
{"id":1356,"date":"2011-09-19T02:30:06","date_gmt":"2011-09-19T00:30:06","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=1356"},"modified":"2011-09-19T02:33:01","modified_gmt":"2011-09-19T00:33:01","slug":"to-trzeba-bylo-zrobic","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2011\/09\/19\/to-trzeba-bylo-zrobic\/","title":{"rendered":"To trzeba by\u0142o zrobi\u0107"},"content":{"rendered":"<p>Za <em>Brygad\u0105 \u015bmierci<\/em> Pendereckiego ci\u0105gn\u0119\u0142a si\u0119 z\u0142a s\u0142awa. Powsta\u0142e w 1963 r. na\u00a0zam\u00f3wienie\u00a0Polskiego Radia\u00a0s\u0142uchowisko &#8211; bo tak trzeba okre\u015bli\u0107 t\u0119 form\u0119 &#8211; nigdy, do dzi\u015b,\u00a0nie zosta\u0142o na antenie odtworzone. Odby\u0142o si\u0119 jego wykonanie koncertowe, z recytuj\u0105cym na \u017cywo\u00a0Tadeuszem \u0141omnickim na tle warstwy ta\u015bmy i z barwnymi \u015bwiat\u0142ami. Oczywi\u015bcie w tej formie nie mia\u0142o to sensu i nie dziwi, \u017ce Zygmunt\u00a0Mycielski i Jaros\u0142aw Iwaszkiewicz zareagowali ostro &#8211; negatywnie. Sam Tadeusz Ochlewski, dyrektor PWM i organizator tego koncertu, przyzna\u0142, \u017ce to by\u0142 b\u0142\u0105d, cho\u0107 broni\u0142 samego dzie\u0142a. Jednak po tych surowych krytykach rzecz nie zosta\u0142a co prawda\u00a0z dorobku kompozytora wykre\u015blona, ale skutecznie przemilczana, z etykietk\u0105: bezgu\u015bcie. Nawet Dw\u00f3jka <a href=\"http:\/\/www.polskieradio.pl\/8\/688\/Artykul\/439746,Koniec-swiata-wedlug-Pendereckiego\">zapowiadaj\u0105c transmisj\u0119<\/a> (bo w ko\u0144cu nada\u0142o\u00a0rzecz Polskie Radio) u\u017cy\u0142a okre\u015blenia: nies\u0142awna.<\/p>\n<p>Trzeba wi\u0119c powiedzie\u0107, \u017ce ze strony Tadeusza Wieleckiego i jego koleg\u00f3w z komisji programowej Warszawskiej Jesieni umieszczenie <em>Brygady<\/em> w programie by\u0142o wielk\u0105 odwag\u0105. A w ksi\u0105\u017cce programowej zacytowana jest wypowied\u017a Pendereckiego, kt\u00f3ry przes\u0142ucha\u0142 rzecz po latach: &#8222;&#8230;uwa\u017cam, \u017ce to jest bardzo dobry utw\u00f3r. Ale rzecz wymaga dystansu. (&#8230;) Oczywi\u015bcie dzia\u0142a jak uderzenie m\u0142otkiem w g\u0142ow\u0119, ale tego nie da\u0142o si\u0119 unikn\u0105\u0107. O to w\u0142a\u015bnie mi chodzi\u0142o&#8221;. Kiedy tw\u00f3rca m\u00f3wi, \u017ce zrobi\u0142 co\u015b dobrego, niekt\u00f3rzy b\u0119d\u0105 twierdzi\u0107, \u017ce to pycha; jednak i G\u00f3recki po latach m\u00f3wi\u0105c o <em>III Symfonii<\/em> m\u00f3wi\u0142, \u017ce ju\u017c w\u00f3wczas zdawa\u0142 sobie spraw\u0119, co napisa\u0142. Penderecki stwierdzi\u0142 to teraz. I okazuje si\u0119, \u017ce s\u0142usznie.<\/p>\n<p>Tekst jest straszny. Potworny. I to prawda, \u017ce m\u00f3wi sam za siebie. Ale podany jest tu przez genialnego \u0141omnickiego bez cienia patosu, przerysowania; bardzo po prostu. Przekszta\u0142cenia elektroniczne, zar\u00f3wno g\u0142osu, jak i orkiestry, wydaj\u0105cej brzmienia typowe dla muzyki Pendereckiego z tego okresu, s\u0105 opraw\u0105 dyskretn\u0105 i trafn\u0105, podkre\u015blaj\u0105c jeszcze groz\u0119 opowie\u015bci, ale bez nachalno\u015bci. Nie mamy wra\u017cenia, \u017ce cokolwiek si\u0119 tu estetyzuje; przeciwnie.