
{"id":12606,"date":"2026-06-30T01:03:36","date_gmt":"2026-06-29T23:03:36","guid":{"rendered":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/?p=12606"},"modified":"2026-06-30T01:05:44","modified_gmt":"2026-06-29T23:05:44","slug":"lang-lang-nader-wzmocniony","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2026\/06\/30\/lang-lang-nader-wzmocniony\/","title":{"rendered":"Lang Lang nader wzmocniony"},"content":{"rendered":"\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Dzi\u015b na Centralnym Placu Muzyki nag\u0142o\u015bnienie zn\u00f3w przeszkadza\u0142o muzyce. Cho\u0107 sama Orkiestra Polskiego Radia brzmia\u0142a troch\u0119 lepiej ni\u017c ta sprzed paru dni. Trudno jednak oceni\u0107 koncert po tak zniekszta\u0142conym d\u017awi\u0119ku.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Ciekawy by\u0142 pomys\u0142 dyrygenta Bassema Akiki, by zestawi\u0107 muzyk\u0119 Beethovena z utworem J\u00f6rga Widmanna <em>Con brio<\/em> (2008), kt\u00f3ry jest swoistym dialogiem z Beethovenem. Na pocz\u0105tek koncertu by\u0142y wi\u0119c dwie uwertury: <em>Coriolan<\/em> i w\u0142a\u015bnie owo dzie\u0142o Widmanna, w kt\u00f3rym mo\u017cna znale\u017a\u0107 Beethovenowskie gesty, ale te\u017c nietypowe d\u017awi\u0119ki wydobywane przez muzyk\u00f3w. Przy pierwszym takim szmerze zniekszta\u0142conym przez nag\u0142o\u015bnienie mo\u017cna by\u0142o pomy\u015ble\u0107, \u017ce to przypadkowy d\u017awi\u0119k, ale perspektywa zmieni\u0142a si\u0119, gdy zabrzmia\u0142o ich wi\u0119cej. Tyle, \u017ce nie by\u0142o to &#8222;prawdziwe&#8221; brzmienie &#8211; lepiej by\u0142oby wys\u0142ucha\u0107 go na sali ze wszystkimi niuansami (dyrygent deklaruje, \u017ce chce to powt\u00f3rzy\u0107 w Studiu im. Lutos\u0142awskiego). Co za\u015b do <em>Coriolana<\/em>, odnosi\u0142o si\u0119 wra\u017cenie, \u017ce grupy instrument\u00f3w nie za bardzo si\u0119 nawzajem s\u0142ysz\u0105 &#8211; troch\u0119 si\u0119 mi\u0119dzy sob\u0105 rozchodzi\u0142y.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Jednak najgorsze by\u0142o nag\u0142o\u015bnienie fortepianu. Zdominowa\u0142 wszystko, zw\u0142aszcza wzmocnione by\u0142y jego basy. Jego brzmienie g\u00f3rowa\u0142o nad orkiestr\u0105, zupe\u0142nie jakby kto\u015b si\u0119 ba\u0142, \u017ce piana (np. w drugiej cz\u0119\u015bci <em>V Koncertu<\/em> Beethovena) nie b\u0119d\u0105 s\u0142yszalne. Brzmia\u0142o to tak nienaturalnie, \u017ce po prostu nieprawdziwie. Sam Lang Lang robi bardzo mi\u0142e wra\u017cenie jako osoba, a przy tym wci\u0105\u017c powa\u017cnieje &#8211; ju\u017c naprawd\u0119 daleki jest od dawnego do\u015b\u0107 taniego efekciarstwa. Poprzedni raz gra\u0142 w Warszawie 16 lat temu, na <a href=\"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2010\/01\/08\/chinski-ambasador-chopina\/\">inauguracj\u0119 Roku Chopinowskiego<\/a>, i wtedy pisa\u0142am, \u017ce &#8222;szczeniaczo\u015b\u0107 pozostanie mu ju\u017c w\u00a0pewnym stopniu na sta\u0142e&#8221;. Ot\u00f3\u017c nie pozosta\u0142a, on jest teraz na serio. Przypomn\u0119, \u017ce z kolei 10 lat temu odwiedzi\u0142 Warszaw\u0119 <a href=\"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2016\/11\/07\/lang-lang-uczy-i-bawi\/\">jako pedagog<\/a> i odnios\u0142am wra\u017cenie, \u017ce gra\u0142 dzi\u015b Beethovena zgodnie ze swymi \u00f3wczesnymi uwagami: nie p\u0119dzi\u0107 za bardzo, stara\u0107 si\u0119 gra\u0107 swobodnie, my\u015ble\u0107 o ekonomii gest\u00f3w, zwraca\u0107 uwag\u0119 na szczeg\u00f3\u0142y. Naj\u0142adniej to wysz\u0142o w II cz\u0119\u015bci. Trudno jednak by\u0142o to doceni\u0107 w tych warunkach. Sympatyczne by\u0142y oba bisy: <em>Mazurek D-dur<\/em> Chopina zagrany po swojemu, cho\u0107 przytupy i owszem, by\u0142y, i <em>Clair de lune<\/em> Debussy&#8217;ego &#8211; na czasie: akurat dzi\u015b jest pe\u0142nia, za czym zwykle idzie zmiana pogody. Ju\u017c si\u0119 j\u0105 troch\u0119 czuje &#8211; oby, bo te par\u0119 dni by\u0142o naprawd\u0119 piekielnych.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Teraz dzie\u0144 przerwy &#8211; kolejny wiecz\u00f3r festiwalowy we \u015brod\u0119.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dzi\u015b na Centralnym Placu Muzyki nag\u0142o\u015bnienie zn\u00f3w przeszkadza\u0142o muzyce. Cho\u0107 sama Orkiestra Polskiego Radia brzmia\u0142a troch\u0119 lepiej ni\u017c ta sprzed paru dni. Trudno jednak oceni\u0107 koncert po tak zniekszta\u0142conym d\u017awi\u0119ku.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"class_list":["post-12606","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-1"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12606","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=12606"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12606\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":12610,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12606\/revisions\/12610"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=12606"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=12606"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=12606"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}