
{"id":12739,"date":"2026-09-20T01:38:17","date_gmt":"2026-09-19T23:38:17","guid":{"rendered":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/?p=12739"},"modified":"2026-09-20T01:38:17","modified_gmt":"2026-09-19T23:38:17","slug":"w-domu-w-teatrze-i-w-klubie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2026\/09\/20\/w-domu-w-teatrze-i-w-klubie\/","title":{"rendered":"W domu, w teatrze i w klubie"},"content":{"rendered":"\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Dzi\u015b mo\u017cna by\u0142o te\u017c odwiedzi\u0107 Park Rze\u017aby przy Kr\u00f3likarni, Osiedle Szwole\u017cer\u00f3w i Warszawskie Obserwatorium Kultury Lab, a to w ramach Ma\u0142ej Warszawskiej Jesieni bardzo rozbudowanej w tym roku. Ale ja skupi\u0142am si\u0119 na du\u017cej.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Dom Muzyki &#8211; to \u015bwietny pomys\u0142 autorstwa Micha\u0142a Mendyka z Fundacji Automatophone pod egid\u0105 <a href=\"https:\/\/www.automatophone.pl\/filharmonia-kieszonkowa-2026\">Filharmonii Kieszonkowej<\/a>. Tym domem by\u0142a w sobot\u0119 i b\u0119dzie jeszcze w niedziel\u0119 siedziba Krytyki Politycznej na Jasnej, naprzeciwko FN. Zasada jest podobna do Szalonych Dni Muzyki, tylko w o wiele bardziej kameralnym wymiarze: w kilku pokojach i kuchni na przemian graj\u0105 soli\u015bci (albo par\u0119 os\u00f3b); ka\u017cdy ma do wype\u0142nienia p\u00f3\u0142 godziny (czasem wystarczy\u0142o 15 minut): jeden lub dwa utwory. Prawie wszyscy graj\u0105 po dwa razy. Publiczno\u015b\u0107 przemieszcza si\u0119 mi\u0119dzy pokojami wed\u0142ug w\u0142asnego wyboru.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Za spraw\u0105 znakomitych muzyk\u00f3w podr\u00f3\u017cowali\u015bmy po ca\u0142ym \u015bwiecie. Wiolonczelista Miko\u0142aj Pa\u0142osz zabra\u0142 nas na Alask\u0119 (John Luther Adams, nie myli\u0107 z Johnem Adamsem od oper) i Hawaje (Leilehua Lanzilotti), co wbrew pozorom mia\u0142o niema\u0142o wsp\u00f3lnego. Mi\u0142osz P\u0119kala w pierwszym swoim secie pokaza\u0142 nam wczesny zabawny utw\u00f3r Johna Cage&#8217;a <em>Water Walk<\/em> (do czego kuchnia okaza\u0142a si\u0119 przydatna oraz \u015bwietn\u0105 kompozycj\u0119 m\u0142odego francuskiego perkusisty Jaouena Rudolfa; w drugim wyst\u0105pi\u0142 jako perkusista folkowy ze skrzypkiem Mateuszem Kowalskim, kt\u00f3ry gra\u0142 obery prosto od nieod\u017ca\u0142owanego Jana Gacy (za pierwszym razem do\u0142\u0105czy\u0142 do nich kontrabasista \u0141ukasz Owczynnikow, kt\u00f3ry sam wcze\u015bniej wykona\u0142 utw\u00f3r Toma Johnsona, w kt\u00f3rym musia\u0142 jednocze\u015bnie m\u00f3wi\u0107 i gra\u0107); w trzecim zabra\u0142 nas do Brazylii dzi\u0119ki egzotycznym instrumentom. Anna Kwiatkowska na skrzypcach gra\u0142a sonaty misteryjne, ale nie Bibera, lecz Davida Langa, kt\u00f3ry zrobi\u0142 to po swojemu, z elementem repetycyjnym, jak to on (w og\u00f3le repetycyjno\u015bci i transu by\u0142o dzi\u015b du\u017co). Z Adamem Ko\u015bmiej\u0105 odbyli\u015bmy wypraw\u0119 do Afryki poprzez utwory Nigeryjczyka Joshui Uzoigwe i Suda\u0144czyka Alego Osmana i ich egzotyczne rytmy. Harfistka Anna Pasi\u0107 wr\u00f3ci\u0142a do Johna Luthera Adamsa, ale doda\u0142a te\u017c utw\u00f3r Brazylijki Michelle Agnes Magalhaes. Pochodz\u0105ca z Kazachstanu skrzypaczka Aisha Orazbayeva przeplata\u0142a <em>Kaprysy<\/em> Salvatore Sciarrina z <em>Fantazjami<\/em> Telemanna. A pianista Kuba Soko\u0142owski przypomnia\u0142 nam Beatles\u00f3w: <em>Blue Jay Way<\/em> w opracowaniu Zygmunta Krauzego i <em>Strawberry Fields Forever<\/em> jako <em>Nothing is Real<\/em> Alvina Luciera. Oba powsta\u0142y w 1990 r. na zam\u00f3wienie japo\u0144skiej pianistki Aki Takahashi, kt\u00f3ra zwr\u00f3ci\u0142a si\u0119 z nim te\u017c do innych kompozytor\u00f3w. Opracowanie Krauzego nagra\u0142a na p\u0142yt\u0119, Luciera nie (ale wykonywa\u0142a na koncertach), bo to, co tu najciekawsze, trzeba odbiera\u0107 na \u017cywo. Ot\u00f3\u017c utw\u00f3r Beatles\u00f3w, sprowadzony do samej melodii, spowolnionej i roz\u0142o\u017conej na r\u00f3\u017cne rejestry, jest nagrywany, a potem odtwarzany z ma\u0142ego g\u0142o\u015bniczka schowanego w&#8230; czajniczku na herbat\u0119. Pianista w pewnym momencie odchodzi od instrumentu z tym czajniczkiem i tym samym z d\u017awi\u0119kiem, co jaki\u015b czas lekko podnosz\u0105c pokrywk\u0119, co dodatkowo zmienia brzmienie.