
{"id":131,"date":"2008-03-28T01:07:16","date_gmt":"2008-03-28T00:07:16","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=131"},"modified":"2011-06-28T00:09:07","modified_gmt":"2011-06-27T22:09:07","slug":"salonka-po-kraju","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2008\/03\/28\/salonka-po-kraju\/","title":{"rendered":"Salonk\u0105 po kraju"},"content":{"rendered":"<p>W marcowym numerze miesi\u0119cznika &#8222;Le Monde de la Musique&#8221; ukaza\u0142 si\u0119\u00a0dziewi\u0119ciostronicowy (licz\u0105c ze zdj\u0119ciami) reporta\u017c na temat Piotra Anderszewskiego. A \u015bci\u015ble rzecz bior\u0105c: z podr\u00f3\u017cy kolejowej pianisty wynaj\u0119tym wagonem przez Polsk\u0119, filmowanej (wraz z koncertami po drodze) przez francuskiego re\u017cysera-dokumentalist\u0119 Bruno Monsaingeona, autora film\u00f3w m.in. o Gouldzie, Richterze, Menuhinie &#8211; i o Anderszewskim tak\u017ce (reporta\u017c z\u00a0nagrywania <em>Wariacji na temat walca Diabellego<\/em> Beethovena). Tak wi\u0119c kto\u015b, kto filmowa\u0142 najwi\u0119kszych, uzna\u0142 naszego pianist\u0119 za godnego nakr\u0119cenia drugiego ju\u017c po\u015bwi\u0119conego mu filmu, kt\u00f3rego tytu\u0142 b\u0119dzie brzmia\u0142: <em>Y a-t-il un pianiste a bord?<\/em> (Czy jest na pok\u0142adzie pianista?). W grudniu ma by\u0107 pokazany na kanale Arte.<\/p>\n<p>Reporta\u017c pana Oliviera Bellamy, kt\u00f3remu towarzysz\u0105 zdj\u0119cia zwi\u0105zanego z &#8222;Polityk\u0105&#8221; fotoreportera Grzegorza Pressa (ale &#8222;Polityka&#8221; niestety nie mia\u0142a z tym nic wsp\u00f3lnego, a szkoda, bo i ja mo\u017ce bym si\u0119 t\u0105 salonk\u0105 przejecha\u0142a i co\u015b napisa\u0142a&#8230;), jest miejscami tak pretensjonalny, jak\u00a0to tylko mo\u017ce si\u0119 zdarza\u0107 reporta\u017com w prasie francuskiej, zw\u0142aszcza gdy podejmowany jest temat zwi\u0105zany z kierunkiem wschodnim, z krainami, gdzie nied\u017awiedzie spaceruj\u0105 po ulicy.<\/p>\n<p>A wi\u0119c pocz\u0105tek: &#8222;Rzecz dzieje si\u0119 w Polsce. [Ka\u017cdy wykszta\u0142cony Francuz\u00a0dopowiada natychmiast dalszy ci\u0105g: czyli nigdzie &#8211; w ko\u0144cu Jarry to kto\u015b w rodzaju klasyka &#8211; DS] To opowie\u015b\u0107 o poci\u0105gach, kt\u00f3re jad\u0105 powoli, i o piani\u015bcie, wolnym marzycielu: nad trylogi\u0119 samoloty-lotniska-jet lags Piotr Anderszewski\u00a0przedk\u0142ada jazd\u0119 z mi\u0142o\u015bci\u0105 poprzez sw\u00f3j rodzinny kraj na koncerty w miejscach przystank\u00f3w. Doczepi\u0142 sw\u00f3j wagon do poci\u0105gu relacji Warszawa-Zakopane, a potem Krak\u00f3w-Pozna\u0144, i zaprosi\u0142 nas&#8221;. A \u015bci\u015blej, zaprosili producenci filmu.<\/p>\n<p>&#8222;<em>Zawsze kocha\u0142em poci\u0105gi<\/em>, szepce Piotr Anderszewski. <em>Tory wyznaczaj\u0105 okre\u015blony przejazd, tras\u0119. Jak przeznaczenie<\/em>. A okno poci\u0105gu oferuje w ograniczonym kadrze niesko\u0144czone \u017ar\u00f3d\u0142o marze\u0144. \u017bywy obraz natury zawieraj\u0105cy ca\u0142\u0105 Polsk\u0119, jak w <em>W stron\u0119 Swanna<\/em> okno Leonii zawiera\u0142o ca\u0142e Combray. \u015awiatos\u0142aw Richter podr\u00f3\u017cowa\u0142 przez Rosj\u0119 tym szalenie romantycznym \u015brodkiem transportu. Vladimir Horowitz przemierza\u0142 w ten spos\u00f3b Stany Zjednoczone graj\u0105c prawie co wiecz\u00f3r. A tournee, kt\u00f3re Steinway zorganizowa\u0142 w 1918 r. dla Paderewskiego! Mieszka\u0142 w luksusowym wagonie z \u017con\u0105, pokoj\u00f3wk\u0105, s\u0142u\u017c\u0105cym, sekretarzem, kucharzem i stroicielem&#8221;&#8230;<\/p>\n<p>Anderszewski wyruszy\u0142 w t\u0119 drog\u0119 w tydzie\u0144 po <a href=\"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=81\">opisanym tu<\/a> koncercie w Warszawie.