
{"id":1350,"date":"2011-09-17T00:22:40","date_gmt":"2011-09-16T22:22:40","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=1350"},"modified":"2011-09-17T00:25:45","modified_gmt":"2011-09-16T22:25:45","slug":"dobrymi-intencjami","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2011\/09\/17\/dobrymi-intencjami\/","title":{"rendered":"Dobrymi intencjami&#8230;"},"content":{"rendered":"<p>&#8230;muzyka pisana. \u017be co? \u017be piek\u0142o wybrukowane? Hm&#8230; te\u017c. Ale w\u0142a\u015bnie muzyka jako, jak to si\u0119 w dawno na szcz\u0119\u015bcie minionej epoce mawiano, sztuka zaanga\u017cowana, jest tematem tegorocznej Warszawskiej Jesieni. I od razu pierwszego dnia intensywnie weszli\u015bmy w temat.<\/p>\n<p>Podoba\u0142o mi si\u0119 uczczenie pami\u0119ci Henryka Miko\u0142aja G\u00f3reckiego nie kt\u00f3rym\u015b z powszechnie znanych utwor\u00f3w, ale m\u0142odzie\u0144czym, z 1960 r. (jeszcze studenckim), pod\u00f3wczas awangardowym &#8211; <em>Scontri<\/em>. Utw\u00f3r ten zosta\u0142 ustawiony przez organizator\u00f3w jako krzyk protestu przeciwko niedawno minionemu socrealizmowi. Troch\u0119 mo\u017ce i tak by\u0142o, ale\u00a0liczy si\u0119 tu\u00a0g\u0142\u00f3wnie m\u0142odzie\u0144cza energia i wielki talent. Brzmi to bardzo \u015bwie\u017co; naprawd\u0119, wiele podobnych utwor\u00f3w powstawa\u0142o du\u017co p\u00f3\u017aniej. G\u00f3recki w p\u00f3\u017anych latach bardzo \u017ale wyra\u017ca\u0142 si\u0119 o awangardzie, ale nie mia\u0142 racji. Inaczej ni\u017c Penderecki, kt\u00f3ry na swoje m\u0142odzie\u0144cze szale\u0144stwa patrzy z pob\u0142a\u017caniem i sympati\u0105, zw\u0142aszcza teraz, gdy widzi, jak si\u0119 podobaj\u0105. Sam jest ciekaw, jak dzi\u015b, po latach zabrzmi jego <em>Brygada \u015bmierci<\/em>, kontrowersyjne dzie\u0142o, kt\u00f3rego prawie nikt nie s\u0142ysza\u0142. Pos\u0142uchamy w niedziel\u0119 &#8211; odniesiemy si\u0119.<\/p>\n<p>No, ale na razie jeste\u015bmy jeszcze przy pi\u0105tku. Bronius Kutavicius jest przyjacielem Jesieni i Polski od zawsze, w\u0142a\u015bciwie wi\u0119c nie dziwi, \u017ce napisa\u0142 dzie\u0142o pami\u0119ci ofiar Smole\u0144ska i Katynia zarazem &#8211; nie wiedzie\u0107 czemu pod angielskim tytu\u0142em: <em>10th April, Saturday<\/em>. Przykro mi, ale to utw\u00f3r z\u0142y. Do po\u0142owy gdzie\u015b ju\u017c si\u0119 cieszy\u0142am, \u017ce uda\u0142o mu si\u0119 napisa\u0107 po prostu utw\u00f3r \u017ca\u0142obny i nie popa\u015b\u0107 w kicz, i dos\u0142ownie w chwilk\u0119 p\u00f3\u017aniej&#8230; Oszcz\u0119dz\u0119 sobie opis\u00f3w. Smutne, bo go zawsze ceni\u0142am, cho\u0107 oczywi\u015bcie nie wszystkie jego utwory mi si\u0119 tak samo podoba\u0142y.