
{"id":12623,"date":"2026-07-06T01:19:40","date_gmt":"2026-07-05T23:19:40","guid":{"rendered":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/?p=12623"},"modified":"2026-07-06T22:19:57","modified_gmt":"2026-07-06T20:19:57","slug":"walkiria-bez-cwalowania","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2026\/07\/06\/walkiria-bez-cwalowania\/","title":{"rendered":"&#8222;Walkiria&#8221; bez cwa\u0142owania"},"content":{"rendered":"\n<p>&#8230;za to ze znakomitym \u015bpiewem. Drugie ogniwo Wagnerowskiej <em>Tetralogii<\/em> w Operze Le\u015bnej wykonane po raz drugi zabrzmia\u0142o pono\u0107 lepiej ni\u017c poprzednie sprzed dw\u00f3ch dni.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Godnie zosta\u0142a w ten spos\u00f3b uczczona 150. rocznica pierwszego wykonania ca\u0142ego cyklu. To by\u0142 wiecz\u00f3r o najlepszej jako\u015bci w tych pierwszych latach Baltic Opera Festival i oby ju\u017c ten festiwal trzyma\u0142 tak wysoki poziom.<\/p>\n\n\n\n<p>Zacz\u0119\u0142o si\u0119 z 20-minutowym op\u00f3\u017anieniem, bo w Tr\u00f3jmie\u015bcie by\u0142a awaria trakcji elektrycznej i powsta\u0142y ogromne korki, a ponadto na pocz\u0105tek mia\u0142o miejsce par\u0119 kr\u00f3tkich przem\u00f3wie\u0144: powitano obecnego w teatrze Andrzeja Poczobuta. Og\u0142oszono te\u017c, \u017ce przysz\u0142oroczne koncertowe wykonanie <em>Fidelia<\/em> Beethovena (wyprodukowane wsp\u00f3lnie z Centralnym Placem Muzyki) \u00f3w dziennikarz i bojownik o wolno\u015b\u0107 obejmuje swoim patronatem &#8211; zgodnie z przes\u0142aniem dzie\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>Inscenizacja <em>Walkirii<\/em>, wzi\u0119ta z koprodukcji oper narodowych w Kopenhadze i Atenach, jest troch\u0119 enigmatyczna &#8211; w I akcie bohaterom towarzyszy niemo grupa os\u00f3b pracuj\u0105cych przy biurkach, wygl\u0105daj\u0105ca jak architektoniczne biuro projektowe; szefem jest Wotan, kt\u00f3ry chodzi po estradzie lub wychodzi na proscenium, obserwuj\u0105c akcj\u0119 jak demiurg, zaznaczaj\u0105c wi\u0119c sw\u0105 osobowo\u015b\u0107 ju\u017c w I akcie, mimo \u017ce w nim jako posta\u0107 nie wyst\u0119puje. Wie\u0144czy ten akt groteskowa scena zbiorowej rado\u015bci \u0142\u0105cznie z rzucaniem konfetti w momencie, gdy dochodzi do zbli\u017cenia nieszcz\u0119snych kochank\u00f3w-bli\u017aniak\u00f3w Zyglindy i Zygmunta.<\/p>\n\n\n\n<p>Obie te role s\u0105 wybitne. Izabela Matu\u0142a wykonuje j\u0105 po raz pierwszy, ale pasuje do niej znakomicie ze swoim mocnym g\u0142osem i intensywn\u0105 emocjonalno\u015bci\u0105. Za\u015b francuski tenor Stanislas de Barbeyrac, wszechstronny, je\u015bli chodzi o repertuar (s\u0142ysza\u0142am go kiedy\u015b w Mozarcie), wyst\u0119powa\u0142 ju\u017c jako Zygmunt w zako\u0144czonym w\u0142a\u015bnie sezonie. Ich wielki duet prze\u0142amany jest pojawieniem si\u0119 m\u0119\u017ca Zyglindy, Hundinga, jaskiniowego patriarchy &#8211; Ren\u00e9 Pape w tej roli wci\u0105\u017c pokazuje klas\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>W