
{"id":154,"date":"2008-05-14T01:13:23","date_gmt":"2008-05-13T23:13:23","guid":{"rendered":"http:\/\/szwarcman.blog.polityka.pl\/?p=154"},"modified":"2008-05-14T01:13:23","modified_gmt":"2008-05-13T23:13:23","slug":"im-wunderschonen-monat-mai","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/2008\/05\/14\/im-wunderschonen-monat-mai\/","title":{"rendered":"Im wundersch\u00f6nen Monat Mai&#8230;"},"content":{"rendered":"<p>&#8230;<em>als alle Knospen sprangen<\/em>&#8230; Heine, <em><a href=\"http:\/\/www.staff.uni-mainz.de\/pommeren\/Gedichte\/BdL\/Lyr-01.html\">Lyrisches Intermezzo I<\/a><\/em>. No i oczywi\u015bcie Schumann, pierwsza pie\u015b\u0144 cyklu <em><a href=\"http:\/\/www.youtube.com\/watch?v=vpGWQ-MOuBg&amp;feature=related\">Dichterliebe<\/a><\/em>. Te s\u0142owa, mimo i\u017c <a href=\"http:\/\/www.recmusic.org\/lieder\/get_text.html?TextId=7628\">tylu kompozytor\u00f3w<\/a>, wi\u0119kszo\u015b\u0107 nieznana nikomu, pr\u00f3bowa\u0142o je wykorzysta\u0107, s\u0105 ju\u017c nierozerwalnie zwi\u0105zane z t\u0105 w\u0142a\u015bnie melodi\u0105. Ale kiedy (najcz\u0119\u015bciej wiosn\u0105 w\u0142a\u015bnie) przypominam sobie ten wiersz, kojarzy mi si\u0119 te\u017c z jeszcze czym\u015b.<\/p>\n<p>Pierre i Mich\u00e8le, m\u0142odzi i zakochani, spotykaj\u0105 si\u0119 w paryskiej kafejce (rzecz si\u0119 dzieje kilka lat po wojnie). &#8222;Pierre ca\u0142uje j\u0105 w czo\u0142o, we w\u0142osy.\u00a0Mich\u00e8le schyla g\u0142ow\u0119, wi\u0119c podnosi j\u0105 za brod\u0119 i zmusza, \u017ceby spojrza\u0142a\u00a0na niego, zanim poca\u0142uje j\u0105 w usta. Ca\u0142uje j\u0105 raz, drugi raz. Pachnie \u015bwie\u017co\u015bci\u0105, cieniem pod drzewami.\u00a0<em>Im wundersch\u00f6nen Monat Mai<\/em>, s\u0142yszy wyra\u017anie melodi\u0119. Zdumiewa go, \u017ce tak dobrze pami\u0119ta s\u0142owa, kt\u00f3re dopiero przet\u0142umaczone, maj\u0105 naprawd\u0119 dla niego sens. Ale podoba mu si\u0119 melodia, s\u0142owa tak \u0142adnie brzmi\u0105, nucone we w\u0142osy Mich\u00e8le, w jej wilgotne usta. <em>Im wundersch\u00f6nen Monat Mai, als&#8230; <\/em>R\u0119ka Mich\u00e8le wbija mu si\u0119 w rami\u0119. &#8211; Boli mnie &#8211; m\u00f3wi odpychaj\u0105c go i przesuwaj\u0105c palcem po ustach. Pierre widzi \u015blad swoich z\u0119b\u00f3w na jej wardze&#8221;&#8230;<\/p>\n<p>Ona si\u0119 dziwi, ale si\u0119 nie gniewa. Chc\u0105 si\u0119 spotka\u0107 sam na sam w willi, gdzie Mich\u00e8le mieszka z rodzicami; oni maj\u0105 wyjecha\u0107. Ale coraz to wyp\u0142ywaj\u0105 dziwne sprawy&#8230; Pierre wie, nie wiadomo sk\u0105d, \u017ce mieszka\u0142a kiedy\u015b w Enghien&#8230; \u017ce na schodach jej domu by\u0142a szklana kula&#8230; A znaj\u0105 si\u0119 od niedawna. Spotykaj\u0105 si\u0119 dalej.