<\/p>\n<p>Jako przerywnik &#8211; <em>Eye on Genesis II<\/em> Joji Yuasy, przy kt\u00f3rym mo\u017cna by\u0142o odpocz\u0105\u0107 od ideologii i skupi\u0107 si\u0119 na ciekawych brzmieniach. No i na koniec mocny akcent: <em>Strange News<\/em> Rolfa Wallina i Josse De Pauwa. Utw\u00f3r traktuje o historii afryka\u0144skiego ch\u0142opca zmuszonego do zostania \u017co\u0142nierzem i zabijania, kogo i czego si\u0119 da. Takich ch\u0142opc\u00f3w by\u0142o w Afryce wielu. Arthurowi Kisenyi si\u0119 uda\u0142o unikn\u0105\u0107 takiego losu, ale za to znakomicie wczu\u0142 si\u0119 w opowie\u015b\u0107. Drastycznym zdj\u0119ciom i s\u0142owom towarzyszy dzika, rytmiczna muzyka orkiestrowa, stylistycznie nie odbiegaj\u0105ca daleko od <em>\u015awi\u0119ta wiosny<\/em>, \u015bwietnie napisana,\u00a0oraz warstwa ta\u015bmy\u00a0&#8211; Wallin jest naprawd\u0119 dobrym kompozytorem (jego utwory wielokrotnie by\u0142y wykonywane na Jesieni). I co? Czy szlachetne intencje, dobre aktorstwo solisty\u00a0(i w og\u00f3le wykonanie NOSPR) oraz znakomity warsztat kompozytorski tworz\u0105 razem co\u015b wielkiego? Jakie\u015b mam mieszane uczucia, cho\u0107 \u017caden z tych sk\u0142adnik\u00f3w nie budzi w\u0105tpliwo\u015bci.<\/p>\n<p>Tyle w filharmonii, a potem w sali OSiR Phill Niblock z widowiskiem <em>The Movement of People Working<\/em>. Filmy kr\u0119ci\u0142 sam w krajach Trzeciego \u015awiata (g\u0142\u00f3wnie w Azji) i ogl\u0105da si\u0119 je z du\u017cym zainteresowaniem &#8211; egzotyczne konteksty i czynno\u015bci, regularne ruchy, scenki rodzajowe. Nie jest to po prostu ilustracja wyzysku cz\u0142owieka przez cz\u0142owieka, bo pokazane jest te\u017c np. p\u0142ywanie czy kaligrafia. Ludzie \u0142owi\u0105, mi\u0119dl\u0105, plot\u0105, r\u0105bi\u0105, ci\u0105gn\u0105, nios\u0105 &#8211; uk\u0142adaj\u0105 po swojemu ten \u015bwiat. Natomiast autor pod\u0142o\u017cy\u0142 pod to swoje utwory &#8211; je\u015bli minimalizm jako taki istnieje, to jest nim to w\u0142a\u015bnie: jeden d\u017awi\u0119k rozci\u0105gni\u0119ty w niesko\u0144czono\u015b\u0107. Na dodatek jeszcze decybele podkr\u0119cone na maksa. Je\u015bli autor chcia\u0142 przez to powiedzie\u0107, \u017ce to, co ogl\u0105damy, to nie \u017cadna sielanka, tylko co\u015b ogromnie uci\u0105\u017cliwego, to mu si\u0119 uda\u0142o. Nie podejrzewam go jednak o tak wyrafinowane intencje&#8230; Wysz\u0142am w ka\u017cdym razie w \u015brodku drugiego utworu &#8211; jeszcze mi uszy mi\u0142e, a poza tym jeszcze jestem troch\u0119 zm\u0119czona po podr\u00f3\u017cy.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&#8230;muzyka pisana. \u017be co? \u017be piek\u0142o wybrukowane? Hm&#8230; te\u017c. Ale w\u0142a\u015bnie muzyka jako, jak to si\u0119 w dawno na szcz\u0119\u015bcie minionej epoce mawiano, sztuka zaanga\u017cowana, jest tematem tegorocznej Warszawskiej Jesieni. I od razu pierwszego dnia intensywnie weszli\u015bmy w temat. Podoba\u0142o mi si\u0119 uczczenie pami\u0119ci Henryka Miko\u0142aja G\u00f3reckiego nie kt\u00f3rym\u015b z powszechnie znanych utwor\u00f3w, ale m\u0142odzie\u0144czym, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1350"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1350"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1350\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1355,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1350\/revisions\/1355"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1350"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1350"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1350"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}