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Teatr &#8211; to Nowy Teatr. Na wieczornym koncercie w pierwszej cz\u0119\u015bci wyst\u0105pi\u0142 Hashtag Ensemble (pod dyrekcj\u0105 oczywi\u015bcie Liliany Krych) z pi\u0119cioma a\u017c utworami, u\u0142o\u017conymi na przemian: przyjemne i konsonansowe z bardziej ostrymi i dysonansowymi. Wszystkie z elektronik\u0105. Te pierwsze, to <em>every thing can be seen through the prism of<\/em> Oskara Tomali (mimo zastosowania mikrotonalno\u015bci bardzo \u0142\u0105godne brzmienia, a\u017c przypomnia\u0142 si\u0119 tekst z utworu Adama Por\u0119bskiego &#8222;nareszcie jaka\u015b\u0142adna harmonia&#8221;), <em>Presence<\/em> Aleksandry S\u0142y\u017c (tym razem drony nie ci\u0105g\u0142e, lecz cz\u0119sto przerywane) i &#8211; nomen omen &#8211; <em>Pure Bliss<\/em> chorwackiej kompozytorki Sary Glojnari\u0107. Te drugie to: <em>I&#8217;m your body<\/em> Belga Stefana Prinsa oraz <em>Ask the Frozen Lark<\/em> Andrew Evdokimova, Bia\u0142orusina dzia\u0142aj\u0105cego obecnie w Polsce (tytu\u0142owy skowronek nawet pojawi\u0142 si\u0119 w \u015brodku). Po przerwie na wyniesienie krzese\u0142 dla zespo\u0142u &#8211; tylko jeden utw\u00f3r w wykonaniu tria Kompopolex (perkusistka Aleksandra Go\u0142aj, akordeonista Rafa\u0142 \u0141uc i Jacek Sotomski na keyboardzie): <em>Kompozycja muzyczna<\/em> Cezarego Duchnowskiego, wykazuj\u0105ca charakterystyczne dla kompozytora przewrotne poczucie humoru i wirtuozeri\u0119 w aplikowaniu elektroniki. I bardzo pasuj\u0105ca do tego nietuzinkowego ansamblu.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Warszawskiej Jesieni Klubowo w Pardon, To Tu w pi\u0105tek nie odwiedzi\u0142am, za to wybra\u0142am si\u0119 na zamkni\u0119cie soboty. Pono\u0107 poprzedniego dnia by\u0142o bardziej klubowo. Tym razem zacz\u0119\u0142o si\u0119 od zwyk\u0142ego koncertu jak z g\u0142\u00f3wnego nurtu Jesieni: minirecitalu \u015bwietnej flecistki niemieckiej Beatrix Wagner z towarzyszeniem elektroniki, w utworach Brunona Maderny i Geralda Eckerta. Troch\u0119 wp\u00f3\u0142 drogi by\u0142 utw\u00f3r Filipa Popielarza Silence Unleashed II z udzia\u0142em altowiolisty Konrada Janusa &#8211; osaczaj\u0105ce d\u017awi\u0119ki elektroniczne jak z film\u00f3w grozy w \u015brodku wy\u0142oni\u0142y brzmienie alt\u00f3wki. Najbardziej klubowy by\u0142 set Bydgoskiego Kolektywu Kompozytorskiego (perkusista Rafa\u0142 Gorzycki, saksofonista Miko\u0142aj Sarad i Krzysztof &#8222;Freeze&#8221; Ostrowski &#8211; live electronics): seria kr\u00f3tkich, kilkuminutowych <em>Ricercar\u00f3w<\/em>, ka\u017cdy po\u015bwi\u0119cony innemu wielkiemu jazzmanowi. Efektowny koniec wieczoru.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dzi\u015b mo\u017cna by\u0142o te\u017c odwiedzi\u0107 Park Rze\u017aby przy Kr\u00f3likarni, Osiedle Szwole\u017cer\u00f3w i Warszawskie Obserwatorium Kultury Lab, a to w ramach Ma\u0142ej Warszawskiej Jesieni bardzo rozbudowanej w tym roku. Ale ja skupi\u0142am si\u0119 na du\u017cej.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"class_list":["post-12739","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-1"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12739","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=12739"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12739\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":12741,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12739\/revisions\/12741"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=12739"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=12739"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=12739"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}