
{"id":12645,"date":"2026-07-28T01:23:18","date_gmt":"2026-07-27T23:23:18","guid":{"rendered":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/?p=12645"},"modified":"2026-07-28T01:25:14","modified_gmt":"2026-07-27T23:25:14","slug":"bachowski-naprawde-choc-nie-tylko","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2026\/07\/28\/bachowski-naprawde-choc-nie-tylko\/","title":{"rendered":"Bachowski naprawd\u0119 (cho\u0107 nie tylko)"},"content":{"rendered":"\n<p>\u015awidnicka tradycja muzyczna zwi\u0105zana z Ko\u015bcio\u0142em Pokoju naprawd\u0119 wywodzi si\u0119 od Bacha &#8211; odk\u0105d kantorem by\u0142 tu jego ucze\u0144, Christoph Gottlob Wecker. Na festiwalu bywa\u0142o Bacha wi\u0119cej lub mniej; w tym roku wi\u0119cej.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p>Capella Cracoviensis zdecydowa\u0142a si\u0119 bowiem na ambitny projekt: wykonanie (przez r\u00f3\u017cne zespo\u0142y) 200 kantat Bacha roz\u0142o\u017cone na 20 lat. A wi\u0119c 10 kantat ka\u017cdego roku. Do tego na obecny festiwal zaplanowano <em>Msz\u0119 h-moll<\/em> i wiele innych dzie\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Ja s\u0142ucha\u0142am koncert\u00f3w festiwalowych tylko w dniach 21-26 lipca (a festiwal przecie\u017c jeszcze si\u0119 nie sko\u0144czy\u0142) i z owego cyklu kantatowego us\u0142ysza\u0142am tylko dwa wieczory w wykonaniu po\u0142\u0105czonych si\u0142 Akademii Bachowskiej (instrumentali\u015bci) i Capelli Cracoviensis (\u015bpiewacy); pierwszy z nich pod kierownictwem Th\u00e9otime&#8217;a Langlois de Swarte (od skrzypiec), drugi &#8211; Wima Becu, puzonisty i szefa zaprzyja\u017anionego zespo\u0142u Oltremontano (od pulpitu). Oba zabrzmia\u0142y z empory Ko\u015bcio\u0142a Pokoju, sprzed nieu\u017cywanych organ\u00f3w romantycznych (zamiast nich by\u0142 pozytyw), by nawi\u0105za\u0107 do czas\u00f3w kompozytora, kiedy to jego kantaty wykonywano w\u0142a\u015bnie tak &#8211; na ch\u00f3rze. Taki powr\u00f3t do korzeni, i w takiej formie maj\u0105 by\u0107 wykonane wszystkie.<\/p>\n\n\n\n<p>Jest to jednak zdradliwe. Zastosowano chronologi\u0119, a wi\u0119c w tym roku wykonywane s\u0105 kantaty wczesne, kt\u00f3re s\u0105 karko\u0142omnie trudne (i dlatego rzadziej wykonywane) &#8211; m\u0142ody Bach stara\u0142 si\u0119 w\u00f3wczas pokaza\u0107, co te\u017c on nie potrafi, wi\u0119c mn\u00f3stwo tu kontrapunkt\u00f3w, chromatyzm\u00f3w i uczono\u015bci; p\u00f3\u017aniej dopiero wypracowa\u0142 styl, kt\u00f3ry wi\u0119ksz\u0105 prostot\u0105, ale zarazem silniejsz\u0105 emocjonalno\u015bci\u0105 przemawia do szerszej publiczno\u015bci. Ja osobi\u015bcie ogromnie lubi\u0119 i ceni\u0119 te wczesne utwory, ale musz\u0105 one by\u0107 wykonane idealnie; niestety oba wykonania zdradza\u0142y, \u017ce zapewne by\u0142o niewiele pr\u00f3b. I nic dziwnego, skoro Akademia Bachowska to orkiestra festiwalowa, czyli pospolite ruszenie, kt\u00f3re spotyka si\u0119 i pracuje dopiero na miejscu. Zdarza\u0142y si\u0119, i owszem, momenty du\u017cej urody, ale chwilami si\u0119 te\u017c rozpada\u0142o. Szkoda.