II akcie w ko\u0144cu doszed\u0142 do g\u0142osu Tomasz Konieczny jako Wotan &#8211; dopiero teraz, po paru dekadach, mia\u0142 mo\u017cno\u015b\u0107 zaprezentowa\u0107 t\u0119 rol\u0119 w Polsce &#8211; i pokaza\u0142, \u017ce to naprawd\u0119 jego rola koronna. Posta\u0107 niby boska, ale bardzo ludzka, ze wszystkimi ma\u0142o\u015bciami, kt\u00f3rych przy swojej apodyktyczno\u015bci jest \u015bwiadom. Jego starcie z Frick\u0105 (Ma\u0142gorzata Walewska &#8211; szkoda, \u017ce nie zmierzy\u0142a si\u0119 z t\u0105 rol\u0105 wcze\u015bniej, ale i teraz jej sprosta\u0142a) ko\u0144czy si\u0119 pora\u017ck\u0105 i zwrotem o 180 stopni. W kolejnym starciu, z Brunhild\u0105 (niez\u0142a r\u00f3wnie\u017c St\u00e9phanie&nbsp;M\u00fcther), jest ju\u017c z\u0142amany, ale tym bardziej chce pokaza\u0107 si\u0142\u0119 i tym agresywniejszy si\u0119 staje w reakcji na niepos\u0142usze\u0144stwo. Ale na koniec, w III akcie, gdy chce ukara\u0107 krn\u0105brn\u0105 walkiri\u0119, kt\u00f3ra jest przy tym jednak jego ukochan\u0105 c\u00f3rk\u0105, ostatecznie ulega jej pro\u015bbie i u\u015bpiwszy j\u0105 otacza p\u0142omieniami, kt\u00f3re nie dopuszcz\u0105 do niej nikogo poza prawdziwym bohaterem (\u017ce ten\u017ce, syn Zygmunta i Zyglindy, Zygfryd, oka\u017ce si\u0119 mimo to osob\u0105 niegodn\u0105 tego przeznaczenia, oka\u017ce si\u0119 dopiero w ostatnim ogniwie <em>Tetralogii<\/em>). Konieczny pokazuje tu zn\u00f3w, \u017ce tak\u017ce aktorstwo jest jego mocn\u0105 stron\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Znakomicie spisa\u0142a si\u0119 r\u00f3wnie\u017c orkiestra, cho\u0107 by\u0142a sk\u0142adank\u0105 z muzyk\u00f3w Opery Ba\u0142tyckiej i Filharmonii Lwowskiej &#8211; zapewne dlatego, \u017ce na jej czele stan\u0105\u0142 do\u015bwiadczony w tej muzyce kapelmistrz Axel Kober.<\/p>\n\n\n\n<p>To by\u0142 specjalny wiecz\u00f3r tak\u017ce dlatego, \u017ce okaza\u0142o si\u0119, \u017ce Ma\u0142gorzata Walewska mia\u0142a w\u0142a\u015bnie urodziny; z tej okazji za\u015bpiewali\u015bmy jej wszyscy <em>Sto lat<\/em> &#8211; ze sceny i widowni &#8211; a solenizantka nam\u00f3wi\u0142a jeszcze publiczno\u015b\u0107 do za\u015bpiewania z ni\u0105 s\u0142ynnego <em>Hojatoho<\/em>.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&#8230;za to ze znakomitym \u015bpiewem. Drugie ogniwo Wagnerowskiej Tetralogii w Operze Le\u015bnej wykonane po raz drugi zabrzmia\u0142o pono\u0107 lepiej ni\u017c poprzednie sprzed dw\u00f3ch dni.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12623"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=12623"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12623\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":12626,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12623\/revisions\/12626"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=12623"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=12623"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=12623"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}