
{"id":1378,"date":"2011-10-02T00:35:35","date_gmt":"2011-10-01T22:35:35","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=1378"},"modified":"2011-10-02T00:35:35","modified_gmt":"2011-10-01T22:35:35","slug":"to-sobie-poszalalam","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2011\/10\/02\/to-sobie-poszalalam\/","title":{"rendered":"To sobie poszala\u0142am"},"content":{"rendered":"<p>Jak podlicz\u0119: zaliczy\u0142am dzi\u015b siedem koncert\u00f3w, ponadto zajrza\u0142am na par\u0119. Zupe\u0142nie dobra porcja jak na ten festiwal. Opowiem wi\u0119c po kolei.<\/p>\n<p>Dla takich s\u0142uchaczy jak ja najwi\u0119ksz\u0105 atrakcj\u0105 Szalonych Dni Muzyki jest mo\u017cliwo\u015b\u0107 zetkni\u0119cia si\u0119 z utworami rzadko wykonywanymi. Zatem pospieszy\u0142am si\u0119 na 11. do Sali Mefisto (kameralnej), by pos\u0142ucha\u0107 m\u0142odzie\u0144czych utwor\u00f3w Richarda Straussa w wykonaniu Franka Braleya. Sympatyczny m\u0142ody d\u0142ugow\u0142osy pianista najpierw opowiedzia\u0142 o nich to i owo po angielsku &#8211; <em>5 Klavierst\u00fccke<\/em> op. 3 powsta\u0142y, gdy kompozytor mia\u0142 lat zaledwie 16, i napisane zosta\u0142y pod nader widocznym wp\u0142ywem Schumanna, <em>Stimmungsbilder<\/em> op. 9 &#8211; rok p\u00f3\u017aniej i wykazuj\u0105 ogromny post\u0119p warsztatowy: mo\u017cna ju\u017c rozpozna\u0107 prawdziwego Straussa. Po czym zagra\u0142 je bardzo subtelnie, z du\u017c\u0105 wra\u017cliwo\u015bci\u0105. W tej samej sali wys\u0142ucha\u0142am \u015bwietnego m\u0142odego, znanego mi ju\u017c z Nantes pianist\u0119 rosyjskiego Andreia Korobeinikova z utworami Brahmsa z op. 117 i 76, granymi z prawdziwym wyczuciem. Po czym pospieszy\u0142am do Sali Blumine &#8211; zascenia, oddzielonego od g\u0142\u00f3wnej sceny \u017celazn\u0105 kurtyn\u0105 (i oddalonego jeszcze troch\u0119. By\u0142am ciekawa, jak to mo\u017cliwe, \u017ce w tym samym czasie mog\u0105 si\u0119 i z przodu, i z ty\u0142u odbywa\u0107 koncerty &#8211;\u00a0w kwadrans\u00a0po tym, na kt\u00f3ry si\u0119 wybra\u0142am, na g\u0142\u00f3wnej sali (zwanej teraz Zaratustra) odbywa\u0142 si\u0119 koncert Sinfonii Varsovii. Okazuje si\u0119, \u017ce \u017celazna kurtyna jest ca\u0142kowicie d\u017awi\u0119koszczelna; jedyne, co s\u0142yszeli\u015bmy, to g\u0142os inspicjentki, na szcz\u0119\u015bcie kr\u00f3tko. Gra\u0142 skrzypek Olivier Charlier, o kt\u00f3rym, przyznam si\u0119, nie s\u0142ysza\u0142am wcze\u015bniej, a kt\u00f3ry okaza\u0142 si\u0119 w sonatach Brahmsa (z Frankiem Braleyem) skromny i \u017carliwy zarazem, czyli taki, jakim w tej muzyce by\u0107 trzeba.<\/p>\n<p>Potem wr\u00f3ci\u0142am jeszcze do Sali Mefisto, by wys\u0142ucha\u0107 kolejnego pianisty, Florenta Boffarda. \u015awietnie zagra\u0142 <em>La lugubre gondola<\/em> Liszta\u00a0i <em>3 Klavierst\u00fccke<\/em> op. 1<em> <\/em>Sch\u00f6nberga; troch\u0119 mnie rozczarowa\u0142 op. 118 Brahmsa, po dw\u00f3ch pierwszych punktach programu spodziewa\u0142am si\u0119 wi\u0119cej. Nast\u0119pnie zwr\u00f3ci\u0142am si\u0119 do ma\u0142o znanego Liszta: w\u0119gierska pianistka Edit Klukon w Sali Roksana (sale redutowe) gra\u0142a jego dewocyjne p\u00f3\u017ane kawa\u0142ki, kt\u00f3re rzadko si\u0119 wykonuje; by\u0142o to spokojne, dyskretne i kontemplacyjne. Nie \u017cebym w tym bardzo zagustowa\u0142a, ale ciekawie by\u0142o pos\u0142ucha\u0107. Podobnie jak pierwszej cz\u0119\u015bci recitalu jej m\u0119\u017ca, Dezs\u0151 R\u00e1nki &#8211; niecz\u0119sto da si\u0119 pos\u0142ucha\u0107 <em>Wiegenlied<\/em>, <em>Toccaty<\/em>, <em>Polki Mefisto<\/em> czy <em>Impromptu<\/em>; p\u00f3\u017aniej zagrana <em>Sonata h-moll<\/em> by\u0142a niestety banalna.