
{"id":12767,"date":"2026-10-03T00:43:15","date_gmt":"2026-10-02T22:43:15","guid":{"rendered":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/?p=12767"},"modified":"2026-10-03T00:43:15","modified_gmt":"2026-10-02T22:43:15","slug":"znow-jubileusz-fn","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2026\/10\/03\/znow-jubileusz-fn\/","title":{"rendered":"Zn\u00f3w jubileusz FN"},"content":{"rendered":"\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Wygl\u0105da na to, \u017ce w Filharmonii Narodowej \u015bwi\u0119tuje si\u0119 co 5 lat. Rozpocz\u0105\u0142 si\u0119 w\u0142a\u015bnie 125. sezon &#8211; uroczy\u015bcie i z przytupem.<\/p>\n\n\n\n<!--more-->\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Na szcz\u0119\u015bcie &#8222;m\u00f3w tronowych&#8221; nie by\u0142o &#8211; wysz\u0142a tylko z kilkoma s\u0142owami wst\u0119pu dyrektorka naczelna Zofia Zembrzuska i ju\u017c zacz\u0105\u0142 si\u0119 koncert inauguracyjny pod batut\u0105 szefa artystycznego Krzysztofa Urba\u0144skiego. Program sk\u0142ada\u0142 si\u0119 wy\u0142\u0105cznie z muzyki polskiej, co wi\u0119cej &#8211; wszystkie te utwory mia\u0142y prawykonanie w\u0142a\u015bnie tutaj, a ostatni zosta\u0142 nawet tej filharmonii zadedykowany.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Powiem szczerze, \u017ce troch\u0119 dziwne mi si\u0119 wyda\u0142o umieszczenie po sobie <em>Veni Creator<\/em> i <em>Stabat Mater<\/em> Szymanowskiego. Ten pierwszy utw\u00f3r wykonywany jest du\u017co rzadziej (na tej scenie po raz ostatni dok\u0142adnie 7 lat temu; <em>Stabat Mater<\/em> &#8211; troch\u0119 ponad dwa lata temu); zapewne zosta\u0142 uznany za okoliczno\u015bciowy. W istocie takim by\u0142, bo powsta\u0142 specjalnie na inauguracj\u0119 konserwatorium po reformie i zarazem swojego rektorowania. Ale nie jest pompatyczny ani nad\u0119ty, lecz wznios\u0142y, a posmak g\u00f3ralszczyzny nadaje mu specyficzny, typowo &#8222;szymanowski&#8221; koloryt. Jednak po tym optymistycznym ge\u015bcie dramatyczne, \u017ca\u0142obne <em>Stabat Mater<\/em> stanowi\u0142o zdumiewaj\u0105cy zwrot. Jest to dzie\u0142o wielkie i genialne, ale czy na tak\u0105 okazj\u0119? Obu oczywi\u015bcie warto by\u0142o pos\u0142ucha\u0107; w pierwszym solistk\u0105 by\u0142a Ewa Vesin, kt\u00f3ra \u015bwietnie umia\u0142a si\u0119 przebi\u0107 przez ch\u00f3r i orkiestr\u0119; w drugim &#8211; Sylwia Olszy\u0144ska, \u015bpiewaj\u0105ca bardzo prosto bez wibracji, niemal bia\u0142ym g\u0142osem (cho\u0107 troszk\u0119 by\u0142o problem\u00f3w intonacyjnych), Agata Schmidt o pi\u0119knej barwie i Hubert Zapi\u00f3r. Ch\u00f3r jak zwykle spisa\u0142 si\u0119 \u015bwietnie &#8211; najlepszym dowodem by\u0142a cz\u0119\u015b\u0107 <em>a cappella<\/em> &#8211; <em>Spraw, niech p\u0142acz\u0119 z tob\u0105 razem<\/em>, w kt\u00f3rej uda\u0142o si\u0119 utrzyma\u0107 wysoko\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\"><em>II Koncert wiolonczelowy<\/em> Gra\u017cyny Bacewicz nie by\u0142 tu wykonywany od dnia prawykonania na Warszawskiej Jesieni w 1963 r. Powsta\u0142 dla s\u0142ynnego hiszpa\u0144skiego wiolonczelisty Gaspara Cassad\u00f3, ale, jak si\u0119 okaza\u0142o, nie mia\u0142 on do\u015bwiadczenia w muzyce wsp\u00f3\u0142czesnej. Partia solowa napisana jest jednak raczej klasycznie, cho\u0107 orkiestra jest barwna &#8211; to