\u00a0Wszystko razem dzia\u0142a tak, \u017ce po zako\u0144czeniu publiczno\u015b\u0107 milcza\u0142a przez kilka minut, a potem zacz\u0119\u0142a wstawa\u0107 i wychodzi\u0107, bez oklask\u00f3w. Inaczej si\u0119 nie da\u0142o. Penderecki m\u00f3wi, \u017ce wtedy, w przesz\u0142o\u015bci, te\u017c to si\u0119 tak odby\u0142o. O samym dziele powiada: &#8222;To trzeba by\u0142o zrobi\u0107. To jest \u015bwiadectwo&#8221;. Sam Leon Weliczker odezwa\u0142 si\u0119 p\u00f3\u017aniej do niego; spotkali si\u0119 w Nowym Jorku. Ale Penderecki nie dysponowa\u0142 w\u00f3wczas nagraniem, wi\u0119c Weliczker nigdy utworu nie s\u0142ysza\u0142.<\/p>\n<p>My\u015bl\u0119, \u017ce ca\u0142a moc tu polega na zbli\u017ceniu si\u0119 do dokumentu. I trzeba te\u017c wzi\u0105\u0107 pod uwag\u0119, \u017ce 50 lat temu dla wielu ludzi by\u0142y to jeszcze sprawy \u015bwie\u017ce,\u00a0rany, kt\u00f3re jeszcze si\u0119\u00a0nie zabli\u017ani\u0142y. Dzi\u015b prawie nikt takich rzeczy nie pami\u0119ta, a jeste\u015bmy ju\u017c po takich ilo\u015bciach r\u00f3\u017cnorakich, mniej lub bardziej kiczowatych s\u0142uchowisk, widowisk telewizyjnych czy rekonstrukcji historycznych, \u017ce <em>Brygada \u015bmierci<\/em> robi na tym tle wra\u017cenie czego\u015b bardzo czystego i\u00a0szczerego. Penderecki wspomina, \u017ce czu\u0142 potrzeb\u0119 stworzenia czego\u015b takiego i ja mu wierz\u0119.<\/p>\n<p>Nie spodziewa\u0142am si\u0119, \u017ce s\u0142uchowisko sprzed 50 lat b\u0119dzie najwi\u0119kszym wydarzeniem tegorocznej &#8222;politycznej&#8221; Warszawskiej Jesieni. Swoj\u0105 drog\u0105 troch\u0119 zrobiono krzywd\u0119 \u015bwietnemu zespo\u0142owi Neue Vocalsolisten, kt\u00f3ry przedtem da\u0142 bardzo sympatyczny koncert z utworami m.in. Georgesa Aperghisa i Luciano Berio. Potem z kolei, gdy pojecha\u0142am na nast\u0119pny koncert, jako\u015b nie by\u0142 mnie w stanie wzruszy\u0107 dramat oszala\u0142ego urz\u0119dnika korporacyjnego (<em>Nothing to Declare<\/em> Perttu Haapanena), cho\u0107 wykonanie by\u0142o \u015bwietne; <em>Lelele <\/em>Lotty Wenn\u00e4koski eksplorowa\u0142o temat bardziej poruszaj\u0105cy, czyli dramat kobiet porywanych i sprzedawanych jako niewolnice seksualne, ale tu naprawd\u0119 by\u0142 ten b\u0142\u0105d: wstrz\u0105saj\u0105cy temat dosta\u0142 zbyt estetyczn\u0105 opraw\u0119. Cho\u0107 \u015bwietnej jako\u015bci muzycznej. Podobna historia jak ze <em>Strange News<\/em> Rolfa Wallina.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Za Brygad\u0105 \u015bmierci Pendereckiego ci\u0105gn\u0119\u0142a si\u0119 z\u0142a s\u0142awa. Powsta\u0142e w 1963 r. na\u00a0zam\u00f3wienie\u00a0Polskiego Radia\u00a0s\u0142uchowisko &#8211; bo tak trzeba okre\u015bli\u0107 t\u0119 form\u0119 &#8211; nigdy, do dzi\u015b,\u00a0nie zosta\u0142o na antenie odtworzone. Odby\u0142o si\u0119 jego wykonanie koncertowe, z recytuj\u0105cym na \u017cywo\u00a0Tadeuszem \u0141omnickim na tle warstwy ta\u015bmy i z barwnymi \u015bwiat\u0142ami. Oczywi\u015bcie w tej formie nie mia\u0142o to sensu [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1356"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1356"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1356\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1361,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1356\/revisions\/1361"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1356"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1356"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1356"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}