
{"id":12709,"date":"2026-09-04T00:23:05","date_gmt":"2026-09-03T22:23:05","guid":{"rendered":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/?p=12709"},"modified":"2026-09-04T00:23:05","modified_gmt":"2026-09-03T22:23:05","slug":"niespodziewane-i-spodziewane","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2026\/09\/04\/niespodziewane-i-spodziewane\/","title":{"rendered":"Niespodziewane i spodziewane"},"content":{"rendered":"\n<p class=\"wp-block-paragraph\">To by\u0142 jedyny dzie\u0144 na tegorocznych Chopiejach z dwoma koncertami. Wiadomo, \u017ce na 17. wielu ludzi po prostu nie mo\u017ce przyj\u015b\u0107. Ale kto m\u00f3g\u0142, ten stwierdzi\u0142, \u017ce by\u0142o warto.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Vincent Ong by\u0142 jednym z czarnych koni na ostatnim Konkursie Chopinowskim &#8211; nikt nie przewidzia\u0142, \u017ce dostanie V nagrod\u0119, a nawet, \u017ce w og\u00f3le wejdzie do fina\u0142u. Bardzo zaskakiwa\u0142. Jak na m\u00f3j gust by\u0142 nier\u00f3wny; stwierdzi\u0142am, \u017ce jest typem miniaturzysty, kt\u00f3ry pi\u0119knie cyzeluje pojedyncze drobne formy. I dzi\u015b te\u017c by\u0142 prawdziwym cyzelatorem, a zarazem nosicielem niezwyk\u0142ych nastroj\u00f3w. Przepi\u0119kna barwa d\u017awi\u0119ku uzewn\u0119trzni\u0142a si\u0119 szczeg\u00f3lnie w <em>Wariacjach na temat Schumanna<\/em> Brahmsa oraz w utworach Haydna: <em>Largo assai E-dur<\/em> z <em>Kwartetu g-moll &#8222;Reiterquartett&#8221;<\/em> i bezpo\u015brednio po nim w tej samej tonacji <em>Sonata<\/em> Hob. XVI:31. Pi\u0119kne ozdobniki, koronkowa robota. I nagle wielki kontrast: <em>Etiudy<\/em> op. 18 Bart\u00f3ka, mocne, ostre, niemal dzikie, awangardowe, z tego samego 1918 r., z kt\u00f3rego pochodzi <em>Cudowny mandaryn<\/em>. I ani \u015bladu folku, kt\u00f3ry przecie\u017c powszechnie z Bart\u00f3kiem si\u0119 kojarzy. Wspania\u0142a muzyka, zapowiada ju\u017c <em>Etiudy<\/em> Ligetiego.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Drug\u0105 cz\u0119\u015b\u0107, podobnie jak Schiff, wype\u0142ni\u0142 Ong kompletem <em>Preludi\u00f3w<\/em> op. 28 Chopina. Na konkursie zagra\u0142 je bardzo dobrze, interesuj\u0105co; dzi\u015b nie wszystko mo\u017ce mi si\u0119 w r\u00f3wnym stopniu podoba\u0142o, ale zmiany nastroj\u00f3w fantastyczne. Na bis <em>Nokturn f-moll<\/em> i jeszcze \u017carcik &#8211; <em>Menuet<\/em> Paderewskiego, zagrany z wdzi\u0119kiem, dowcipnie. Sk\u0105d si\u0119 wzi\u0105\u0142 taki ufoludek w tej Malezji &#8211; zdumiewaj\u0105ce. Ciekawe, jak b\u0119dzie si\u0119 dalej rozwija\u0142, a ju\u017c ma cechy dojrza\u0142ego pianisty.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wieczorem w\u0142a\u015bciwie wiadomo by\u0142o, czego si\u0119 spodziewa\u0107: zn\u00f3w {oh!} Orkiestra i Ritter, dwa koncerty Beethovena. W <em>IV Koncercie<\/em> troch\u0119 za szybko wzi\u0119to tempo I cz\u0119\u015bci, skowronek nie do ko\u0144ca mia\u0142 mo\u017cno\u015b\u0107 si\u0119 wy\u015bpiewa\u0107. W II cz\u0119\u015bci z kolei troch\u0119 sztywno gra\u0142a orkiestra. Og\u00f3lnie jednak by\u0142o nie\u017ale, ale naprawd\u0119 dobry by\u0142 <em>V Koncert<\/em>, energiczny, m\u0142odzie\u0144czy, ale jednak z pewnym &#8222;cesarskim&#8221; dostoje\u0144stwem. Jedno tylko mnie dziwi: dlaczego w grze pianisty prawie w ka\u017cdym utworze zdarzaj\u0105 si\u0119 jakie\u015b potkni\u0119cia? Trudno zgadn\u0105\u0107, ale kontekst jest na tyle sympatyczny, \u017ce mu si\u0119 to jako\u015b wybacza. Bisy: zabawna II cz\u0119\u015b\u0107 <em>Sonaty Es-dur<\/em> op. 31 nr 3 Beethovena i \u0142agodna <em>Pie\u015b\u0144 bez s\u0142\u00f3w<\/em> op. 67 nr 3 Mendelssohna. Najlepszy jest Ritter w tych bisowych pie\u015bniach, czy to transkrypcjach, czy autentykach jak ten.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>To by\u0142 jedyny dzie\u0144 na tegorocznych Chopiejach z dwoma koncertami. Wiadomo, \u017ce na 17. wielu ludzi po prostu nie mo\u017ce przyj\u015b\u0107. Ale kto m\u00f3g\u0142, ten stwierdzi\u0142, \u017ce by\u0142o warto.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"class_list":["post-12709","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-1"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12709","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=12709"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12709\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":12710,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12709\/revisions\/12710"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=12709"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=12709"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=12709"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}