<\/p>\n<p>&#8222;Boi si\u0119 ciebie, brzydzi si\u0119 tob\u0105, czasami odpycha ci\u0119 po\u015br\u00f3d najczulszych poca\u0142unk\u00f3w, nie chce i\u015b\u0107 z tob\u0105 do \u0142\u00f3\u017cka, jest czym\u015b przera\u017cona (&#8230;) ca\u0142owa\u0142e\u015b j\u0105 i ugryz\u0142e\u015b, a\u017c si\u0119 roz\u017cali\u0142a (&#8230;) <em>als alle Knospen sprangen<\/em>, w my\u015bli nuci\u0142e\u015b Schumanna, ty chamie, nuci\u0142e\u015b gryz\u0105c j\u0105 w usta, pami\u0119tasz? R\u00f3wnocze\u015bnie wchodzi\u0142e\u015b po schodach, tak, wchodzi\u0142e\u015b po schodach g\u0142aszcz\u0105c po drodze szklan\u0105 kul\u0119 u nasady por\u0119czy, ale potem Mich\u00e8le powiedzia\u0142a, \u017ce u niej w domu nie ma \u017cadnej szklanej kuli&#8221;.<\/p>\n<p>&#8222;Teraz b\u0119d\u0119 my\u015bla\u0142 o tobie, kochana, ca\u0142\u0105 noc tylko o tobie (&#8230;) <em>Als alle Knospen sprangen<\/em> &#8211; s\u0142owa rysuj\u0105 si\u0119 na wysuszonych ustach Pierre&#8217;a, przyklejaj\u0105 si\u0119 do melodii p\u0142yn\u0105cej z do\u0142u, kt\u00f3ra nie ma z nimi nic wsp\u00f3lnego, ale i te s\u0142owa nie maj\u0105 z niczym nic wsp\u00f3lnego, przychodz\u0105 jak wszystko inne, na chwil\u0119 przyklejaj\u0105 si\u0119 do \u017cycia, a potem ju\u017c tylko jakby pe\u0142en \u017calu l\u0119k, pr\u00f3\u017cnie, kt\u00f3re odwracaj\u0105 si\u0119, ukazuj\u0105c strz\u0119py zahaczaj\u0105ce o wszystko doko\u0142a, o dwururk\u0119, o kup\u0119 zesch\u0142ych li\u015bci (&#8230;)&#8221;.<\/p>\n<p>Jad\u0105 w ko\u0144cu do Mich\u00e8le. Ale wszystko jest oczywi\u015bcie nie tak. Ona wyznaje\u00a0w ko\u0144cu, \u017ce rzeczywi\u015bcie\u00a0mieszka\u0142a kiedy\u015b w Enghien.\u00a0Wci\u0105\u017c si\u0119 go boi. &#8222;Przestraszy\u0142e\u015b mnie, przez chwil\u0119 mi si\u0119 wydawa\u0142o&#8230; Bo\u017ce, jaka\u017c jestem g\u0142upia, przecie\u017c wcale nie by\u0142e\u015b podobny&#8221;. A do kogo? Do nikogo. A\u00a0tymczasem dziwne obrazy &#8222;klej\u0105 si\u0119 do niego jak paj\u0119czyna, jak zesch\u0142e li\u015bcie lgn\u0105ce do lepkiej twarzy&#8221;. Pies warczy, Mich\u00e8le zamyka si\u0119 w sobie, cofa si\u0119. Pierre nie wie, dlaczego. &#8222;U\u015bmiecha si\u0119, widzi w lustrze sw\u00f3j u\u015bmiech, znowu si\u0119 u\u015bmiecha. <em>Als alle Knospen sprangen<\/em>, nuci przez zaci\u015bni\u0119te wargi, cisza, odg\u0142os zdejmowanej s\u0142uchawki, poruszenia tarczy, litery, a teraz cyfry. Pierre chwieje si\u0119, niewyra\u017anie czuje, \u017ce powinien jako\u015b porozumie\u0107 si\u0119 z Mich\u00e8le, ale jest ju\u017c na dworze obok motocykla&#8221;. Jedzie i nadal ma w sobie pami\u0119\u0107 domu w Enghien, gdzie jest szklana kula na schodach, a on po tych schodach wchodzi i zachowuje si\u0119 brutalnie&#8230;<\/p>\n<p>Mich\u00e8le zadzwoni\u0142a po swoich starych przyjaci\u00f3\u0142, Rolanda i Babette. Przyje\u017cd\u017caj\u0105 natychmiast na wezwanie. Mich\u00e8le jest roztrz\u0119siona. My\u015bli o historii sprzed siedmiu lat, kiedy to w Enghien, jako niemal dziewczynk\u0119, zgwa\u0142ci\u0142 j\u0105 m\u0142ody hitlerowiec. O ma\u0142o nie pope\u0142ni\u0142a potem samob\u00f3jstwa. Ale on zosta\u0142 zlikwidowany. Roland by\u0142 w grupie, kt\u00f3ra wykona\u0142a wyrok. &#8222;Pami\u0119tam, jak upad\u0142 roztrzaskan\u0105 twarz\u0105 w zesch\u0142e li\u015bcie&#8221;&#8230;<\/p>\n<p><em>Tajemna bro\u0144 &#8211;<\/em> opowiadanie, od kt\u00f3rego