
{"id":129,"date":"2008-03-25T01:07:55","date_gmt":"2008-03-25T00:07:55","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=129"},"modified":"2008-03-25T01:07:55","modified_gmt":"2008-03-25T00:07:55","slug":"swieta-z-vivaldim","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2008\/03\/25\/swieta-z-vivaldim\/","title":{"rendered":"\u015awi\u0119ta z Vivaldim"},"content":{"rendered":"<p>To ju\u017c tradycja od paru lat, \u017ce koncerty w Wielki Poniedzia\u0142ek w ramach festiwalu Misteria Paschalia po\u015bwi\u0119cone s\u0105 Vivaldiemu (tegoroczny zamkn\u0105\u0142 cykl kantat solowych). Tym razem tak\u017ce niedzielny koncert wype\u0142ni\u0142o jedno, ale za to pot\u0119\u017cne dzie\u0142o &#8222;rudego ksi\u0119dza&#8221;: opera <em>Bajazet<\/em>. Jak zacz\u0119\u0142a si\u0119 o \u00f3smej, tak sko\u0144czy\u0142a ko\u0142o p\u00f3\u0142nocy&#8230;<\/p>\n<p>Ale nie nu\u017cy\u0142a ani przez chwil\u0119, cho\u0107 pewnie w innym wykonaniu nie da\u0142oby si\u0119 jej s\u0142ucha\u0107. Jednak Fabio Biondi ze swym zespo\u0142em Europa Galante nada\u0142 tej muzyce ognia, fantazji, dramatyzmu. Biondi to jeden z najlepszych wykonawc\u00f3w dzie\u0142 Vivaldiego. A zestaw solist\u00f3w, a raczej solistek (bo m\u0119\u017cczyzna by\u0142 jeden &#8211; bas Christian Senn w roli tytu\u0142owej &#8211; i to nienadzwyczajny) by\u0142 naprawd\u0119 \u015bwietny.<\/p>\n<p>By\u0142o tak, jak to czasem zdarza si\u0119 w parku, kiedy to na s\u0105siaduj\u0105cych drzewach popisuj\u0105 si\u0119 kosy i jeden z drugim si\u0119 \u015bciga, kt\u00f3ry g\u0142o\u015bniej i pi\u0119kniej treluje (a wszystkie arie s\u0105 tu piekielnie trudne i pe\u0142ne wokalnych ozd\u00f3bek). Najbardziej znanym ju\u017c nazwiskiem by\u0142a w tym zestawie mezzosopranistka Vivica Genaux, jedyna, kt\u00f3ra <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=hTpIRFiKTqo&amp;feature=related\">wyst\u0105pi\u0142a te\u017c na p\u0142ycie<\/a> z t\u0105 oper\u0105, tak\u017ce nagranej przez Biondiego. W roli dumnej i nieszcz\u0119\u015bliwej Ireny by\u0142a bardzo aktorska, dolne d\u017awi\u0119ki a\u017c \u015bwiszcza\u0142y, g\u00f3rne krzycza\u0142y w t\u0142umionej furii. Fascynuj\u0105ca by\u0142a Romina Basso (dobre nazwisko jak na alt!) jako okrutny w\u00f3dz Tamerlan,\u00a0o ciemnej barwie g\u0142osu,\u00a0troch\u0119 jakby w typie Ewy Podle\u015b (cho\u0107 jednak jej nie dor\u00f3wnuje). Mezzosopranistka Lucia Cirillo w drugiej z m\u0119skich r\u00f3l &#8211; greckiego wodza Andronica wykaza\u0142a si\u0119 g\u0142osem du\u017co ja\u015bniejszym, a wirtuozeri\u0119, i to du\u017c\u0105, pokaza\u0142a dopiero pod koniec opery. Stosunkowo najmniej ciekawie brzmia\u0142a Marina de Liso (Asteria) &#8211; alt, ciemny, g\u0119sty i jako\u015b za bardzo przyt\u0142umiony, za to wspania\u0142a by\u0142a jedyna w tym towarzystwie sopranistka &#8211; Maria-Grazia Schiavo (Idaspe).<\/p>\n<p>Tre\u015b\u0107 dzie\u0142a jest do\u015b\u0107 zagmatwana, cho\u0107 mowa tu cz\u0119\u015bciowo o postaciach historycznych &#8211; tytu\u0142owy Bajazyd, su\u0142tan turecki,\u00a0zosta\u0142 zwyci\u0119\u017cony przez mongolskiego wodza Timura (Tamerlana).