
{"id":1398,"date":"2011-10-08T02:13:04","date_gmt":"2011-10-08T00:13:04","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=1398"},"modified":"2011-10-08T02:13:04","modified_gmt":"2011-10-08T00:13:04","slug":"alcina-odczarowana","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2011\/10\/08\/alcina-odczarowana\/","title":{"rendered":"Alcina odczarowana"},"content":{"rendered":"<p>Wreszcie zosta\u0142 prze\u0142amany pech\u00a0Les Musiciens du Louvre-Grenoble i Marca Minkowskiego\u00a0w kwestii <em>Alciny<\/em>, kt\u00f3ry nie pozwoli\u0142 swego czasu im wyst\u0105pi\u0107. Nie opuszcza\u0142 ich niemal do ostatniej chwili: ju\u017c siedzieli w samolocie do Krakowa i usterka sprawi\u0142a, \u017ce musieli wysi\u0105\u015b\u0107. Przesiedli si\u0119 do autobusu, wraz z solistami, ostatecznie dojechali i w ko\u0144cu wykonanie si\u0119 odby\u0142o. Jak powiedzia\u0142a Agnieszka, jedna ze skrzypaczek: za to starali\u015bmy si\u0119 da\u0107 maksymalnego czadu. No i to si\u0119 uda\u0142o.<\/p>\n<p>Nie szkodzi, \u017ce nie by\u0142o to wystawienie w dekoracjach &#8211; swoista inscenizacja, jaka by\u0142a, z solistami chodz\u0105cymi po scenie, graj\u0105cymi do siebie, ca\u0142kowicie wystarczy\u0142a. Troch\u0119 mog\u0142o razi\u0107, \u017ce wi\u0119kszo\u015b\u0107 \u015bpiewa\u0142a z nut, ale mimo to nikt nie rezygnowa\u0142 z zada\u0144 aktorskich. A zestaw solist\u00f3w by\u0142 po prostu rewelacyjny. W stosunku do sk\u0142adu z Wiednia sprzed roku prawie wszyscy si\u0119 zmienili poza Veronic\u0105 Cangemi jako Morgan\u0105, kt\u00f3ra by\u0142a tym razem w o wiele lepszej formie ni\u017c na wiosn\u0119. W tegorocznych spektaklach wiede\u0144skich (sprzed tygodnia) by\u0142a te\u017c nowa Alcina, kt\u00f3ra za\u015bpiewa\u0142a i w Krakowie, wielka niespodzianka &#8211; Inga Kalna z \u0141otwy. Z kolei w zesz\u0142ym roku w Londynie \u015bpiewa\u0142a nasza dobra znajoma Romina Basso (Bradamante) i Luca Tittoto (Melisso); tak\u017ce tu si\u0119 pojawili. A inicjatyw\u0105 Minkowskiego by\u0142 udzia\u0142 innych znanych nam \u015bpiewak\u00f3w: Ann Hallenberg (Ruggiero), Jolanty Kowalskiej (Oberto) i Emiliana Gonzalesa Toro (Oronte). Numery ch\u00f3ralne wykonywa\u0142 Capella Cracoviensis Vocal Ensemble, przygotowany przez Jana Tomasza Adamusa &#8211; bardzo sprawny.<\/p>\n<p>I\u00a0zn\u00f3w\u00a0by\u0142o tak, \u017ce wszyscy si\u0119 nawzajem nakr\u0119cali. Ka\u017cda niemal aria by\u0142a gor\u0105co oklaskiwana, a dyrygent bieg\u0142 za \u015bpiewakami (je\u015bli wychodzili za kulisy) i wyprowadza\u0142 do uk\u0142onu. Orkiestra gra\u0142a z prawdziwym ogniem, a\u017c \u017cartowali\u015bmy potem, \u017ce chyba ma podpisany kontrakt, \u017ceby si\u0119 wyrobi\u0107 do p\u00f3\u0142nocy. Swoj\u0105 drog\u0105 te cztery godziny (z przerw\u0105) przelecia\u0142y niemal niezauwa\u017calnie, tym bardziej, \u017ce <em>Alcina<\/em> to istna lista hit\u00f3w. Ale arty\u015bci mieli w tym sw\u00f3j niew\u0105tpliwy udzia\u0142.