
{"id":139,"date":"2008-04-12T02:04:39","date_gmt":"2008-04-12T00:04:39","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=139"},"modified":"2008-04-12T02:13:51","modified_gmt":"2008-04-12T00:13:51","slug":"spiew-to-praca-fizyczna","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2008\/04\/12\/spiew-to-praca-fizyczna\/","title":{"rendered":"\u015apiew to praca fizyczna"},"content":{"rendered":"<p>To ju\u017c naprawd\u0119 wielkie \u015bwi\u0119to m\u00f3c us\u0142ysze\u0107 Ew\u0119 Podle\u015b w Warszawie. Jest tak rozrywana, \u017ce wizyty na naszych scenach zdarzaj\u0105 si\u0119 jej coraz rzadziej. W ostatnich latach szczeg\u00f3lnie w Ameryce nosz\u0105 j\u0105 niemal na r\u0119kach, a nied\u0142ugo, w przysz\u0142ym sezonie,\u00a0zn\u00f3w powr\u00f3ci do Met, w kt\u00f3rej przecie\u017c &#8211; \u017ceby by\u0142o \u015bmieszniej &#8211; debiutowa\u0142a (w 1984 roku jako Rinaldo w operze Haendla\u00a0&#8211; to by\u0142 jej pierwszy wyst\u0119p na operowej scenie zagranicznej!), ale od tamtej pory nie wiadomo dlaczego nie \u015bpiewa\u0142a. Strata nowojorczyk\u00f3w; teraz j\u0105 nadrobi\u0105.<\/p>\n<p>G\u0142os to jest, jakich nie ma. \u017baden przymiotnik si\u0119 nie nadaje: ciep\u0142y, g\u0142\u0119boki, intensywny&#8230; wszystko nie to. Najlepiej po prostu pos\u0142ucha\u0107 na przyk\u0142ad <a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=12YoqedTLeM&amp;feature=related\">tego<\/a>. Ale tym razem w Filharmonii Narodowej by\u0142o o wiele trudniej &#8211; raz, \u017ce zupe\u0142nie innego rodzaju, powa\u017cniejszy by\u0142 repertuar (kantata Rossiniego <em>Joanna d&#8217;Arc<\/em> i\u00a0<em>Aleksander Newski<\/em> Prokofiewa), dwa, \u017ce,\u00a0jak potem m\u00f3wi\u0142a, by\u0142a przezi\u0119biona. Ale co to dla niej. &#8222;Nigdy nie odwo\u0142uj\u0119 koncert\u00f3w. (&#8230;) Musia\u0142abym chyba mie\u0107 galopuj\u0105ce suchoty, \u017ceby rzeczywi\u015bcie nie m\u00f3c wyst\u0105pi\u0107. (&#8230;) Jak pomy\u015bl\u0119, w jakich ju\u017c stanach chorobowych \u015bpiewa\u0142am &#8211; i z gor\u0105czk\u0105, i z tak bol\u0105cym kr\u0119gos\u0142upem, \u017ce nie mog\u0142am si\u0119 ruszy\u0107&#8230; Bra\u0142am tabletki, zastrzyki &#8211; i nikt nie wiedzia\u0142, \u017ce jestem chora&#8221;. Tak m\u00f3wi\u0142a gdzie\u015b z osiem lat temu, kiedy robi\u0142am z ni\u0105 i jej m\u0119\u017cem Jerzym Marchwi\u0144skim wywiad-rzek\u0119, <a href=\"http:\/\/wysylkowa.pl\/ks532108.html\">wydany potem przez PWM<\/a>. Wygl\u0105da na to, \u017ce si\u0119 zn\u00f3w chwal\u0119, ale co ja poradz\u0119, \u017ce mia\u0142am to szcz\u0119\u015bcie.<\/p>\n<p>To by\u0142y pasjonuj\u0105ce rozmowy. Cho\u0107 przecie\u017c \u015bpiewanie jako takie nie by\u0142o mi ca\u0142kiem obce, to nie mia\u0142am poj\u0119cia, do jakiego stopnia uprawianie tej sztuki zawodowo, solowo, na powa\u017cnie, jest po prostu ci\u0119\u017ck\u0105 prac\u0105 fizyczn\u0105.\u00a0A przecie\u017c czasem trzeba na przyk\u0142ad przelecie\u0107 z kontynentu na kontynent &#8211; w jednym miejscu jest upa\u0142, w drugim mr\u00f3z&#8230; A podczas takiego dziesi\u0119ciogodzinnego lotu powietrze w kabinie jest wysuszone, a w nim lataj\u0105 egzotyczne niemal bakterie&#8230;<\/p>\n<p>I okazuje si\u0119, \u017ce to nie s\u0105 \u017cadne fanaberie, je\u015bli si\u0119 zastrzega z g\u00f3ry okre\u015blone warunki: \u017ce w hotelu nie mo\u017ce by\u0107 remontu, bo trzeba si\u0119 wyspa\u0107; \u017ce musi by\u0107 na miejscu restauracja, bo\u00a0pogoda mo\u017ce akurat nie sprzyja\u0107 spacerom; \u017ce musi by\u0107 otwierane okno w pokoju, \u017ceby m\u00f3c\u00a0wpu\u015bci\u0107 troch\u0119 prawdziwego powietrza; \u017ce musi by\u0107 nawil\u017cacz, bo suche powietrze to katastrofa dla \u015bluz\u00f3wek; \u017ce lepiej unika\u0107 klimatyzacji&#8230; &#8222;Robotnik pracuje m\u0142otem, a ja \u017cywym instrumentem. Nie mog\u0119 go wymieni\u0107, nie kupi\u0119 sobie nowego. Niestety &#8211; jest jedyny i niepowtarzalny&#8221; &#8211; m\u00f3wi pani Ewa.