
{"id":1368,"date":"2011-09-26T00:36:07","date_gmt":"2011-09-25T22:36:07","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=1368"},"modified":"2011-09-26T00:36:07","modified_gmt":"2011-09-25T22:36:07","slug":"jesienna-koncowka","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2011\/09\/26\/jesienna-koncowka\/","title":{"rendered":"Jesienna ko\u0144c\u00f3wka"},"content":{"rendered":"<p>Nadrobi\u0119 jeszcze zaleg\u0142o\u015b\u0107 i opisz\u0119 par\u0119 ostatnich koncert\u00f3w Warszawskiej Jesieni, kt\u00f3ra w sobot\u0119 szcz\u0119\u015bliwie i efektownie si\u0119 zako\u0144czy\u0142a. A jeszcze par\u0119 razy po drodze nawi\u0105zano do trudnego tematu: muzyka jako komentarz do rzeczywisto\u015bci spo\u0142ecznej i politycznej.<\/p>\n<p>W pi\u0105tek w Studiu im. Lutos\u0142awskiego nawi\u0105zywano raczej do codzienno\u015bci.\u00a0Gra\u0142 zesp\u00f3\u0142 MusikFabrik; za pulpitem stan\u0105\u0142 niespodzianie Diego Masson, ten sam, kt\u00f3remu nie wysz\u0142a <em>Symfonia koncertuj\u0105ca<\/em> Szymanowskiego z Anderszewskim w \u0141odzi &#8211; ale jest sympatyczny, a ponadto jest synem malarza-surrealisty Andr\u00e9 Massona (i w \u0141odzi by\u0142 przeszcz\u0119\u015bliwy, bo okaza\u0142o si\u0119, \u017ce obraz ojca znajduje si\u0119 w kolekcji Muzeum Sztuki). Tym razem wysz\u0142o nie\u017ale, bo i zesp\u00f3\u0142 sam w sobie wspania\u0142y. Zagra\u0142 i reprezentanta Polski, bardzo m\u0105dry utw\u00f3r <em>Emergon<\/em> Paw\u0142a Hendricha, ale najzabawniejsza by\u0142a kompozycja Gerharda St\u00e4blera, po\u015bwi\u0119cona \u015bmieciarzom z San Francisco; odg\u0142osy wydawane przez \u015bmieciark\u0119 i w og\u00f3le ha\u0142asy uliczne sta\u0142y si\u0119 tu inspiracj\u0105. W nocy w Fabryce Trzciny zagra\u0142 solo Frederic Rzewski, ale o nim nie b\u0119d\u0119 si\u0119 rozpisywa\u0107 &#8211; wieczny dzieciuch (ju\u017c po siedemdziesi\u0105tce), ale ju\u017c historia.<\/p>\n<p>W sobotnie po\u0142udnie nale\u017ca\u0142o uda\u0107 si\u0119 na Chmieln\u0105, aby uczestniczy\u0107 w wykonaniu <em>Oratorium na orkiestr\u0119 i ch\u00f3r mieszka\u0144c\u00f3w Warszawy<\/em>, przygotowanym przez Zork\u0119 Wollny (teksty) i Artura Zagajewskiego (kszta\u0142t muzyczny), w kt\u00f3rym swoje \u017cale mogli wylewa\u0107 mieszka\u0144cy g\u0142\u00f3wnie z rozmaitych organizacji, od gej\u00f3w i lesbijek poprzez niepe\u0142nosprawnych po Amnesty International. W r\u00f3\u017cnych punktach ulicy sta\u0142y baterie perkusyjne, w oknach &#8211; tr\u0119bacze i wykrzykuj\u0105cy ludzie, po\u015brodku na ulicy dyrygowa\u0142 Ryszard Borowski, podnosz\u0105c co jaki\u015b czas plakietk\u0119 z kolejnym numerem; wcze\u015bniej by\u0142o ustalone, jakie struktury gra si\u0119 w zwi\u0105zku z jak\u0105 cyfr\u0105. Og\u00f3lnie by\u0142o raczej weso\u0142o, panowa\u0142a atmosfera pikniku, mimo i\u017c krzyczano tak\u017ce o wa\u017cnych rzeczach. Ale wszystko razem uton\u0119\u0142o w morzu zgrywy. Nawet ludziom z telewizora si\u0119 spodoba\u0142o (s\u0142ysza\u0142am).