
{"id":12627,"date":"2026-07-06T23:58:32","date_gmt":"2026-07-06T21:58:32","guid":{"rendered":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/?p=12627"},"modified":"2026-07-08T11:19:08","modified_gmt":"2026-07-08T09:19:08","slug":"pamieci-pendereckich","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2026\/07\/06\/pamieci-pendereckich\/","title":{"rendered":"Pami\u0119ci Pendereckich"},"content":{"rendered":"\n<p>Zmar\u0142a zesz\u0142ej jesieni El\u017cbieta Penderecka towarzyszy\u0142a Baltic Opera Festival od samego pocz\u0105tku jako cz\u0142onkini Komitetu Honorowego. Oboje pa\u0144stwo Pendereccy patronowali powstaniu orkiestry smyczkowej Sinfonietta Cracovia.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Nic wi\u0119c dziwnego, \u017ce pami\u0119\u0107 obojga uczczono dzi\u015b w Operze Ba\u0142tyckiej koncertem-spektaklem muzyki Krzysztofa Pendereckiego w wykonaniu Sinfonietty Cracovii i tancerzy Opery Krakowskiej. Pomys\u0142 wydarzenia wyszed\u0142 od dyrektora festiwalu Rafa\u0142a Kokota, kt\u00f3ry jest zarazem dyrektorem naczelnym tej orkiestry.<\/p>\n\n\n\n<p>G\u0142\u00f3wnym punktem wieczoru by\u0142o odtworzenie po r\u00f3wno 40 latach choreografii Mariana \u017baka do <em>Partity<\/em>. By\u0142 on swego czasu pierwszym tancerzem Opery Krakowskiej, potem jej choreografem, a tak\u017ce tw\u00f3rc\u0105 Teatru Ta\u0144ca Silva Rerum, a potem wyjecha\u0142 na sta\u0142e do Nowego Jorku. Tam w New Dance Group Studio na Broadwayu zrobi\u0142 wra\u017cenie rejestracj\u0105 m.in. w\u0142a\u015bnie spektaklu zawieraj\u0105cego dzie\u0142a Pendereckiego i Kilara, kt\u00f3ry zrobi\u0142 dla Opery \u015al\u0105skiej. Z niego wzi\u0119to dzi\u015b cz\u0119\u015b\u0107 opart\u0105 na muzyce Pendereckiego, kt\u00f3ra zosta\u0142a zatytu\u0142owana <em>Muzeum cz\u0142owieka<\/em>. Na tle <em>Partity<\/em> na klawesyn, gitar\u0119 elektryczn\u0105, gitar\u0119 basow\u0105, harf\u0119, kontrabas solo oraz orkiestr\u0119 kameraln\u0105, kt\u00f3ra sama w sobie nie jest utworem katastroficznym, choreograf wysnu\u0142 nied\u0142ug\u0105 opowie\u015b\u0107 o \u015bwiecie po katastrofie, w kt\u00f3rym garstka ocala\u0142ych odnajduje \u015blady po dawnym muzeum, zdemolowane eksponaty, obrazy, znaki. W dzisiejszym spektaklu &#8211; kt\u00f3ry ma by\u0107 jeszcze pokazywany w Krakowie (ale pewnie trzeba b\u0119dzie co\u015b doda\u0107, bo ma ko\u0142o 20 minut) &#8211; jeszcze bardziej podkre\u015blaj\u0105 katastroficzno\u015b\u0107 dekoracje, projekcje i kostiumy. Kompozytorowi pono\u0107 spektakl w Operze \u015al\u0105skiej si\u0119 podoba\u0142; w tych czasach zezwala\u0142 ju\u017c na wykorzystywania swoich dzie\u0142 nawet niezgodnie z ich pierwotn\u0105 wymow\u0105 (lub jej brakiem) i w ten spos\u00f3b zosta\u0142 kompozytorem muzyki do horror\u00f3w, co zreszt\u0105 budzi\u0142o jego u\u015bmiech. Ale przecie\u017c i do <em>Trenu<\/em> zosta\u0142a dopisana nowa tre\u015b\u0107 ex post, bo to przecie\u017c by\u0142 z pocz\u0105tku abstrakcyjny utw\u00f3r pt. <em>8&#8217;37&#8221;<\/em>. Z tym, \u017ce <em>Tren<\/em> rzeczywi\u015bcie brzmi jak utw\u00f3r o katastroficznej wymowie, a <em>Partita<\/em> niekoniecznie, acz z obudow\u0105 mo\u017ce nabiera\u0107 i takiego sensu. Dla mnie to zawsze by\u0142o raczej takie dzie\u0142o maszynistyczne, pozytywistyczne. To utw\u00f3r z 1971 r., czyli z czas\u00f3w jeszcze awangardowych &#8211; w tym samym roku powsta\u0142y m.in. <em>De natura sonoris II<\/em> i <em>Actions<\/em> &#8211; ale ju\u017c bli\u017cej ich ko\u0144ca. Cho\u0107 wci\u0105\u017c jest w niej jeszcze wiele m\u0142odzie\u0144czej energii (na dwa lata przed czterdziestk\u0105). Jednak interpretacj\u0119 \u017baka si\u0119 kupuje &#8211; naprawd\u0119 robi wra\u017cenie tak\u017ce dzi\u015b.