\u00a0Uda\u0142a si\u0119 z nim\u00a0te\u017c jego siostra Dorota, skrzypaczka. Grali razem w poci\u0105gu podczas jazdy, filmowani przez Monsaingeona. W przerwie Piotr wyci\u0105ga w\u00f3dk\u0119 Luksusow\u0105: &#8222;<em>To najlepsza!&#8221;<\/em> Poci\u0105g tymczasem mija Radom. &#8222;<em>To miasto, kt\u00f3re stale bije rekordy alkoholizmu<\/em>&#8222;&#8230;<\/p>\n<p>Przyje\u017cd\u017caj\u0105 do Zakopanego, a tam czeka na nich g\u00f3ra zwana &#8211; tak w tek\u015bcie &#8211; Spiacy Goral (chyba domy\u015blamy si\u0119, o kt\u00f3r\u0105 chodzi) oraz willa Atma, gdzie odbywa si\u0119 nagranie, a potem koncert. Przy tej okazji wreszcie zacytowane s\u0142owa Piotra o muzyce: &#8222;<em>W 1998 r. w Pary\u017cu zdecydowa\u0142em, \u017ce b\u0119d\u0119 gra\u0142 Szymanowskiego. Mia\u0142em pi\u0119\u0107 miesi\u0119cy na prac\u0119 nad<\/em> Metopami. <em>Koszmar! Nic z tego nie rozumia\u0142em. M\u00f3wi\u0142em sobie: te wszystkie nuty! c\u00f3\u017c za arogancja! A pewnego pi\u0119knego poranka wyda\u0142o mi si\u0119 to r\u00f3wnie jasne i przejrzyste jak Mozart. To rzadka chwila w \u017cyciu muzyka. Odkrywa si\u0119 nowy kontynent i m\u00f3wi si\u0119 do siebie: jaki \u015bwiat jest wielki!&#8221;<\/em><\/p>\n<p>I zn\u00f3w poci\u0105g. &#8222;Wysokie \u015bwierki, szeregi drzew nagich i melancholijnych, wzg\u00f3rza b\u0142yszcz\u0105ce od \u015bniegu [szcz\u0119\u015bliwie trafili na par\u0119 zimowych moment\u00f3w tej zimy &#8211; DS], dymi\u0105ce kominy. Kamera \u0142apczywie po\u017cera te wspania\u0142e pejza\u017ce&#8221;. Kr\u00f3tki post\u00f3j w Krakowie, wizyta na rynku i zachwyt hejna\u0142em (tu b\u0142\u0105d: tr\u0119bacz gra nie z wy\u017cszej, lecz z ni\u017cszej wie\u017cy Ko\u015bcio\u0142a Mariackiego) &#8211; i dalej w drog\u0119. &#8222;Przemierzamy lasy brzozowe&#8230; przypomnienie Wajdy. Niebo jest malwowo-pomara\u0144czowe, s\u0142o\u0144ce zachodzi o 15, a o 16 jest ju\u017c noc. Lis wa\u0142\u0119sa si\u0119 wok\u00f3\u0142 oblodzonego jeziora. Wie\u015bniaczka w pstrym ubraniu niesie drewno. Wszystko jest spokojem w tej tajemniczej Polsce&#8221;. I tu polskie wynurzenia pianisty: &#8222;<em>Polska jest \u015bwiadomo\u015bci\u0105, kt\u00f3r\u0105 nosi si\u0119 w sobie i z kt\u00f3rej pragnie si\u0119 wyzwoli\u0107. Ten kraj d\u017awiga p\u00f3\u0142tora wieku cierpie\u0144, traum i solidarno\u015bci. Jestem dumny z tego, \u017ce jestem Polakiem, i \u017ca\u0142uj\u0119, \u017ce historia tego kraju jest do tego stopnia nieznana (&#8230;) Polska, to jedyna kultura, kt\u00f3ra pr\u00f3bowa\u0142a \u017ceni\u0107 Wsch\u00f3d z Zachodem. Przed wojn\u0105 Warszawa by\u0142a najwi\u0119kszym miastem \u017cydowskim na \u015bwiecie. Byli tu muzu\u0142manie, Rosjanie, Niemcy, Kozacy. To by\u0142o miasto s\u0142owia\u0144skie zafascynowane Francj\u0105. Chopinowi uda\u0142o si\u0119 to wyrazi\u0107 idealnie: ubra\u0142 dusz\u0119 s\u0142owia\u0144sk\u0105 we francuski kostium (&#8230;)&#8221;.