
{"id":1474,"date":"2011-11-06T11:23:56","date_gmt":"2011-11-06T10:23:56","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=1474"},"modified":"2011-11-25T14:13:35","modified_gmt":"2011-11-25T13:13:35","slug":"klopoty-z-polieuktem","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2011\/11\/06\/klopoty-z-polieuktem\/","title":{"rendered":"K\u0142opoty z Polieuktem"},"content":{"rendered":"<p>Historia tego spektaklu jest ciekawa sama w sobie. Zygmunt Krauze wsp\u00f3\u0142pracuje z Jorgem Lavellim od lat 80.: stworzy\u0142 ilustracj\u0119 muzyczn\u0105 do o\u015bmiu jego spektakli, w tym <em>Operetki<\/em> Gombrowicza, kt\u00f3rego argenty\u0144ski re\u017cyser (naturalizowany we Francji, czytaj\u0105 tu jego imi\u0119 z francuska) zna\u0142 w m\u0142odo\u015bci i by\u0142 propagatorem jego dzie\u0142. Pierwsz\u0105 sztuk\u0105, przy kt\u00f3rej Krauze wsp\u00f3\u0142pracowa\u0142, by\u0142 <em>Polyeucte martyr<\/em> Corneille&#8217;a w Com\u00e9die-Fran\u00e7aise (p\u00f3\u017aniejsze kolaboracje odbywa\u0142y si\u0119 w wi\u0119kszo\u015bci na deskach Th\u00e9\u00e2tre national de la Colline). Od razu trzeba podkre\u015bli\u0107, \u017ce <em>Polieukt<\/em> Krauzego muzycznie nie ma nic wsp\u00f3lnego z tym spektaklem &#8211; tam u\u017cyte by\u0142y proste instrumenty d\u0119te z muszlami w\u0142\u0105cznie, harfa\u00a0i arabska lutnia ud. Tu jest wsp\u00f3\u0142czesna orkiestra, a muzyka nie nawi\u0105zuje do staro\u017cytno\u015bci.<\/p>\n<p><!--more-->Zam\u00f3wi\u0142 j\u0105 Stefan Sutkowski, dyrektor Warszawskiej Opery Kameralnej, kt\u00f3ry ma szczeg\u00f3ln\u0105 polityk\u0119 repertuarow\u0105 w tej dziedzinie: trzyma si\u0119 jak najdalej od eksperyment\u00f3w, nie m\u00f3wi\u0105c ju\u017c o problemach wsp\u00f3\u0142czesno\u015bci, i zwraca si\u0119 do tw\u00f3rc\u00f3w, kt\u00f3rzy pisz\u0105 &#8222;bezpieczn\u0105&#8221;, \u0142atw\u0105 w s\u0142uchaniu muzyk\u0119. Najwi\u0119cej oper (w\u0142a\u015bciwie wzdragam si\u0119 przed u\u017cyciem tego s\u0142owa) zam\u00f3wi\u0142 u Bernadetty Matuszczak, kt\u00f3rej j\u0119zyk muzyczny uproszczony jest do skrajno\u015bci. Pisa\u0142 te\u017c dla WOK Zbigniew Rudzi\u0144ski i w\u0142a\u015bnie Zygmunt Krauze (<em>Balthasar<\/em>). W ten spos\u00f3b dyrektor Sutkowski wie, czego si\u0119 spodziewa\u0107, i ma, czego chce, czyli utwory nawi\u0105zuj\u0105ce do przesz\u0142o\u015bci zar\u00f3wno w warstwie muzycznej, jak i tre\u015bciowej.<\/p>\n<p>Krauze nam\u00f3wi\u0142 swego przyjaciela Lavellego nie tylko do wsp\u00f3\u0142udzia\u0142u w\u00a0tworzeniu libretta, ale i\u00a0do wyre\u017cyserowania dzie\u0142a w Warszawie &#8211; ten mia\u0142 tylko par\u0119 dni wolnego w pa\u017adzierniku zesz\u0142ego roku, w zwi\u0105zku z czym wi\u0119kszo\u015b\u0107 krytyk\u00f3w, \u0142\u0105cznie ze mn\u0105, nie widzia\u0142a <em>Polieukta<\/em>, poniewa\u017c by\u0142a na Konkursie Chopinowskim. Widzia\u0142a go za to recenzentka &#8222;Ruchu Muzycznego&#8221;, kt\u00f3ra rzecz <a href=\"http:\/\/www.ruchmuzyczny.pl\/PelnyArtykul.php?Id=1602\">zjecha\u0142a dokumentnie<\/a>.