ju\u017c czas sonoryzmu, a kompozytorka odesz\u0142a ju\u017c daleko od swoich ludowych motyw\u00f3w. Nie odesz\u0142a jednak od rytmiczno\u015bci, kt\u00f3rej najwi\u0119cej w finale. Ciekawe, pewne gesty &#8211; graj\u0105ca nieprzerwanie wiolonczela, a na jej tle wchodz\u0105ce co jaki\u015b czas grupy instrument\u00f3w &#8211; d\u0119tych drewnianych lub blaszanych &#8211; zapowiada jakby m\u0142odszy o 7-8 lat <em>Koncert wiolonczelowy<\/em> Lutos\u0142awskiego. Tym razem solista by\u0142 bardziej rozumiej\u0105cy: Nicolas Altstaedt to wspania\u0142y i wszechstronny muzyk; szkoda tylko, \u017ce nie zabisowa\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">Na koniec hit, czyli <em>Krzesany<\/em> Kilara (to prawykonanie dobrze pami\u0119tam), kt\u00f3ry zosta\u0142 nieco zmodyfikowany przez dyrygenta. Ot\u00f3\u017c zaprosi\u0142 on do wsp\u00f3\u0142pracy du\u017c\u0105 grup\u0119 dzieci z pierwszych klas szk\u00f3\u0142 podstawowych z Warszawy i okolic. Wszystkich wymieni\u0142 z imienia, a sala (na kt\u00f3rej z pewno\u015bci\u0105 by\u0142o mn\u00f3stwo rodzic\u00f3w) bi\u0142a brawo. Dzieciaki w ostatnim fragmencie po prostu gra\u0142y na perkusjonaliach z instrumentarium orffowskiego. Dyrygent nawi\u0105za\u0142 te\u017c przed rozpocz\u0119ciem do muzyki filmowej Kilara. Wyobra\u017amy sobie, powiedzia\u0142, \u017ce kamera pokazuje kapel\u0119 g\u00f3ralsk\u0105 graj\u0105c\u0105 ludowy motyw, a p\u00f3\u017aniej stopniowo si\u0119 oddala i s\u0142yszymy ponad t\u0105 kapel\u0105 zag\u0142uszaj\u0105cy j\u0105 zgie\u0142k, wtedy widzimy, \u017ce jeste\u015bmy na jarmarku &#8211; mo\u017ce to Krup\u00f3wki? &#8211; a\u017c wreszcie kamera jeszcze bardziej si\u0119 oddala i na koniec widzimy pi\u0119kne, majestatyczne Tatry (to si\u0119 odnosi do ostatnich pot\u0119\u017cnych akord\u00f3w blachy). Kilar zawsze w stosunku do swoich utwor\u00f3w orkiestrowych protestowa\u0142, gdy kto\u015b m\u00f3wi\u0142, \u017ce powsta\u0142y pod wp\u0142ywem jego w\u0142asnej muzyki filmowej &#8211; tak uwa\u017ca\u0142am zreszt\u0105 i ja i wygl\u0105da na to, \u017ce wysz\u0142o na moje&#8230; Gest z dzie\u0107mi by\u0142 niby pod publiczk\u0119, ale obliczony na pozyskiwanie spo\u0142eczno\u015bci, wi\u0119c dalekowzroczny.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"wp-block-paragraph\">W sobotnie powt\u00f3rzenie koncertu &#8211; transmisja na medici.tv; retransmisja na Mezzo.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wygl\u0105da na to, \u017ce w Filharmonii Narodowej \u015bwi\u0119tuje si\u0119 co 5 lat. Rozpocz\u0105\u0142 si\u0119 w\u0142a\u015bnie 125. sezon &#8211; uroczy\u015bcie i z przytupem.<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"class_list":["post-12767","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-1"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12767","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=12767"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12767\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":12768,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/12767\/revisions\/12768"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=12767"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=12767"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=12767"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}