<\/p>\n\n\n\n<p>Zbyt rzadko wykonuje si\u0119 takie utwory. W ostatnich dekadach, zapewne pod wp\u0142ywem inspiracji El\u017cbiety Pendereckiej, kt\u00f3ra by\u0142a zwolenniczk\u0105 raczej p\u00f3\u017aniejszych dzie\u0142 m\u0119\u017ca, raczej te si\u0119 grywa\u0142o. Pora na wi\u0119ksze zr\u00f3wnowa\u017cenie w tej dziedzinie &#8211; z czas\u00f3w pami\u0119tnego projektu <em>Penderecki &#8211; Greenwood<\/em> pami\u0119tamy si\u0142\u0119 jego dzie\u0142 z m\u0142odo\u015bci, kt\u00f3ra sprawdzi\u0142a si\u0119 nawet na Open&#8217;erze.<\/p>\n\n\n\n<p>Dzi\u015b <em>Partit\u0119<\/em> poprzedzi\u0142y &#8211; ju\u017c bez interpretacji pozamuzycznych &#8211; utwory nieawangardowe. <em>Trzy utwory w dawnym stylu<\/em> (nie myli\u0107 z dzie\u0142em Henryka Miko\u0142aja G\u00f3reckiego pod tym samym tytu\u0142em) powsta\u0142y co prawda w jak najbardziej awangardowym okresie, ale s\u0105 nie tyle &#8222;g\u0142\u0119bok\u0105 refleksj\u0105 nad czasem, tradycj\u0105 i to\u017csamo\u015bci\u0105&#8221; (jak napisano w programie), lecz po prostu muzyk\u0105 filmow\u0105: <em>Aria<\/em> pochodzi z filmu dokumentalnego Zbigniewa Bochenka <em>Passacaglia na Kaplic\u0119 Zygmuntowsk\u0105<\/em>, a dwa menuety &#8211; z pami\u0119tnego <em>R\u0119kopisu znalezionego w Saragossie<\/em> Wojciecha J. Hasa. Wi\u0119cej refleksji i nostalgii s\u0142yszy si\u0119 w <em>Sinfonietcie nr 2<\/em> na klarnet i smyczki &#8211; to wersja <em>Kwartetu klarnetowego<\/em> z 1993 r., w kt\u00f3rej pobrzmiewaj\u0105 echa <em>Kr\u00f3la Ubu<\/em>, ale w ostatniej cz\u0119\u015bci zatytu\u0142owanej nostalgicznie <em>Abschied<\/em> muzyka jakby zanurza si\u0119 w mroku. I <em>Chaconne pami\u0119ci Jana Paw\u0142a II<\/em>, w\u0142\u0105czona do <em>Polskiego Requiem<\/em>, ale odbiegaj\u0105ca stylem od pozosta\u0142ych, wcze\u015bniejszych cz\u0119\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p>I mnie zrobi\u0142o si\u0119 smutno i nostalgicznie mimo \u015bwietnego wykonania (soli\u015bci koncertu: Andrzej Ciepli\u0144ski na klarnecie i Marek Toporowski na klawesynie, dyrygowa\u0142 Micha\u0142 Klauza). Rok temu jeszcze przed <em>Pasj\u0105<\/em> w Operze Le\u015bnej siedzieli\u015bmy razem z El\u017cbiet\u0105 Pendereck\u0105, Joann\u0105 Wnuk-Nazarow\u0105 i cz\u0142onkami rodziny Krzysztofa Pendereckiego. Kto by pomy\u015bla\u0142, \u017ce to by\u0142o ostatni raz&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p>Dla mnie to by\u0142 ostatni koncert festiwalu &#8211; rano do Warszawy.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Zmar\u0142a zesz\u0142ej jesieni El\u017cbieta Penderecka towarzyszy\u0142a Baltic Opera Festival od samego pocz\u0105tku jako cz\u0142onkini Komitetu Honorowego. Oboje pa\u0144stwo Pendereccy patronowali powstaniu orkiestry smyczkowej Sinfonietta Cracovia.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12627"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=12627"}],"version-history":[{"count":8,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12627\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":12637,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12627\/revisions\/12637"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=12627"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=12627"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=12627"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}