
{"id":151,"date":"2008-05-07T00:00:59","date_gmt":"2008-05-06T22:00:59","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=151"},"modified":"2008-05-07T00:09:59","modified_gmt":"2008-05-06T22:09:59","slug":"dwaj-mistrzowie-dwa-swiaty","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2008\/05\/07\/dwaj-mistrzowie-dwa-swiaty\/","title":{"rendered":"Dwaj mistrzowie, dwa \u015bwiaty"},"content":{"rendered":"<p>Pi\u0119kna dwudniowa seria. W poniedzia\u0142ek w Studiu im. Lutos\u0142awskiego Philippe Herreweghe z Collegium Vocale Gent w programie oratoryjno-kantatowym Bacha, we wtorek w Filharmonii Narodowej Marc Minkowski z Les Musiciens de Louvre-Grenoble w Haydnie, Glucku i Rameau. Dwie skrajnie odmienne osobowo\u015bci, dwie r\u00f3\u017cne atmosfery, dwa rodzaje muzykowania. Sacrum i profanum.<\/p>\n<p>Herreweghe mo\u017ce ju\u017c nie z takim blaskiem jak kiedy\u015b, ale w skupieniu, absolutnie naturalnie, z prostot\u0105, w spos\u00f3b zr\u00f3wnowa\u017cony. Emocje s\u0105, ale pod spodem. Minkowski: emocje na wierzchu, radosna zabawa, b\u0142yskotliwo\u015b\u0107, elektryczno\u015b\u0107. Wieczne rozbawione dziecko, podczas gdy\u00a0Herreweghe &#8211;\u00a0doros\u0142y chyba ju\u017c od urodzenia.<\/p>\n<p>O\u00a0Herreweghe jako\u015b ostatnio zacz\u0119\u0142y si\u0119 pojawia\u0107 zdania krytyczne, nawet do\u015b\u0107 mocno: \u017ce nudzi, \u017ce bez wyrazu, bez dramatyzmu. Mnie zaszokowa\u0142o, jak przeczyta\u0142am takie zdanie o jego nagraniu <em>Pasji wg \u015bw. Jana<\/em>. Ja jestem zdania przeciwnego: dla mnie dramatyzm jego interpretacji w tym si\u0119 kryje, \u017ce wszystko jest spokojnie i dobitnie opowiedziane. Dramatyzm jest w tre\u015bci, przesadne podbijanie go jest dla mnie w z\u0142ym gu\u015bcie. I nagle pomy\u015bla\u0142am, \u017ce, tak jak wszystko w ostatnich czasach si\u0119 tabloidyzuje, tak sta\u0142o si\u0119 chyba tak\u017ce z odbiorem\u00a0muzyki dawnej. A mo\u017ce z odbiorem muzyki w og\u00f3le?<\/p>\n<p>Za Minkowskim przecie\u017c te\u017c przepadam, i t\u0119 elektryczno\u015b\u0107 jego bardzo lubi\u0119, jest to porywaj\u0105ce, i ta jego fantazja, pomys\u0142y, pogoda ducha. Ale to do\u015b\u0107 \u0142atwe, od razu trafia. Cz\u0142owiek siedzi i si\u0119 u\u015bmiecha. Z Herreweghem chyba tak \u0142atwo nie ma (pisz\u0119: chyba, bo do mnie i on trafia w spos\u00f3b najbardziej bezpo\u015bredni). Ale kto w ten \u015bwiat wejdzie naprawd\u0119, zobaczy, \u017ce bardzo warto. Po tym koncercie czu\u0142am si\u0119 jak wyk\u0105pana w krystalicznej wodzie. Po wyst\u0119pie Minkowskiego &#8211; jak po szampa\u0144skiej zabawie.<\/p>\n<p>Jedno i drugie jest niezb\u0119dne do \u017cycia. Dwa \u015bwiaty? Nie. Dwie strony tego samego \u015bwiata.<\/p>\n<p>PS. Ciekawostka. Znajomy, z kt\u00f3rym wraca\u0142am z koncertu Minkowskiego, opowiedzia\u0142 mi, \u017ce na koncercie byli pp. Tuskowie. Nie afiszowali si\u0119, siedzieli sobie skromnie gdzie\u015b tam na balkonie (bynajmniej nie w reprezentacyjnym pierwszym rz\u0119dzie). Filharmoniczne szefostwo pewno nawet o tym nie wiedzia\u0142o. Znajomy, kt\u00f3ry z nimi rozmawia\u0142, m\u00f3wi, \u017ce to \u017cona nam\u00f3wi\u0142a pana premiera na t\u0119 eskapad\u0119; oboje wygl\u0105dali na zadowolonych. \u017bony si\u0119 czasem przydaj\u0105, nawet czasem do wi\u0119kszego zainteresowania m\u0119\u017c\u00f3w kultur\u0105&#8230;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Pi\u0119kna dwudniowa seria. W poniedzia\u0142ek w Studiu im. Lutos\u0142awskiego Philippe Herreweghe z Collegium Vocale Gent w programie oratoryjno-kantatowym Bacha, we wtorek w Filharmonii Narodowej Marc Minkowski z Les Musiciens de Louvre-Grenoble w Haydnie, Glucku i Rameau. Dwie skrajnie odmienne osobowo\u015bci, dwie r\u00f3\u017cne atmosfery, dwa rodzaje muzykowania. Sacrum i profanum. Herreweghe mo\u017ce ju\u017c nie z takim [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/151"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=151"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/151\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=151"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=151"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=151"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}