<\/p>\n\n\n\n<p>Przyjecha\u0142am ju\u017c po pierwszych wielkich wydarzeniach: wyst\u0119pach Le Po\u00e8me Harmonique (kt\u00f3rego to zespo\u0142u cz\u0119sto mam mo\u017cno\u015b\u0107 w ostatnich latach s\u0142ucha\u0107). W ci\u0105gu niepe\u0142nego tygodnia mojego pobytu najwi\u0119ksz\u0105 atrakcj\u0105 by\u0142y koncerty solowe i kameralne, ale te\u017c odby\u0142y si\u0119 dwa wyst\u0119py &#8222;gwiazdorskie&#8221;. Pierwszy z nich pomin\u0119\u0142am &#8211; nazwisko Philippe&#8217;a Jaroussky&#8217;ego przyci\u0105gn\u0119\u0142o tylu ch\u0119tnych do wys\u0142uchania tego koncertu, \u017ce c\u00f3\u017c, ust\u0105pi\u0142am im miejsca, wol\u0105c zachowa\u0107 w pami\u0119ci artyst\u0119 z dawnych czas\u00f3w (z relacji znajomych wynika, \u017ce nie by\u0142o jednak \u017ale, bardzo pomog\u0142a druga solistka &#8211; Gwendoline Blondeel oraz zesp\u00f3\u0142 Les Accents). Z zainteresowaniem za to przypomnia\u0142am sobie Juli\u0119 Lezhnev\u0105, kt\u00f3ra kiedy\u015b regularnie wyst\u0119powa\u0142a w Krakowie (co relacjonowa\u0142am tutaj). Wtedy by\u0142a m\u0142od\u0105 dziewczyn\u0105 o urodzie rosyjskiej laleczki i g\u0142osie okr\u0105g\u0142ym i d\u017awi\u0119cznym jak flecik. Teraz ma 36 lat i g\u0142os bardzo mocny, momentami mo\u017ce nawet za &#8211; dwie arie koncertowe Mozarta by\u0142y troch\u0119 zbyt masywne jak na m\u00f3j gust. Natomiast arie Hassego oraz bisy Vivaldiego i Haendla przypomnia\u0142y ju\u017c o dawnej Julii i jej wirtuozerii.<\/p>\n\n\n\n<p>Jednak najwi\u0119cej wra\u017ce\u0144 przynios\u0142y instrumentalne recitale. Oczywi\u015bcie przede wszystkim &#8211; jak w zesz\u0142ym roku &#8211; Th\u00e9otime&#8217;a Langlois de Swarte, kt\u00f3ry pokaza\u0142 si\u0119 dwa razy w tym samym repertuarze, ale w dw\u00f3ch r\u00f3\u017cnych miejscach &#8211; i by\u0142y to skrajnie r\u00f3\u017cne koncerty. Na Zamku G\u00f3rka w Sob\u00f3tce, w niewielkiej sali z publiczno\u015bci\u0105 wok\u00f3\u0142, by\u0142o blisko i intymnie. W Ko\u015bciele Pokoju, z wyciemnionym \u015bwiat\u0142em i solist\u0105 graj\u0105cym zn\u00f3w na ch\u00f3rze, by\u0142o wr\u0119cz mistycznie, a ju\u017c zw\u0142aszcza w obu wielkich &#8222;transowych&#8221; dzie\u0142ach: <em>Passacaglii<\/em> Bibera i <em>Chaconne<\/em> Bacha. Wszystko z szerokim oddechem, z emocjami, ale te\u017c z rozwag\u0105. Publiczno\u015b\u0107 ca\u0142kowicie wype\u0142ni\u0142a wn\u0119trze, \u0142\u0105cznie z estrad\u0105, na kt\u00f3rej ustawiono krzes\u0142a, i s\u0142ucha\u0142a w niezwyk\u0142ej ciszy.