<\/p>\n<p>C\u00f3\u017c, w dziedzinie muzyki politycznej wszystko ju\u017c prawie zosta\u0142o na tym festiwalu powiedziane, lepiej i gorzej, wi\u0119c rozpoczynaj\u0105cy koncert zamkni\u0119cia utw\u00f3r Aleksandra Nowaka <em>Breaking News<\/em>, oparty na odtwarzaniu nag\u0142\u00f3wk\u00f3w wiadomo\u015bci z g\u0142o\u015bnika po\u015brodku orkiestry, specjalnie nic nowego nie wni\u00f3s\u0142. <em>Il canto sospeso<\/em>, serialnego utworu Luigiego Nono, w kt\u00f3rym (niezrozumiale) rozbrzmiewaj\u0105 \u015bpiewane fragmenty list\u00f3w po\u017cegnalnych ofiar wojny i dzia\u0142aczy ruchu oporu,\u00a0s\u0142ucha\u0142o si\u0119 nie\u017ale, cho\u0107 troch\u0119 si\u0119 zestarza\u0142. Natomiast prawdziwym wydarzeniem wieczoru sta\u0142o si\u0119 wykonanie <em>I Symfonii<\/em> Andrzeja Krzanowskiego, kompozytora zmar\u0142ego przedwcze\u015bnie 20 lat temu. To by\u0142 jego utw\u00f3r dyplomowy &#8211; i a\u017c trudno uwierzy\u0107, tyle tu wspania\u0142ych pomys\u0142\u00f3w instrumentacyjnych, rozmachu, wyczucia formy (ponad 40 minut zlecia\u0142o niezauwa\u017cone!). A jednocze\u015bnie s\u0105 tu ju\u017c elementy jego p\u00f3\u017aniejszego j\u0119zyka, znaki rozpoznawcze: akordeony (5!), fleksaton, syrena i w og\u00f3le du\u017co perkusji&#8230; \u017bal, \u017ce to dzie\u0142o nie by\u0142o wykonywane tyle lat (pono\u0107 kto\u015b zablokowa\u0142 w tamtych czasach jego wykonanie na Jesieni) i \u017ce kompozytor praktycznie wi\u0119cej do wielkiej orkiestry nie powr\u00f3ci\u0142 (<em>II Symfonia<\/em> jest ju\u017c tylko na smyczki). Zreszt\u0105 by\u0142 w gruncie rzeczy cz\u0142owiekiem kameralnym, wspania\u0142ym pedagogiem, \u015bwietnym koleg\u0105. Jego nag\u0142a \u015bmier\u0107 (na zawa\u0142) by\u0142a szokiem dla naszego pokolenia &#8211; Andrzej nie mia\u0142 jeszcze czterdziestki. Ciesz\u0119 si\u0119 z jego triumfu, cho\u0107 po\u015bmiertnego. No i nie by\u0142o wyj\u015bcia: dyrygenta, kt\u00f3ry ten utw\u00f3r (\u015bwietnie) poprowadzi\u0142, Holendra Lucasa Visa, wyr\u00f3\u017cnili\u015bmy Nagrod\u0105 Orfeusza.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Nadrobi\u0119 jeszcze zaleg\u0142o\u015b\u0107 i opisz\u0119 par\u0119 ostatnich koncert\u00f3w Warszawskiej Jesieni, kt\u00f3ra w sobot\u0119 szcz\u0119\u015bliwie i efektownie si\u0119 zako\u0144czy\u0142a. A jeszcze par\u0119 razy po drodze nawi\u0105zano do trudnego tematu: muzyka jako komentarz do rzeczywisto\u015bci spo\u0142ecznej i politycznej. W pi\u0105tek w Studiu im. Lutos\u0142awskiego nawi\u0105zywano raczej do codzienno\u015bci.\u00a0Gra\u0142 zesp\u00f3\u0142 MusikFabrik; za pulpitem stan\u0105\u0142 niespodzianie Diego Masson, ten [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1368"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1368"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1368\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1372,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1368\/revisions\/1372"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1368"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1368"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1368"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}