wzi\u0105\u0142 tytu\u0142 pierwszy zbi\u00f3r opowiada\u0144 Julia Cort\u00e1zara. Kiedy jego ksi\u0105\u017cki pokaza\u0142y si\u0119 po raz pierwszy na polskim rynku w kongenialnych t\u0142umaczeniach Zofii Ch\u0105dzy\u0144skiej (podobno lepszych od orygina\u0142\u00f3w), odbiera\u0142o si\u0119 je jako objawienie. Dzi\u015b patrzy si\u0119 na\u00a0nie z pob\u0142a\u017caniem, jak na opowiadania grozy, ale \u015bwietnie skonstruowane. Potem, po latach,\u00a0Cort\u00e1zar sta\u0142 si\u0119 lewakiem ca\u0142kiem ju\u017c niestrawnym w czytaniu. Ale do wczesnych dzie\u0142 mo\u017cna mie\u0107 sentyment. No i ta si\u0142a skojarzenia muzyki z literatur\u0105&#8230; <em>Im wundersch\u00f6nen Monat Mai&#8230;<\/em><\/p>\n<p>PS. Powt\u00f3rz\u0119 tu KOMUNIKAT ZLOTOWY, \u017ceby by\u0142o go lepiej wida\u0107. Pozostajemy przy terminie 21-22 czerwca, bo kilku osobom, tak\u017ce spoza Warszawy, pasowa\u0142. Dla zamiejscowych: rozmawia\u0142am ju\u017c ze znajom\u0105 na temat noclegu w bardzo sympatycznym, niedrogim miejscu w samym centrum miasta. Je\u015bli chodzi o program kulturalny, 21 czerwca s\u0105 r\u00f3wnolegle a\u017c trzy imprezy Festiwalu Mozartowskiego, wi\u0119c na pewno co\u015b si\u0119 za\u0142atwi. Co do reszty, jeszcze pomy\u015bl\u0119. Jaki\u015b klubik jazzowy czy inne pomys\u0142y na posiady &#8211; zale\u017cnie od ilo\u015bci os\u00f3b, czasu i ch\u0119ci.<br \/>\nWys\u0142a\u0142am maile z paroma danymi wi\u0119cej do tych kilku os\u00f3b, kt\u00f3re si\u0119 zdeklarowa\u0142y, \u017ce do Warszawy to ewentualnie. Je\u015bli kto\u015b chce si\u0119 do\u0142\u0105czy\u0107, niech da tu zna\u0107 &#8211; te\u017c napisz\u0119. Co do warszawiak\u00f3w, te\u017c b\u0119d\u0119 musia\u0142a wiedzie\u0107 np. kto reflektuje na Mozarta, bo b\u0119d\u0119 musia\u0142a zam\u00f3wi\u0107 bilety.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&#8230;als alle Knospen sprangen&#8230; Heine, Lyrisches Intermezzo I. No i oczywi\u015bcie Schumann, pierwsza pie\u015b\u0144 cyklu Dichterliebe. Te s\u0142owa, mimo i\u017c tylu kompozytor\u00f3w, wi\u0119kszo\u015b\u0107 nieznana nikomu, pr\u00f3bowa\u0142o je wykorzysta\u0107, s\u0105 ju\u017c nierozerwalnie zwi\u0105zane z t\u0105 w\u0142a\u015bnie melodi\u0105. Ale kiedy (najcz\u0119\u015bciej wiosn\u0105 w\u0142a\u015bnie) przypominam sobie ten wiersz, kojarzy mi si\u0119 te\u017c z jeszcze czym\u015b. Pierre i Mich\u00e8le, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":3,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[1],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/154"}],"collection":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/users\/3"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=154"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/154\/revisions"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=154"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=154"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/blog.polityka.pl\/szwarcman\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=154"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}