<\/p>\n<p>I jeszcze trzeba wiedzie\u0107, jak si\u0119 spakowa\u0107, i jak\u0105 sukni\u0119 koncertow\u0105 najlepiej bra\u0107 na podr\u00f3\u017c (\u017ceby, je\u015bli si\u0119 pogniecie, m\u00f3c j\u0105 powiesi\u0107 nad wann\u0105 z wrz\u0105tkiem, wtedy &#8222;najdzie&#8221;)&#8230; A jak si\u0119 jedzie gra\u0107 w operze, to trzeba by\u0107 przygotowan\u0105 na r\u00f3\u017cne dziwne stroje. Ewa Podle\u015b cz\u0119sto gra m\u0119skie role, musia\u0142a si\u0119 wi\u0119c przyzwyczai\u0107 do rozmaitych kolczug &#8211; raz spr\u00f3bowano j\u0105 wpakowa\u0107 w zbroj\u0119, kt\u00f3ra wa\u017cy\u0142a ze dwadzie\u015bcia kilo. &#8222;Tak samo jak nasi architekci, chyba w pijanym widzie, projektuj\u0105 tzw. gargamele &#8211; tu wie\u017cyczka, tam jaki\u015b ganeczek, jeszcze tylko armaty brakuje &#8211; podobnie niekt\u00f3rzy kostiumolodzy tworz\u0105 kostiumy&#8221;.<\/p>\n<p>A jeszcze w tym wszystkim trzeba wiedzie\u0107, co i o czym si\u0119 \u015bpiewa\u00a0i jak to \u015bpiewa\u0107 nale\u017cy&#8230; Drobiazg.<\/p>\n<p>Na koniec anegdotka o utworze, kt\u00f3ry Ewa Podle\u015b za\u015bpiewa\u0142a w drugiej cz\u0119\u015bci koncertu, wstrz\u0105saj\u0105co zreszt\u0105. &#8222;Kiedy\u015b, przed wieloma laty, Jurek [Marchwi\u0144ski] us\u0142ysza\u0142, jak \u0107wiczy\u0142am ari\u0119 z <em>Aleksandra Newskiego<\/em> Prokofiewa, zaczynaj\u0105c\u0105 si\u0119 s\u0142owami: <em>Ja pajdu pa polu bie\u0142omu<\/em>. Czy wiesz, \u017ce \u015bpiewasz ari\u0119 o dupie? &#8211; spyta\u0142. Nie mog\u0142am z pocz\u0105tku zrozumie\u0107, o czym on m\u00f3wi. O jakiej dupie?! Wi\u0119c pokaza\u0142 mi b\u0142\u0105d, bardzo zreszt\u0105 powszechny. Nie mo\u017cna mianowicie \u015bpiewa\u0107 <em>Ja paj dupa polu<\/em> &#8211; to s\u0105 cztery wyrazy i nie mo\u017cna ich w spos\u00f3b bezmy\u015blny skleja\u0107 ze sob\u0105 lub akcentowa\u0107 nie te sylaby, kt\u00f3re trzeba, bo inaczej wychodz\u0105 nonsensy. U nas nikt tego nie uczy&#8221;. I dlatego mi\u0119dzy <em>pajdu<\/em> a <em>pa<\/em> pani Ewa robi bardzo kr\u00f3ciutk\u0105 przerw\u0119&#8230;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>To ju\u017c naprawd\u0119 wielkie \u015bwi\u0119to m\u00f3c us\u0142ysze\u0107 Ew\u0119 Podle\u015b w Warszawie. Jest tak rozrywana, \u017ce wizyty na naszych scenach zdarzaj\u0105 si\u0119 jej coraz rzadziej. W ostatnich latach szczeg\u00f3lnie w Ameryce nosz\u0105 j\u0105 niemal na r\u0119kach, a nied\u0142ugo, w przysz\u0142ym sezonie,\u00a0zn\u00f3w powr\u00f3ci do Met, w kt\u00f3rej przecie\u017c &#8211; \u017ceby by\u0142o \u015bmieszniej &#8211; debiutowa\u0142a (w 1984 roku [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/139"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=139"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/139\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=139"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=139"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=139"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}