\u00a0W\u00a0niejednym\u00a0musz\u0119 si\u0119 z ni\u0105 zgodzi\u0107, acz nie we wszystkim &#8211; o tym za chwil\u0119. Na warszawski spektakl Lavelli, kt\u00f3ry w\u0142a\u015bnie w tuluza\u0144skim Th\u00e9\u00e2tre du Capitole wystawia\u0142 <em>Simona Boccanegr\u0119<\/em> (jest te\u017c cenionym re\u017cyserem operowym), zaprosi\u0142 dyrektora tego teatru, kt\u00f3ry z miejsca tak si\u0119 zachwyci\u0142, \u017ce zaprosi\u0142 ca\u0142y spektakl do siebie, co w\u0142a\u015bnie dosz\u0142o do skutku. Teatr w Tuluzie ma sw\u00f3j zesp\u00f3\u0142, kt\u00f3ry gra po kilka razy w miesi\u0105cu, ale jest cz\u0119\u015bciowo impresaryjny.<\/p>\n<p>Teraz wr\u00f3c\u0119 do tego, co mi w <em>Polieukcie<\/em> przeszkadza. Dotyczy to libretta. Mnie te\u017c razi polszczyzna tego tekstu i jej brzmienie na scenie. Ale to drobiazg w por\u00f3wnaniu z sam\u0105 tre\u015bci\u0105. Autorzy wprowadzili elementy, kt\u00f3rych u Corneille&#8217;a nie ma, np. gejowski romans Polieukta z chrze\u015bcijaninem Nearkiem, kt\u00f3ry w istocie staje si\u0119 dla\u0144 impulsem, by za nim p\u00f3j\u015b\u0107 (czy w wierze, czy raczej w robieniu zadymy?). Krauze twierdzi, \u017ce pono\u0107 wedle \u017ar\u00f3de\u0142 historycznych Polieukt i Neark rzeczywi\u015bcie byli homoseksualistami (ciekawe, \u017ce w polskim autorskim om\u00f3wieniu tre\u015bci, zamieszczonym w programie WOK, brak tego fragmentu), ale &#8222;jest prawda czasu i prawda ekranu&#8221; &#8211; dramat rz\u0105dzi si\u0119 swoimi prawami. Ja mam pretensj\u0119 nie tyle do tego, \u017ce Polieukt musi wybiera\u0107 mi\u0119dzy mi\u0142o\u015bci\u0105 do \u017cony Pauliny i \u017cyciem a mi\u0142o\u015bci\u0105 do Nearka i \u015bmierci\u0105, lecz do tego, \u017ce tym samym nie jest m\u0119czennikiem za wiar\u0119 (co jest istot\u0105 dzie\u0142a Corneille&#8217;a), ale za nieszcz\u0119\u015bliwie ulokowane uczucia, a to wielkie sp\u0142aszczenie motywacji. Ka\u017cde p\u00f3\u017aniejsze, wypowiadane ju\u017c po \u015bmierci Nearka, s\u0142owo Polieukta o wierze jest wi\u0119c fa\u0142szywe.<\/p>\n<p>Ju\u017c pierwsza scena, w kt\u00f3rej Polieukt i Neark stoj\u0105 w u\u015bcisku i powtarzaj\u0105 do siebie &#8222;kochany, kochany&#8221;, jest swego rodzaju demonstracj\u0105: z jednej strony niby powr\u00f3t do prawdy historycznej, z drugiej puszczenie oka do publiczno\u015bci: prosz\u0119, macie modny szczeg\u00f3\u0142.\u00a0Ponadto fina\u0142 u\u00a0Corneille&#8217;a\u00a0jest zupe\u0142nie inny: Paulina i jej ojciec Feliks pod wp\u0142ywem \u017carliwo\u015bci wiary Polieukta r\u00f3wnie\u017c nawracaj\u0105 si\u0119 na chrze\u015bcija\u0144stwo. U Krauzego\/Lavellego jest miotanie si\u0119: Feliks wspomina uwi\u0119zionemu Polieuktowi, \u017ce my\u015bli o przyj\u0119ciu chrztu, ale potem okazuje si\u0119, \u017ce chcia\u0142 go tylko zmi\u0119kczy\u0107, a naprawd\u0119 pozostaje przy swoim. Te\u017c do\u015b\u0107 sztuczne. Natomiast samo zako\u0144czenie\u00a0jest kompletnie niezrozumia\u0142e. Gdy Polieukt zostaje wyprowadzony na stracenie, na scen\u0119 wchodz\u0105 wszyscy protagoni\u015bci i wraz z ch\u00f3rem \u015bpiewaj\u0105 ni z tego, ni z owego radosny hymn do wolno\u015bci i tolerancji. Czy religijnej, czy obyczajowej &#8211; wszak tu wielkie materii pomieszanie? Czy s\u0142owa &#8222;uszanujmy ka\u017cd\u0105 wiar\u0119&#8221;\u00a0s\u0105 te\u017c protestem przeciwko wcze\u015bniejszemu czynowi Polieukta i Nearka, kt\u00f3rzy id\u0105 do poga\u0144skiej \u015bwi\u0105tyni niszczy\u0107 tamtejsze wizerunki bog\u00f3w?