
{"id":12705,"date":"2026-09-03T11:34:48","date_gmt":"2026-09-03T09:34:48","guid":{"rendered":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/?p=12705"},"modified":"2026-09-03T11:37:14","modified_gmt":"2026-09-03T09:37:14","slug":"wieczor-ballad","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2026\/09\/03\/wieczor-ballad\/","title":{"rendered":"Wiecz\u00f3r ballad"},"content":{"rendered":"\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Bardzo oryginalna by\u0142a koncepcja recitalu Adama Golki zamykaj\u0105cego VII Festiwal Romantycznych Kompozycji, po\u015bwi\u0119conego wy\u0142\u0105cznie balladom.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Program <em>Opowie\u015bci przy fortepianie<\/em> pianista pokazywa\u0142 ju\u017c w Stanach i b\u0119dzie go jeszcze pokazywa\u0142, ale teraz zaprezentowa\u0142 go po raz pierwszy w wersji polskiej. Specjalnie na potrzeby tego wieczoru przet\u0142umaczy\u0142 tekst <a href=\"https:\/\/www.youtube.com\/watch?v=xhf4j1fUyzg\">tego ma\u0142o znanego dzie\u0142a Schumanna<\/a> &#8211; i o ile nie wiadomo, czy w og\u00f3le kto\u015b to wcze\u015bniej w Polsce wykona\u0142, to na pewno zosta\u0142o to po raz pierwszy wykonane po polsku.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Co wi\u0119cej, dzie\u0142o, pochodz\u0105ce z p\u00f3\u017aniejszego okresu tw\u00f3rczo\u015bci kompozytora (1846), przeznaczone jest na g\u0142os recytuj\u0105cy i fortepian (zapewne nowatorskie w swojej epoce), ale raczej do wykonania przez dwie osoby, tymczasem pianista wykona\u0142 to sam i efekt by\u0142 tym bardziej oryginalny. Przyznam, \u017ce nie s\u0142ysza\u0142am tego wcze\u015bniej i nie wiedzia\u0142am, czy to mo\u017ce jaka\u015b wersja pie\u015bni, czy tekst zosta\u0142 dodany ex post itp. Adam opowiedzia\u0142 mi p\u00f3\u017aniej, \u017ce zetkn\u0105\u0142 si\u0119 z tym utworem po raz pierwszy, gdy dosta\u0142 zam\u00f3wienie na jego wykonanie, ale z recytatorem. Po koncercie stwierdzi\u0142 jednak, \u017ce recytator nie robi tego najlepiej, spr\u00f3bowa\u0142 wi\u0119c sam i uda\u0142o si\u0119. <em>Pi\u0119kna Hedwig<\/em> bywa okre\u015blana jako monodram, natomiast sam kompozytor nazwa\u0142 j\u0105 ballad\u0105. St\u0105d wyr\u00f3s\u0142 pomys\u0142 na koncert ballad. Zapowiadany przez solist\u0119, ale nie przegadany &#8211; tylko po kilka niezb\u0119dnych s\u0142\u00f3w, i to nie przed ka\u017cdym utworem.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Jak Robert, to i Clara &#8211; prawdopodobnie by\u0142a to druga ballada w historii; pierwsz\u0105 napisa\u0142 oczywi\u015bcie Chopin (<em>Ballada g-moll<\/em>, 1831\/36), a Clara w 1836 (<em>Ballada d-moll<\/em> op. 6 nr 4). Ju\u017c kiedy\u015b tu wspomina\u0142am, \u017ce \u017cona Schumanna by\u0142a pod wi\u0119kszym wp\u0142ywem Chopina ni\u017c przysz\u0142ego jeszcze w tym czasie m\u0119\u017ca, a w tym utworze jest to bardzo s\u0142yszalne; cho\u0107 pobrzmiewaj\u0105 tu nutki sentymentalne, to s\u0105 i oryginalne zwroty harmoniczne. Ale jak Schumannowie, to i Brahms &#8211; pi\u0119knie wykonane<em> 4 Ballady<\/em> op. 10, napisane w czasach przyja\u017ani ca\u0142ej tr\u00f3jki, ale i tragicznej choroby Roberta (st\u0105d ich mroczno\u015b\u0107, skomentowa\u0142 pianista).<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Potem dwa wyj\u015bcia w przysz\u0142o\u015b\u0107: jedno &#8211; niedalek\u0105 (Juliusz Zar\u0119bski, bardzo ciekawa <em>Ballada g-moll<\/em>), drugie &#8211; o wiele dalsz\u0105: Frederik Rzewski <em>North American Ballade No. 3: Winnsboro Cotton Mill Blues<\/em>. Znany nam z Warszawskich Jesieni kompozytor-pianista ameryka\u0144ski o polskich korzeniach stworzy\u0142 najpierw, pod koniec lat 70. cykl fortepianowych &#8222;ballad p\u00f3\u0142nocnoameryka\u0144skich&#8221; (tu s\u0142owo ballada ma zupe\u0142nie inne znaczenie ni\u017c u kompozytor\u00f3w romantycznych), a w 1980 r. powsta\u0142a wersja na dwa fortepiany, kt\u00f3r\u0105 dwa lata temu wykonali na Chopiejach (i nagrali na sw\u00f3j &#8222;ameryka\u0144ski&#8221; album) Anna Geniushene i Lukas Geniu\u0161as. Na jednym fortepianie jest to absolutnie karko\u0142omne i wyczerpuj\u0105ce &#8211; najpierw na\u015bladownictwo maszyn, p\u00f3\u017aniej stopniowo pojawiaj\u0105cy si\u0119 blues. Po tym ekstremum mo\u017cna by\u0142o podziwia\u0107, \u017ce solista by\u0142 w stanie jeszcze zagra\u0107 <em>Ballad\u0119 F-dur<\/em> i <em>Ballad\u0119 As-dur<\/em> Chopina bez \u017cadnej taryfy ulgowej. I jeszcze trzy bisy: dwie etiudy Chopina z op. 25 nr 1 i 11 oraz <em>Mazurek<\/em> W\u0142adys\u0142awa Szpilmana.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Ciesz\u0119 si\u0119, \u017ce ten znakomity polsko-ameryka\u0144ski pianista, jak sam o sobie m\u00f3wi (urodzi\u0142 si\u0119 i wychowa\u0142 w Stanach, ale w polskiej rodzinie, teraz cz\u0119\u015bciowo mieszka w Warszawie, kiedy nie je\u017adzi z koncertami i nie naucza), zapewne tu powr\u00f3ci. I jeszcze jedna dobra wiadomo\u015b\u0107: w przysz\u0142ym roku festiwal ma si\u0119 odby\u0107 w dniach 10-16 wrze\u015bnia, \u017ceby by\u0142o mniej kolizji z innymi wa\u017cnymi imprezami.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Bardzo oryginalna by\u0142a koncepcja recitalu Adama Golki zamykaj\u0105cego VII Festiwal Romantycznych Kompozycji, po\u015bwi\u0119conego wy\u0142\u0105cznie balladom.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"class_list":["post-12705","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-1"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12705","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=12705"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12705\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":12708,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12705\/revisions\/12708"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=12705"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=12705"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=12705"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}