
{"id":1510,"date":"2011-11-18T23:40:34","date_gmt":"2011-11-18T22:40:34","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=1510"},"modified":"2011-11-25T14:10:00","modified_gmt":"2011-11-25T13:10:00","slug":"pani-weterynarz-spiewa","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2011\/11\/18\/pani-weterynarz-spiewa\/","title":{"rendered":"Pani weterynarz \u015bpiewa"},"content":{"rendered":"<p>Dzi\u015b w Warszawie mo\u017cna by\u0142o pos\u0142ucha\u0107 z niema\u0142\u0105 przyjemno\u015bci\u0105 tego, co wczoraj w Poznaniu. Niestety by\u0142o du\u017co wolnych miejsc. Warszawa odzwyczai\u0142a si\u0119 od muzyki dawnej czy jak? A mo\u017ce, jak pr\u00f3bowali\u015bmy si\u0119 domy\u015bla\u0107 w czasie przerwy, pi\u0105tkowa publiczno\u015b\u0107 woli zwyk\u0142\u0105 orkiestr\u0119 symfoniczn\u0105?<\/p>\n<p>European Union Baroque Orchestra prowadzona od klawesynu (ale bardzo plastycznie) przez Larsa Ulrika Mortensena gra\u0142a lekko, przejrzy\u015bcie i niemal tanecznie (w <em>Concerto grosso F-dur<\/em> op. 6 nr 2 Haendla i <em>III Koncercie brandenburskim<\/em>). Nie by\u0142o to mo\u017ce granie idealne, ale jak na m\u0142odzie\u017c &#8211; bo to przecie\u017c orkiestra m\u0142odzie\u017cowa &#8211; bardzo sprawnie i z zapa\u0142em. Wyr\u00f3\u017cnia\u0142 si\u0119 do\u015bwiadczony koncertmistrz, Huw Daniel. W tym mi\u0119dzynarodowym zespole gra w tej chwili jedna Polka, wiolonczelistka Magdalena Brostek.<!--more--><\/p>\n<p>Gdy jednak na scenie pojawia\u0142a si\u0119 Maria Keohane, przyci\u0105ga\u0142a ca\u0142\u0105 uwag\u0119. My\u015bl\u0119, \u017ce jest ona tak lubiana tak\u017ce dlatego, \u017ce ma wiele wdzi\u0119ku osobistego i sprawia wra\u017cenie przesympatycznej osoby. Dope\u0142nia tego wra\u017cenia dobranym stylowym strojem, a nawet r\u00f3wnie stylowym dygiem. No, ale przede wszystkim pi\u0119kny ma g\u0142os &#8211; jak instrumencik, flecik. Ta Szwedka o irlandzkich korzeniach \u015bpiewa przy tym w spos\u00f3b absolutnie naturalny, co w Skandynawii zreszt\u0105 jest raczej regu\u0142\u0105.<\/p>\n<p>To g\u0142os zdecydowanie sopranowy &#8211; gdy tylko wspina si\u0119 do g\u00f3ry, ujmuje dzwoneczkow\u0105 barw\u0105. W dole skali d\u017awi\u0119k jest bardziej sztuczny, ale \u015bpiewaczka potrafi nada\u0107 mu wymiar dramatyczny. Tak by\u0142o w przyd\u0142ugiej zreszt\u0105 i nu\u017c\u0105cej jak na m\u00f3j gust kantacie <em>Il Pianto di Maria<\/em> autorstwa G.B. Freeandiniego (przypisywanej niegdy\u015b Haendlowi, ale to nawet ko\u0142o Haendla nie le\u017ca\u0142o).<\/p>\n<p>Najbardziej czeka\u0142o si\u0119 na Bacha &#8211; cudowne <em>Jauchzet Gott in allen Landen<\/em>, rzecz do\u015b\u0107 karko\u0142omn\u0105, dla bardzo sprawnych sopran\u00f3w. G\u0142osowi towarzyszy tu tr\u0105bka, kt\u00f3ra wchodzi z nim w dialog, nawet chwilami do\u015b\u0107 ozdobny (Sebastian Philpott gra\u0142\u00a0oczywi\u015bcie na tr\u0105bce naturalnej). Nie wiadomo, co si\u0119 sta\u0142o Marii na pocz\u0105tku tego utworu &#8211; rozproszy\u0142a si\u0119 jako\u015b i zacz\u0119\u0142a \u015bpiewa\u0107 ze \u015brodka; Mortensen bardzo dobrze zrobi\u0142, \u017ce przerwa\u0142 i rozpocz\u0105\u0142 jeszcze raz. Potem by\u0142o ju\u017c bez zarzutu. Bis &#8211; ten sam, co w Poznaniu, przepi\u0119kny.<\/p>\n<p>Jednak spotka\u0142am znajom\u0105, kt\u00f3ra s\u0142ysza\u0142a Mari\u0119 Keohane tego wieczoru po raz pierwszy i nie by\u0142a ni\u0105 zachwycona. C\u00f3\u017c, nie wszystkim podoba si\u0119 to samo.\u00a0Swoj\u0105 drog\u0105 nie jest dziwne, \u017ce\u00a0w tutejszym blogowym\u00a0gronie lubiana jest osoba, kt\u00f3ra kocha wiernie i muzyk\u0119, i zwierz\u0105tka.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dzi\u015b w Warszawie mo\u017cna by\u0142o pos\u0142ucha\u0107 z niema\u0142\u0105 przyjemno\u015bci\u0105 tego, co wczoraj w Poznaniu. Niestety by\u0142o du\u017co wolnych miejsc. Warszawa odzwyczai\u0142a si\u0119 od muzyki dawnej czy jak? A mo\u017ce, jak pr\u00f3bowali\u015bmy si\u0119 domy\u015bla\u0107 w czasie przerwy, pi\u0105tkowa publiczno\u015b\u0107 woli zwyk\u0142\u0105 orkiestr\u0119 symfoniczn\u0105? European Union Baroque Orchestra prowadzona od klawesynu (ale bardzo plastycznie) przez Larsa Ulrika [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1510"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1510"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1510\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1516,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1510\/revisions\/1516"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1510"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1510"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1510"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}