
{"id":146,"date":"2008-04-28T00:43:35","date_gmt":"2008-04-27T22:43:35","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=146"},"modified":"2008-04-28T00:43:35","modified_gmt":"2008-04-27T22:43:35","slug":"wariacje-na-tematy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2008\/04\/28\/wariacje-na-tematy\/","title":{"rendered":"Wariacje na tematy"},"content":{"rendered":"<p>Mam za sob\u0105 dwa teatralne wieczory: jeden operowy w \u0141odzi i drugi baletowy w Warszawie. Oba tematy dobrze znane, co do ka\u017cdego z nich realizatorzy mieli ambicj\u0119, \u017ceby pokaza\u0107 je inaczej. A to dzi\u015b znaczy: ubra\u0107 historie w jeszcze inne historie.<\/p>\n<p>Nie by\u0142o to mo\u017ce a\u017c tak, jak dzieje si\u0119 w ostatnich spektaklach operowych Krzysztofa Warlikowskiego, kt\u00f3ry wr\u0119cz snuje opowie\u015bci zupe\u0142nie innej tre\u015bci. Tu jakie\u015b odleg\u0142e bazowanie na oryginalnych tre\u015bciach by\u0142o, r\u00f3\u017cnice dotyczy\u0142y interpretacji i zmiany sztafa\u017cu.<\/p>\n<p><em>W\u0142oszka w Algierze<\/em> Rossiniego w re\u017cyserii Micha\u0142a Znanieckiego. Podziwia\u0107 tempo pracy: co chwila nowa premiera, dopiero co by\u0142a <em>\u0141ucja z Lammermoor<\/em> w Operze Narodowej (troch\u0119 nijaka zreszt\u0105). Ta realizacja jest lekka i dowcipna, cho\u0107 pomys\u0142\u00f3w mo\u017ce w niej za du\u017co na minut\u0119. Ale og\u00f3lnie zgadzaj\u0105 si\u0119 one z rossiniowskim <em>buffo<\/em>, w kt\u00f3rym co jaki\u015b czas, zwykle na koniec aktu, wszyscy \u015bpiewaj\u0105 w zawrotnym tempie o tym, jak im si\u0119 w g\u0142owie kr\u0119ci i miesza, no po prostu zwariowa\u0107 mo\u017cna. Rossini kocha\u0142 absurd, wi\u0119c dodatkowe absurdy znosi, ale w rozs\u0105dnych dawkach. Re\u017cyser zainspirowa\u0142 si\u0119 miastem, w kt\u00f3rym rzecz wystawi\u0142, i umie\u015bci\u0142 akcj\u0119 w starym studiu filmowym, tak wi\u0119c zawijasy akcji, czasem i tak ma\u0142o zrozumia\u0142e, staj\u0105 si\u0119 po prostu filmowymi gagami. Gagi mno\u017c\u0105 si\u0119 i pi\u0119trz\u0105, i mo\u017ce lepiej, \u017ce zakrywaj\u0105 nie zawsze pi\u0119kne \u015bpiewanie wi\u0119kszo\u015bci solist\u00f3w (w paru momentach wr\u0119cz ratuj\u0105 sytuacj\u0119). Nie jest idealnie pod wzgl\u0119dem muzycznym, ale przynajmniej jest \u015bmiesznie. A przy tym w\u0142a\u015bciwie wszystko z samej tre\u015bci jest zachowane.<\/p>\n<p><em>Pan Twardowski<\/em> Ludomira R\u00f3\u017cyckiego w inscenizacji i choreografii Gustawa Klauznera. Dzie\u0142ko samo w sobie b\u0142ahe, cepeliada dla dzieci, cho\u0107 gdy kompozytor zapomina\u0142 o cepelii, troch\u0119 si\u0119 wyprawia\u0142 w stron\u0119 impresjonizmu &#8211; w ko\u0144cu by\u0142 to rok 1921. Ale og\u00f3lnie jest do\u015b\u0107 zachowawcze &#8211; c\u00f3\u017c, ka\u017cdy nar\u00f3d ma takiego <em>Pietruszk\u0119<\/em>, na jakiego zas\u0142u\u017cy\u0142 (m\u00f3wi\u0119 to oczywi\u015bcie w sensie nawi\u0105zywania do poda\u0144 ludowych, bo przecie\u017c tre\u015bciowo te dzie\u0142a nie maj\u0105 nic wsp\u00f3lnego, no, chyba \u017ce tam jarmark, a tu rynek krakowski). Choreograf ubra\u0142 wszystkich &#8222;wsp\u00f3\u0142cze\u015bnie&#8221; (nawet lajkonik jest z pleksi), ale to akurat mniej istotne, cho\u0107 zabawne jest zestawienie takiej muzyki z maksymalnie uproszczon\u0105 dekoracj\u0105. Ciekawe jest co innego: Klauzner postanowi\u0142 wyemancypowa\u0107 (sic!) posta\u0107 Pani Twardowskiej. Przede wszystkim Twardowski nie jest starym alchemikiem, ale m\u0142odym poet\u0105 chyba, w ka\u017cdym razie przerzuca r\u00f3\u017cne kartki i pokazuje je \u017conie. Ona za\u015b jest wsp\u00f3\u0142czesn\u0105 dziewczyn\u0105, wyrazist\u0105 osobowo\u015bci\u0105, nie wied\u017am\u0105, jak w mickiewiczowskiej balladzie, tylko kim\u015b w rodzaju Ma\u0142gorzaty dla Mistrza. I fina\u0142 przypomina troch\u0119 w\u0142a\u015bnie odej\u015bcie Mistrza i Ma\u0142gorzaty &#8211; ucieczka przed \u015bwiatem, ukazanie si\u0119 drogi w za\u015bwiaty (nie na Ksi\u0119\u017cyc, gdzie zwykle si\u0119 wysy\u0142a Twardowskiego), ale ostatecznie wyb\u00f3r drogi w bok, na pozycje wypoczywaj\u0105cych obserwator\u00f3w \u015bwiata.<\/p>\n<p>Tak wi\u0119c opowiadaj\u0105c nam jedn\u0105 histori\u0119 r\u00f3wnolegle panowie opowiadali nam drug\u0105, ale zwi\u0105zan\u0105 z pierwsz\u0105. Wida\u0107 tak ju\u017c musi by\u0107&#8230; Micha\u0142 Znaniecki powiedzia\u0142 raz, \u017ce je\u015bli kto\u015b chce opowiedzie\u0107 swoj\u0105 histori\u0119, niech j\u0105 sobie sam napisze. No i s\u0142usznie. Ale taki\u00a0 jest dzi\u015b czas, \u017ce niczego si\u0119 nie opowiada wprost, tylko poprzez parabole i\u00a0wariacje. Ciekawe, czy tak ju\u017c pozostanie?<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Mam za sob\u0105 dwa teatralne wieczory: jeden operowy w \u0141odzi i drugi baletowy w Warszawie. Oba tematy dobrze znane, co do ka\u017cdego z nich realizatorzy mieli ambicj\u0119, \u017ceby pokaza\u0107 je inaczej. A to dzi\u015b znaczy: ubra\u0107 historie w jeszcze inne historie. Nie by\u0142o to mo\u017ce a\u017c tak, jak dzieje si\u0119 w ostatnich spektaklach operowych Krzysztofa [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/146"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=146"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/146\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=146"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=146"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=146"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}