<\/p>\n\n\n\n<p>Rewelacj\u0105 by\u0142 te\u017c klawesynowy recital Macieja Skrzeczkowskiego &#8211; niestety tym razem publiczno\u015bci by\u0142o du\u017co mniej; zapewne dlatego, \u017ce dla niekt\u00f3rych niedziela wiecz\u00f3r to by\u0142 ju\u017c powr\u00f3t do domu, a ponadto w radiowej Dw\u00f3jce by\u0142a transmisja. Tu dodam, \u017ce bardzo szkoda, \u017ce niezwykle interesuj\u0105cych rozm\u00f3w z wykonawcami transmitowanych koncert\u00f3w, kt\u00f3re nadawane s\u0105 w przerwie, Dw\u00f3jka nie zawiesza potem na stronie, \u017ceby mo\u017cna by\u0142o si\u0119 z nimi zapozna\u0107 r\u00f3wnie\u017c po koncercie. Podobno wyja\u015bni\u0142 tym razem, dlaczego tak, a nie inaczej zbudowa\u0142 sw\u00f3j program, do\u015b\u0107 d\u0142ugi zreszt\u0105 (wi\u0119c troch\u0119 ludzi wysz\u0142o te\u017c w przerwie) &#8211; by\u0142abym ciekawa. Mnie samej wydawa\u0142o si\u0119 z pocz\u0105tku ryzykowne \u0142\u0105czenie Louisa Couperina z Frobergerem, Tomkinsem czy Byrdem, ale okaza\u0142o si\u0119, \u017ce nie by\u0142o to ra\u017c\u0105ce, a przemy\u015blnym zabiegiem by\u0142o utrzymanie ca\u0142ej cz\u0119\u015bci w jednej tonacji i tworzenie w ten spos\u00f3b du\u017cej suity: pierwsza cz\u0119\u015b\u0107 w a-moll, druga w d-moll.<\/p>\n\n\n\n<p>Sympatyczne by\u0142y oba koncerty ma\u0142ego i z lekka improwizowanego sk\u0142adu Oltremontano z muzyk\u0105 wczesnego baroku, jeden w dzier\u017coniowskiej synagodze, drugi w ko\u015bciele w Po\u017carzysku, cho\u0107 Doron Sherwin mo\u017ce nie by\u0142 w swojej najlepszej formie. Osobnym nurtem by\u0142a muzyka Brahmsa: pi\u0119knie zabrzmia\u0142y dwie sonaty klarnetowe na instrumentach historycznych w wykonaniu R\u00f3berta \u0160ebesty i Ladislava Fanzowitza w stajniach pa\u0142acowych w Tarnawie (pa\u0142ac nie istnieje, stajnie odnowione), a solista opatrzy\u0142 muzyk\u0119 komentarzem w uroczej polszczy\u017anie. Niezwyk\u0142y nastr\u00f3j mia\u0142 te\u017c nocny koncert na dworcu w \u017barowie, na kt\u00f3rym m\u0142ody baryton Jakub Borgiel z pianistk\u0105 Wiolett\u0105 Flud\u0105-Tkaczyk (graj\u0105c\u0105 r\u00f3wnie\u017c na bechsteinie z epoki) wykonywali dzie\u0142a Brahmsa i Hugona Wolfa.<\/p>\n\n\n\n<p>Szkoda by\u0142o wyje\u017cd\u017ca\u0107. M\u00f3wi\u0105c szczerze, wystraszy\u0142am si\u0119 zbli\u017caj\u0105cych si\u0119 upa\u0142\u00f3w&#8230;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>\u015awidnicka tradycja muzyczna zwi\u0105zana z Ko\u015bcio\u0142em Pokoju naprawd\u0119 wywodzi si\u0119 od Bacha &#8211; odk\u0105d kantorem by\u0142 tu jego ucze\u0144, Christoph Gottlob Wecker. Na festiwalu bywa\u0142o Bacha wi\u0119cej lub mniej; w tym roku wi\u0119cej.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12645"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=12645"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12645\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":12647,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12645\/revisions\/12647"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=12645"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=12645"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=12645"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}