<\/p>\n<p>Kr\u00f3tkie zerkni\u0119cie na napr\u0119dce dobrany sekstet: Prazak Quartet plus Micha\u0142 Zaborski (alt\u00f3wka) i Henri Demarquette (wiolonczela) &#8211; tego ostatniego zreszt\u0105 znam z Nantes, niez\u0142y instrumentalista &#8211; czasu starczy\u0142o tylko na <em>Verkl\u00e4rte Nacht<\/em> Sch\u00f6nberga, potem trzeba by\u0142o wia\u0107 na wyst\u0119p Sinfonii Varsovii pod Minkowskim. W programie Brahms: <em>Uwertura akademicka<\/em> i <em>I Symfonia<\/em>. Dyrygent stara\u0142 si\u0119 chwilami, by udowodni\u0107, \u017ce nie jest prawd\u0105 znane nam sk\u0105din\u0105d stwierdzenie, \u017ce &#8222;Brahms musi by\u0107 ci\u0119\u017cki&#8221;, ale &#8211; zw\u0142aszcza w finale &#8211; by\u0142o te\u017c &#8222;od ucha&#8221;, co zreszt\u0105 wywo\u0142a\u0142o niek\u0142amany zachwyt publiczno\u015bci.<\/p>\n<p>Na co jeszcze zajrza\u0142am? Po pierwsze &#8211; na jedn\u0105 z dw\u00f3ch Smykofonii, czyli koncert\u00f3w dla maluszk\u00f3w zupe\u0142nych, g\u00f3ra do 5 roku \u017cycia. Wspania\u0142a sprawa. Prowadzi je Ada Kortas, kt\u00f3ra zwykle dzia\u0142a w Bydgoszczy. S\u0105 to specjalne opracowania, kr\u00f3tkie fragmenciki, i &#8211; zasada &#8211; ca\u0142y czas interaktywno\u015b\u0107, ca\u0142y czas wsp\u00f3\u0142praca doros\u0142ych (rodzic\u00f3w czy dziadk\u00f3w)\u00a0z dzie\u0107mi. Super! Widzia\u0142am, \u017ce Janusz Marynowski zachwyci\u0142 si\u0119 ide\u0105 i stwierdzi\u0142, \u017ce w przysz\u0142ym roku na festiwalu musi by\u0107 wi\u0119cej takich koncert\u00f3w.<\/p>\n<p>Zagl\u0105da\u0142am te\u017c do namiotu festiwalowego, trafiaj\u0105c na \u015bwietnych\u00a0licealist\u00f3w Mariann\u0119 Bednarsk\u0105 (marimba) i Tomasza Rittera (fortepian; gra\u0142 Ginaster\u0119). A po wyj\u015bciu z ostatniego koncertu &#8211; jeszcze na kawa\u0142ek wyst\u0119pu Muzsik\u00e1s, kt\u00f3ry wywo\u0142a\u0142 eufori\u0119.<\/p>\n<p>Blogownictwa troch\u0119 si\u0119 stawi\u0142o: spotka\u0142am <strong>mt7<\/strong> ze znajom\u0105 z \u0141odzi, <strong>bazylik\u0119<\/strong> z mam\u0105, <strong>Brunneta<\/strong>, by\u0142 te\u017c <strong>legat8<\/strong>, a tak\u017ce&#8230; <strong>Pietrek<\/strong> z ma\u0142\u017conk\u0105 (na wizycie w Polsce), kt\u00f3rzy, je\u015bli kto\u015b tu si\u0119 jeszcze nie domy\u015bli\u0142,\u00a0s\u0105 rodzicami <strong>Gostka<\/strong> (jego samego nie by\u0142o).<\/p>\n<p>Przed nami jeszcze jedna dni\u00f3wka szale\u0144stwa.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jak podlicz\u0119: zaliczy\u0142am dzi\u015b siedem koncert\u00f3w, ponadto zajrza\u0142am na par\u0119. Zupe\u0142nie dobra porcja jak na ten festiwal. Opowiem wi\u0119c po kolei. Dla takich s\u0142uchaczy jak ja najwi\u0119ksz\u0105 atrakcj\u0105 Szalonych Dni Muzyki jest mo\u017cliwo\u015b\u0107 zetkni\u0119cia si\u0119 z utworami rzadko wykonywanymi. Zatem pospieszy\u0142am si\u0119 na 11. do Sali Mefisto (kameralnej), by pos\u0142ucha\u0107 m\u0142odzie\u0144czych utwor\u00f3w Richarda Straussa w [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1378"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1378"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1378\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1383,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1378\/revisions\/1383"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1378"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1378"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1378"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}