<\/p>\n<p>Jedno wzbudza\u0142o og\u00f3lne rozbawienie: t\u0142umaczenie tekst\u00f3w, wy\u015bwietlane na ekranie na scenie. Do\u015b\u0107 by\u0142o ono toporne (pewnie g\u0142\u00f3wnym za\u0142o\u017ceniem by\u0142a dos\u0142owno\u015b\u0107) i raczej przypomina\u0142o nie tyle Ariosta, co oper\u0119 mydlan\u0105 w typie <em>Dynastii.<\/em>\u00a0Efektowne zwroty akcji,\u00a0pr\u00f3by interwencji nadprzyrodzonych si\u0142, mi\u0142osne qui pro quo doprowadzone do absurdu &#8211; to jest zawsze aktualne. I reakcje te\u017c mo\u017ce wywo\u0142ywa\u0107 r\u00f3\u017cne. My\u015bmy si\u0119 kulali ze \u015bmiechu. Ale znajoma spotkana na przerwie wykrzykn\u0119\u0142a: &#8222;Pop\u0142aka\u0142am si\u0119! [na koniec pierwszej cz\u0119\u015bci by\u0142a, przepi\u0119knie za\u015bpiewana zreszt\u0105,\u00a0aria Alciny <em>Ah, mio cor<\/em>] No, jak si\u0119 mo\u017cna by\u0142o nie pop\u0142aka\u0107, jak ona taka <em>sola in pianto<\/em>? [samotna w p\u0142aczu] Ale teraz ona wszystko rozpieprzy i ju\u017c si\u0119 na to ciesz\u0119!&#8221; Nie wszystko oczywi\u015bcie &#8222;rozpieprzy\u0142a&#8221;, ale troch\u0119 efekt\u00f3w by\u0142o, \u0142\u0105cznie z (nieprzewidzianym chyba przez Haendla) kontrabasowym graniem za podstawkiem a la Penderecki&#8230;<\/p>\n<p>A propos kontrabasu, w orkiestrze pojawi\u0142 si\u0119 jeszcze jeden &#8211; poza <strong>mapap<\/strong> i wspomnian\u0105 Agnieszk\u0105, a tak\u017ce fagocist\u0105 Tomaszem Weso\u0142owskim i waltornist\u0105 Krzysztofem Stenzlem &#8211; akcent polski: Jurek Dyba\u0142, &#8222;wypo\u017cyczony&#8221; od Filharmonik\u00f3w Wiede\u0144skich. Jeszcze jeden, kt\u00f3ry mo\u017ce zadziwia\u0107, jak on to wszystko d\u0105\u017cy i godzi &#8211; przecie\u017c\u00a0zajmuje si\u0119\u00a0i dyrygowaniem, o czym ju\u017c tu opowiada\u0142am.<\/p>\n<p>Blogownictwo stawi\u0142o sie dzi\u015b w troch\u0119 mniejszym sk\u0142adzie, ale by\u0142a oczywi\u015bcie <strong>Beata<\/strong>, a tak\u017ce <strong>PAK<\/strong> z <strong>a cappell\u0105<\/strong>. No i anonimowi czytelnicy, z kt\u00f3rych jeden (pozdrawiam!) spyta\u0142 mnie, kiedy b\u0119dzie o <em>Alcinie <\/em>na blogu?<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wreszcie zosta\u0142 prze\u0142amany pech\u00a0Les Musiciens du Louvre-Grenoble i Marca Minkowskiego\u00a0w kwestii Alciny, kt\u00f3ry nie pozwoli\u0142 swego czasu im wyst\u0105pi\u0107. Nie opuszcza\u0142 ich niemal do ostatniej chwili: ju\u017c siedzieli w samolocie do Krakowa i usterka sprawi\u0142a, \u017ce musieli wysi\u0105\u015b\u0107. Przesiedli si\u0119 do autobusu, wraz z solistami, ostatecznie dojechali i w ko\u0144cu wykonanie si\u0119 odby\u0142o. Jak powiedzia\u0142a [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1398"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1398"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1398\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1402,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1398\/revisions\/1402"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1398"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1398"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1398"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}