tym polscy &#8211; Tadeusz Szlenkier jako Floreski, Wojtek Gierlach w roli Dourlinskiego, Remigiusz \u0141ukomski jako Altamoras, a tytu\u0142ow\u0105 rol\u0119 \u015bpiewa\u0142a Ukrainka ze Lwowa &#8211; Sofia Soloviy (bardzo adekwatne nazwisko). Przygotowywa\u0142a solist\u00f3w wielka Christa Ludwig, kt\u00f3rej po koncercie wszyscy za\u015bpiewali sto lat &#8211; chocia\u017c nie bardzo to mo\u017ce wypada, bo ko\u0144czy osiemdziesi\u0105t.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W Polsce, czyli nigdzie&#8230; Kiedy Luigi Cherubini pisa\u0142 swoj\u0105 Lodoisk\u0119, by\u0142o to zaraz przed drugim rozbiorem, dwa lata po rewolucji francuskiej, w roku \u015bmierci Mozarta. Temat Polski i idee wolno\u015bciowe dzia\u0142a\u0142y na wyobra\u017ani\u0119. Lodoiska sta\u0142a si\u0119 przebojem scen i cho\u0107 nie tylko Cherubini wzi\u0105\u0142 j\u0105 na warsztat, to w\u0142a\u015bnie jego &#8222;komedia heroiczna&#8221; w trzech aktach [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/126"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=126"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/126\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=126"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=126"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=126"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}