\u00a0Na bazie tej historii\u00a0nabudowana jest\u00a0opowie\u015b\u0107 o\u00a0c\u00f3rce Bajazyda Asterii, w kt\u00f3rej zakochuje si\u0119 Tamerlan, zar\u0119czony ju\u017c wcze\u015bniej z Iren\u0105, ksi\u0119\u017cniczk\u0105 Trebizontu, kt\u00f3r\u0105 postanawia odda\u0107 sprzymierzonemu Andronikowi; ten z kolei zakochany jest z wzajemno\u015bci\u0105 w Asterii, a Bajazyd t\u0119 mi\u0142o\u015b\u0107 akceptuje. Tyran wi\u0119zi Asteri\u0119 i pr\u00f3buje zmusi\u0107 j\u0105 do \u015blubu, ca\u0142kiem jak w naszej ulubionej <em>Lodoisce<\/em>; r\u00f3\u017cnica\u00a0jest taka, \u017ce Asteria zamierza dla niepoznaki si\u0119 zgodzi\u0107 i &#8211; ju\u017c po\u015blubiona Tamerlanowi &#8211; zabi\u0107 go.\u00a0Spisek wykrywa Irene; w efekcie Tamerlan postanawia zabi\u0107 Bajazyda, a z Asterii uczyni\u0107 niewolnic\u0119.\u00a0Ostatecznie Bajazyd odbiera sobie \u017cycie, ale za to wszyscy \u017ceni\u0105 si\u0119 tak, jak powinni&#8230;<\/p>\n<p>Na p\u0142ycie o wiele ciekawsza by\u0142a <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=B-j8ZQoTgvg\">Asteria<\/a>; <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=OBbA3-srRVA&amp;feature=related\">Andronico<\/a> te\u017c by\u0142 bardzo interesuj\u0105cy.<\/p>\n<p>Po tym wieczorze pe\u0142nym wra\u017ce\u0144 ostatni koncert wypad\u0142 do\u015b\u0107 bezbarwnie. Zespo\u0142owi La Risonanza prowadzonemu od klawesynu przez Fabia Bonizzoniego brak\u0142o tego, co ma Biondi: przede wszystkim fantazji. A Vivaldi zagrany grzecznie, odt\u0105d-dot\u0105d, jest po prostu nudny jak flaki z olejem. Roberta Invernizzi tym razem te\u017c by\u0142a do\u015b\u0107 nier\u00f3wna: \u015bpiewa\u0142a trzy kantaty, pierwsz\u0105, <em>Sum in medio tempestatum<\/em>, z zaci\u015bni\u0119tym troch\u0119 gard\u0142em i zbytni\u0105 wibracj\u0105, drug\u0105, <em>O qui coeli terraeque serenitas<\/em>, \u015bwietnie (chyba mia\u0142a j\u0105 najbardziej &#8222;obcykan\u0105&#8221;), a ostatni\u0105, <em>In turbato mare irato<\/em>, zn\u00f3w z jakby schowanym troch\u0119 g\u0142osem. O koncertach instrumentalnych wiele si\u0119 nie da powiedzie\u0107 &#8211; zosta\u0142y zagrane i tyle. Jako\u015b ma\u0142o efektownie sko\u0144czy\u0142 si\u0119 festiwal tym razem. Ale i tak wydarze\u0144 na nim by\u0142o mn\u00f3stwo. Nast\u0119pny &#8211; za nieco ponad rok (zapowiadaj\u0105cy koncert wyliczy\u0142 dok\u0142adnie, nawet co do godziny, ale jako\u015b nie zapami\u0119ta\u0142am)&#8230;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>To ju\u017c tradycja od paru lat, \u017ce koncerty w Wielki Poniedzia\u0142ek w ramach festiwalu Misteria Paschalia po\u015bwi\u0119cone s\u0105 Vivaldiemu (tegoroczny zamkn\u0105\u0142 cykl kantat solowych). Tym razem tak\u017ce niedzielny koncert wype\u0142ni\u0142o jedno, ale za to pot\u0119\u017cne dzie\u0142o &#8222;rudego ksi\u0119dza&#8221;: opera Bajazet. Jak zacz\u0119\u0142a si\u0119 o \u00f3smej, tak sko\u0144czy\u0142a ko\u0142o p\u00f3\u0142nocy&#8230; Ale nie nu\u017cy\u0142a ani przez chwil\u0119, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/129"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=129"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/129\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=129"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=129"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=129"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}