<\/p>\n<p>Tre\u015bciowo jest tu wi\u0119c ba\u0142agan. Ale Jorge Lavelli\u00a0u\u017cy\u0142 dobrej rzemie\u015blniczej re\u017cyserskiej roboty, scenografia i kostiumy s\u0105 minimalistyczne (wi\u0119kszo\u015b\u0107 kostium\u00f3w bia\u0142a, tylko dwa &#8211; Pauliny i Feliksa &#8211; czerwone, niech mi kto\u015b powie, dlaczego), a \u015bpiew znakomity. Jan Jakub Monowid (w roli tytu\u0142owej) zrobi\u0142 ogromny post\u0119p i staje si\u0119 ju\u017c jednym z najlepszych kontratenor\u00f3w w Polsce. Z prawdziw\u0105 klas\u0105 \u015bpiewa Aleksander Kunach (Neark), dobra jest te\u017c Marta Wy\u0142oma\u0144ska (Paulina) i Artur Janda (Sewer). Publiczno\u015b\u0107 oklaskiwa\u0142a ich gor\u0105co, zw\u0142aszcza dw\u00f3ch pierwszych. Co za\u015b do muzyki, nie by\u0142abym a\u017c tak surowa, jak recenzentka &#8222;RM&#8221; &#8211; jest ona utrzymana w pewnej charakterystycznej konwencji rw\u0105cych si\u0119, powtarzanych motyw\u00f3w, troch\u0119 taka <em>repetitive music<\/em>. Styl ten Krauze rozwija w swoich dzie\u0142ach scenicznych ju\u017c od <em>Gwiazdy<\/em> (kt\u00f3r\u0105 jednak wol\u0119). Ponadto\u00a0j\u0119zyk libretta moim zdaniem zdecydowanie tu przeszkadza.\u00a0Chyba po prostu nie pasuje. W Tuluzie by\u0142y wy\u015bwietlane napisy francuskie, ale chyba lepiej by\u0142oby, gdyby rzecz \u015bpiewano po francusku &#8211; og\u00f3lnie spektakl bardzo si\u0119 podoba\u0142. Widocznie to jest po prostu nie dla naszej, lecz tamtej publiczno\u015bci. Ciekawa jestem, co napisze prasa &#8211; byli obecni krytycy nie tylko z Francji, ale i z W\u0142och czy Hiszpanii.<\/p>\n<p>Jeszcze kwestia plakatu: nie mam poj\u0119cia, czemu teatr wykorzysta\u0142 tu s\u0142ynne zdj\u0119cie Antonina Artaud z filmu <em><a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=BLBn9KK2Ss0&amp;feature=related\">M\u0119cze\u0144stwo Joanny d&#8217;Arc<\/a><\/em>. Czy to dlatego, \u017ce oba dzie\u0142a m\u00f3wi\u0105 o wierze? To troch\u0119 ma\u0142o.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Historia tego spektaklu jest ciekawa sama w sobie. Zygmunt Krauze wsp\u00f3\u0142pracuje z Jorgem Lavellim od lat 80.: stworzy\u0142 ilustracj\u0119 muzyczn\u0105 do o\u015bmiu jego spektakli, w tym Operetki Gombrowicza, kt\u00f3rego argenty\u0144ski re\u017cyser (naturalizowany we Francji, czytaj\u0105 tu jego imi\u0119 z francuska) zna\u0142 w m\u0142odo\u015bci i by\u0142 propagatorem jego dzie\u0142. Pierwsz\u0105 sztuk\u0105, przy kt\u00f3rej Krauze wsp\u00f3\u0142pracowa\u0142, by\u0142 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1474"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1474"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1474\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1478,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1474\/revisions\/1478"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1474"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1474"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1474"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}