<\/em> O Chopinie do\u015b\u0107 zabawnie potem opowiada: \u017ce uwielbia walce, ale nokturny go usypiaj\u0105. Wy\u015bmiewa nielubiane tematy u niego i Brahmsa.<\/p>\n<p>Wreszcie koncert w Poznaniu &#8211; tu b\u0142\u0105d pi\u0119trowy: nie do\u015b\u0107, \u017ce powiedziane jest, \u017ce mia\u0142 miejsce w Pa\u0142acu Kultury (a najpewniej by\u0142a to Aula UAM), ale pod zdj\u0119ciami z Filharmonii Narodowej jest podpis, \u017ce to w\u0142a\u015bnie \u00f3w Pa\u0142ac Kultury w Poznaniu. Autor reporta\u017cu\u00a0egzaltuje\u00a0si\u0119, gdy przed koncertem Anderszewski gra sobie <em>Mazurka<\/em>: &#8222;Pianista polski mieszkaj\u0105cy w Pary\u017cu, kt\u00f3ry gra Chopina w Poznaniu &#8211; to o wiele bardziej wzruszaj\u0105ce ni\u017c pianista francuski \u017cyj\u0105cy w Nowym Jorku, wykonuj\u0105cy Debussy&#8217;ego w Tours&#8221; (a w\u0142a\u015bciwie dlaczego?). I jeszcze par\u0119 wynurze\u0144 osobistych Piotra, mi\u0119dzy garderob\u0105 a sal\u0105: &#8222;<em>Spotka\u0142em dawnych przyjaci\u00f3\u0142. Wszyscy \u017conaci i dzieciaci. Jak mo\u017cna robi\u0107 dzieci na tym strasznym \u015bwiecie? (&#8230;) Nie rozumiem, jak rodzajowi ludzkiemu uda\u0142o si\u0119 przetrwa\u0107. Akt seksualny jest czym\u015b tak banalnym, a cia\u0142a s\u0105 tak brzydkie&#8230; Na szcz\u0119\u015bcie jest alkohol<\/em>&#8222;. Wracaj\u0105c po oklaskach, uzupe\u0142nia: &#8222;<em>Podczas k\u0142aniania si\u0119 my\u015bla\u0142em, o tym, z kim m\u00f3g\u0142bym mie\u0107 dziecko &#8211; z kobiet\u0105 czy m\u0119\u017cczyzn\u0105&#8230; Z nikim!&#8221;<\/em> Wychodzi gra\u0107 bis, wraca z\u0142y na siebie: &#8222;<em>Co za wstyd! Sko\u0144cz\u0119 z tym zawodem. Nienawidz\u0119 oklask\u00f3w. Czuj\u0119 si\u0119 jak lokaj. Chcia\u0142bym zagra\u0107, a potem znikn\u0105\u0107 w zapadni<\/em>&#8222;.<\/p>\n<p>Taki to tekst. R\u00f3wnie chyba zabawny jak literatura, kt\u00f3r\u0105 si\u0119 tu ostatnio pa\u015bli\u015bmy. Ale jedno cieszy: \u017ce posta\u0107 naszego artysty nie schodzi z \u0142am\u00f3w, \u017ce b\u0119dzie o nim film &#8211; i \u017ce ju\u017c nied\u0142ugo b\u0119dzie jego nowa p\u0142yta. Z Beethovenem: <em>I Koncertem fortepianowym<\/em> i <em>Bagatelami op. 126<\/em>.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>W marcowym numerze miesi\u0119cznika &#8222;Le Monde de la Musique&#8221; ukaza\u0142 si\u0119\u00a0dziewi\u0119ciostronicowy (licz\u0105c ze zdj\u0119ciami) reporta\u017c na temat Piotra Anderszewskiego. A \u015bci\u015ble rzecz bior\u0105c: z podr\u00f3\u017cy kolejowej pianisty wynaj\u0119tym wagonem przez Polsk\u0119, filmowanej (wraz z koncertami po drodze) przez francuskiego re\u017cysera-dokumentalist\u0119 Bruno Monsaingeona, autora film\u00f3w m.in. o Gouldzie, Richterze, Menuhinie &#8211; i o Anderszewskim tak\u017ce (reporta\u017c [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/131"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=131"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/131\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1020,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/131\/revisions\/1020"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=131"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=131"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=131"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}