
{"id":13,"date":"2007-06-09T18:37:11","date_gmt":"2007-06-09T16:37:11","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=13"},"modified":"2007-06-09T18:37:11","modified_gmt":"2007-06-09T16:37:11","slug":"pochwala-improwizacji","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2007\/06\/09\/pochwala-improwizacji\/","title":{"rendered":"Pochwa\u0142a improwizacji"},"content":{"rendered":"<p>Ostatnio pad\u0142 w naszej dyskusji termin: inteligencja muzyczna. Owszem, co\u015b takiego istnieje. Ale nie polega tylko na tym, \u017ce kto\u015b potrafi budowa\u0107 intelektualne konstrukcje muzyczne i je zapisa\u0107. To co\u015b daleko wi\u0119cej &#8211; jak inteligencja emocjonalna.\u00a0Jej wyrazem\u00a0jest nie tylko komponowanie zamkni\u0119tych form, ale tak\u017ce umiej\u0119tno\u015b\u0107 improwizacji. Dlatego by\u0142abym za tym, \u017ceby c\u00f3rka <strong>passpartout <\/strong>spr\u00f3bowa\u0142a wsp\u00f3\u0142pracy z zespo\u0142em jazzowym w jej szkole (oczywi\u015bcie tylko je\u015bli b\u0119dzie mia\u0142a ochot\u0119). Improwizacja ogromnie rozwija, i muzycznie, i og\u00f3lnie.<\/p>\n<p>To osobna sztuka. Improwizowano zawsze. Ale nie jest to bynajmniej &#8211; wbrew pozorom &#8211; swobodne wylewanie tego, co improwizuj\u0105cemu w duszy gra. Nawet w free jazzie. Zawsze improwizuje si\u0119 w jakiej\u015b konwencji, czerpi\u0105c z arsena\u0142u pewnych zwrot\u00f3w muzycznych, kt\u00f3re b\u0119d\u0105 w danym kontek\u015bcie pasowa\u0107. Tak czynili najs\u0142ynniejsi improwizatorzy, jakimi byli\u00a0Bach, Mozart, Beethoven,\u00a0a p\u00f3\u017aniej\u00a0Chopin, Liszt i inni wirtuozi romantyzmu (przypomnijmy sobie s\u0142ynne pojedynki na improwizacje!).\u00a0Tak robi\u0105 te\u017c jazzmani. Muzyczne, pozornie absolutnie\u00a0swobodne wypowiedzi Coltrane&#8217;a s\u0105 precyzyjne jak matematyczne r\u00f3wnania. I oczywiste jest, \u017ce\u00a0jedne zwroty s\u0105 dla niego typowe,\u00a0a innych\u00a0by nie zagra\u0142. Jak Bach, Mozart, Chopin. Bo improwizacje nigdy nie s\u0105 do ko\u0144ca improwizacjami. A z drugiej strony: kiedy m\u00f3wimy, budujemy zdanie ze znanych sobie s\u0142\u00f3w i zwrot\u00f3w, ale przecie\u017c tworzymy je ad hoc. Improwizujemy. Wszyscy, chc\u0105c czy nie chc\u0105c.<\/p>\n<p>To bardzo smutne, \u017ce nasze szkolnictwo muzyczne jakby zagubi\u0142o t\u0119 warto\u015b\u0107. W polskich szko\u0142ach nie ma nauki improwizacji. A przecie\u017c to szko\u0142a kreatywno\u015bci, swobody, umiej\u0119tno\u015bci poradzenia sobie w r\u00f3\u017cnych sytuacjach. Inteligencji muzycznej po prostu. A improwizacja zbiorowa jest tu mo\u017ce jeszcze cenniejsza jako nauka tolerancji w grupie. Nieobecno\u015b\u0107 improwizacji w szko\u0142ach sprawia, \u017ce\u00a0na konkursach takich jak Chopinowski czy Wieniawskiego mamy przyk\u0142ady m\u0142odych polskich muzyk\u00f3w, kt\u00f3rzy owszem, maj\u0105 technik\u0119, ale brak im w\u0142a\u015bnie tej swobody. Po prostu duszy. Tylko mechanicznie odgrywaj\u0105 nuty. Improwizujmy wi\u0119c!<\/p>\n<p>PS. <strong>Jasny Gwint<\/strong> &#8211; akurat ja pisa\u0142am o radiowej Dw\u00f3jce, kilkakrotnie na stronie internetowej &#8222;Polityki&#8221;, raz na papierze: <a href=\"http:\/\/www.polityka.pl\/archive\/do\/registry\/secure\/showArticle?id=3354349\">http:\/\/www.polityka.pl\/archive\/do\/registry\/secure\/showArticle?id=3354349<\/a>\u00a0&#8211; ale kto by na to z w\u0142adz Polskiego Radia zwraca\u0142 uwag\u0119? Pisa\u0142a te\u017c Anna S. D\u0119bowska w &#8222;Wyborczej&#8221;. Jedyny skutek by\u0142 ten, \u017ce od prezesa Czaba\u0144skiego us\u0142ysza\u0142am, \u017ce k\u0142ami\u0119. No i ten, \u017ce troch\u0119 jednak ograniczono zasi\u0119g zniszcze\u0144 zwi\u0105zany z zamian\u0105 cz\u0119stotliwo\u015bci. Trzeba alarmowa\u0107 do Dw\u00f3jki i do in\u017c. Makowskiego, im wi\u0119cej alarm\u00f3w, tym lepiej, mo\u017ce co\u015b si\u0119 zaradzi, np. uda si\u0119 wymieni\u0107 nadajnik na mockiejszy, jak to pono\u0107 w innych miejscach si\u0119 dzieje. Albo pozostaje kabel czy talerz&#8230;<\/p>\n<p>PS 2. O Mozarcie, jego listach (wyb\u00f3r w &#8222;Polityce&#8221; by\u0142 ma\u0142o adekwatny) i osobowo\u015bci &#8211; kiedy indziej. Ale na pewno b\u0119dzie.<\/p>\n<p>PS 3. <strong>Andrzej Szyszkiewicz<\/strong> &#8211; Helmut, owszem, szacuneczek&#8230; A lewicy w muzyce fortepianowej jest tak du\u017co z powodu Paula Wittgensteina (starszego brata filozofa Ludwiga), kt\u00f3ry straciwszy prawic\u0119 w I wojnie \u015bwiatowej zamawia\u0142 utwory na lew\u0105 r\u0119k\u0119\u00a0u kogo &#8222;popad\u0142o&#8221; &#8211; u Ravela, Prokofiewa, Brittena, Hindemitha, Richarda Straussa&#8230; Czy mia\u0142 lewicowe pogl\u0105dy &#8211; nie wiem \ud83d\ude42<\/p>\n<p>\u00a0<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ostatnio pad\u0142 w naszej dyskusji termin: inteligencja muzyczna. Owszem, co\u015b takiego istnieje. Ale nie polega tylko na tym, \u017ce kto\u015b potrafi budowa\u0107 intelektualne konstrukcje muzyczne i je zapisa\u0107. To co\u015b daleko wi\u0119cej &#8211; jak inteligencja emocjonalna.\u00a0Jej wyrazem\u00a0jest nie tylko komponowanie zamkni\u0119tych form, ale tak\u017ce umiej\u0119tno\u015b\u0107 improwizacji. Dlatego by\u0142abym za tym, \u017ceby c\u00f3rka passpartout spr\u00f3bowa\u0142a wsp\u00f3\u0142pracy [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/13"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=13"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/13\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=13"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=13"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=13"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}