
{"id":12731,"date":"2026-09-16T20:45:18","date_gmt":"2026-09-16T18:45:18","guid":{"rendered":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/?p=12731"},"modified":"2026-09-16T20:45:18","modified_gmt":"2026-09-16T18:45:18","slug":"brahms-domowy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2026\/09\/16\/brahms-domowy\/","title":{"rendered":"Brahms domowy"},"content":{"rendered":"\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Zanim zanurz\u0119 si\u0119 w koncertach Warszawskiej Jesieni, jeszcze obiecane kilka s\u0142\u00f3w o albumie, kt\u00f3ry za par\u0119 dni ma premier\u0119.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">S\u0142ysz\u0119, \u017ce zaczyna si\u0119 renesans CD, podobnie jak wcze\u015bniej by\u0142 renesans winyli. Po zach\u0142y\u015bni\u0119ciu si\u0119 s\u0142uchaniem zawsze i wsz\u0119dzie, nawet niekoniecznie w dobrej jako\u015bci, wracamy do postaw bardziej wymagaj\u0105cych. Ja w ka\u017cdym razie, cho\u0107 wielu p\u0142yt z konieczno\u015bci s\u0142ucham przez kompa (i nawet czasem pisuj\u0119 na tej podstawie recenzje), ciesz\u0119 si\u0119, kiedy mog\u0119 wrzuci\u0107 fizycznie p\u0142yt\u0119 do odtwarzacza i s\u0142ucha\u0107 przez dobre g\u0142o\u015bniki, wy\u0142apuj\u0105c z pewno\u015bci\u0105 wi\u0119cej niuans\u00f3w. A ju\u017c zw\u0142aszcza tak\u0105 p\u0142yt\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Przy tym jestem na tyle starej daty, by preferowa\u0107 muzyk\u0119 na \u017cywo. Oczywi\u015bcie punkt widzenia zale\u017cy od punktu siedzenia &#8211; r\u00f3\u017cnie bywa z akustyk\u0105 danego miejsca. Ale przypomnijmy sobie recital Sir Andr\u00e1sa Schiffa sprzed trzech tygodni. Mimo tego, \u017ce siedzieli\u015bmy w nie takiej ma\u0142ej (cho\u0107 te\u017c nie takiej du\u017cej) sali koncertowej, mieli\u015bmy wra\u017cenie, \u017ce &#8211; jak kto\u015b ze znajomych si\u0119 wyrazi\u0142 &#8211; byli\u015bmy u niego w salonie. Ale s\u0142uchaj\u0105c albumu <em>Johannes Brahms: Klavierst\u00fccke<\/em> (ECM New Series) czujemy si\u0119 jeszcze inaczej: jakby\u015bmy odwiedzili go w domu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Schiff nagra\u0142 ten album na bl\u00fcthnerze z 1850 r., a wi\u0119c z czas\u00f3w m\u0142odego Brahmsa, a tworz\u0105c te w\u0142a\u015bnie dzie\u0142a kompozytor na pewno m\u00f3g\u0142 na takim gra\u0107. Nawet wczesna <em>Albumblatt<\/em>, niewydana i odnaleziona dopiero w 2012 r., mog\u0142a na czym\u015b takim powsta\u0107, a c\u00f3\u017c dopiero p\u00f3\u017aniejsze utwory. Bo wi\u0119kszo\u015b\u0107 z nich pochodzi z czasu dojrza\u0142ego rozkwitu, a potem schy\u0142ku. Op. 76 kompozytor stworzy\u0142 maj\u0105c 43 lata, a ostatnie cztery opusy (Schiff pomija Rapsodie op. 79) &#8211; 116, 117, 118 i 119 &#8211; w wieku 59-60 lat. Zmar\u0142 maj\u0105c 63; po nich jeszcze napisa\u0142 dwie sonaty klarnetowe &#8211; rozb\u0142ysk jesiennego s\u0142o\u0144ca &#8211; i <em>Vier ernste Ges\u00e4nge<\/em>, powsta\u0142e, kiedy umiera\u0142a Clara Schumann; on sam odszed\u0142 nieca\u0142y rok po niej.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wiele razy tu wspomina\u0142am, \u017ce szuka\u0142am przez lata idealnego (dla mnie) wykonania tych p\u00f3\u017anych opus\u00f3w. Anderszewski jest blisko, ale nagra\u0142 tylko wyb\u00f3r (do czego oczywi\u015bcie ma prawo). Schiff gra wszystkie po kolei i jest to zupe\u0142nie inna bajka. O ile to, co robi z d\u017awi\u0119kiem PA na wsp\u00f3\u0142czesnym steinwayu, jest naprawd\u0119 zdumiewaj\u0105ce &#8211; nie jest \u0142atwo osi\u0105gn\u0105\u0107 na nim tak\u0105 aksamitno\u015b\u0107 brzmienia i tak tym d\u017awi\u0119kiem przemawia\u0107 &#8211; to Brahmsowski bl\u00fcthner chyba sam w sobie ma takie brzmienie, intymne, rzec mo\u017cna domowe &#8211; takie mia\u0142y \u00f3wczesne instrumenty, \u017ce przypomnimy sobie ten, na kt\u00f3rym gra\u0142 trzy lata temu tego\u017c Brahmsa (tyle \u017ce op. 79 zamiast 76) <a href=\"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2023\/08\/29\/tradycje-chopina-brzmienie-brahmsa\/\">Alexei Lubimov<\/a> (albo steinwaya z 1875 r., na kt\u00f3rym w 2011 r. gra\u0142 <em>I Koncert<\/em> Brahmsa). Jak wida\u0107, te\u017c przysz\u0142y mi pod klawisze te same s\u0142owa: intymnie, domowo.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wspomina\u0142am ten recital rosyjskiego pianisty s\u0142uchaj\u0105c tej p\u0142yty. Schiff jest w tej chwili o 6 lat m\u0142odszy ni\u017c Lubimov by\u0142 wtedy, jego gra jest tu w\u0142a\u015bciwie nieskazitelna, cho\u0107 jako\u015b si\u0119 odczuwa, \u017ce to gra artysta ju\u017c nienajm\u0142odszy, za to idealnie rozumiej\u0105cy, o czym gra (pisz\u0105c o Lubimovie te\u017c wspomnia\u0142am o rozumieniu&#8230;). To, co nazywam m\u0105drym graniem, to umiej\u0119tno\u015b\u0107 wydobycia tych istotnych d\u017awi\u0119k\u00f3w, akcent\u00f3w, w\u0142a\u015bciwego pulsu (u niego nigdy nie mam w\u0105tpliwo\u015bci, gdzie jest &#8222;raz&#8221;), ukrytych melodii i sens\u00f3w. Absolutnie naturalna.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">B\u0119d\u0119 do tego wraca\u0107. Warto.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Zanim zanurz\u0119 si\u0119 w koncertach Warszawskiej Jesieni, jeszcze obiecane kilka s\u0142\u00f3w o albumie, kt\u00f3ry za par\u0119 dni ma premier\u0119.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"class_list":["post-12731","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-1"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12731","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=12731"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12731\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":12732,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12731\/revisions\/12732"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=12731"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=12731"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=12731"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}